Pomorze szykuje kadry dla energetyki jądrowej. Gdynia już w grze

Pomorze szykuje kadry dla energetyki jądrowej. Gdynia już w grze

FOT. Urząd Miasta

W Gdańsku zapadła decyzja, która sięga daleko poza salę obrad i bieżące plany urzędników. Na Pomorzu ruszyło ciało, które ma połączyć szkoły, uczelnie i firmy wokół jednej z największych inwestycji infrastrukturalnych w kraju. W tym układzie Gdynia nie jest tylko obserwatorem – w nowej radzie zasiadła wiceprezydentka Oktawia Gorzeńska, a samo miasto ma już własne narzędzia do przygotowania się na nadchodzące zmiany.

  • Szkoły uczelnie i biznes mają zbudować nowe kadry
  • Gdynia weszła do rozmowy o zawodach przyszłości
  • Pierwsze programy już sprawdzają kierunek zmian

Szkoły uczelnie i biznes mają zbudować nowe kadry

Pomorska Rada Kompetencji Jądrowych została powołana podczas spotkania w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego w Gdańsku . Za inicjatywą stoją samorząd województwa i spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, a w 19 osobowym gronie znaleźli się przedstawiciele samorządów, uczelni, rynku pracy i branży energetycznej.

To nie jest kolejny panel dyskusyjny bez dalszego ciągu. Zadanie rady brzmi bardzo konkretnie – ma wypracować rozwiązania edukacyjne i szkoleniowe, które przygotują ludzi do budowy, a później także do obsługi pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce, planowanej w gminie Choczewo. Przy takiej inwestycji mowa nie tylko o inżynierach. Potrzebni będą też automatycy, specjaliści od budownictwa, nowoczesnych technologii i zarządzania procesami przemysłowymi.

Marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk nie ukrywa, że stawka jest wysoka.

„To ogromna szansa rozwojowa dla Pomorza”.

Podkreślił również, że region potrzebuje nowoczesnego systemu edukacji i współpracy między szkołami, uczelniami oraz biznesem. W jego ocenie przygotowania muszą ruszyć teraz, bo wykształcenie specjalistów dla branży jądrowej zajmuje lata, a nie miesiące.

W założeniach rady mają się znaleźć między innymi:

  • nowe kierunki kształcenia,
  • klasy patronackie,
  • programy dla szkół zawodowych i technicznych,
  • współpraca uczelni z biznesem,
  • przygotowanie nauczycieli,
  • kursy i certyfikacja zgodne ze standardami branży jądrowej.

Gdynia weszła do rozmowy o zawodach przyszłości

W 19 osobowym składzie rady znalazła się też wiceprezydentka Gdyni Oktawia Gorzeńska. Dla miasta to ważny sygnał, bo debata o energetyce jądrowej nie kończy się na poziomie województwa czy wielkiej inwestycji. Ona wchodzi do szkół, na uczelnie i do instytucji, które będą decydować o tym, czy młodzi ludzie dostaną szansę na nowe ścieżki zawodowe.

Gorzeńska zwróciła uwagę, że zmiany, które niesie rozwój tej branży, będą odczuwalne przez kolejne dekady.

„Pomorze już dziś przygotowuje się do zmian, które będą miały znaczenie dla całego rynku pracy w najbliższych dekadach”.

W jej ocenie Gdynia może na tym zyskać przede wszystkim w obszarze nowoczesnych kompetencji i współpracy szkół oraz uczelni z sektorem nowych technologii. To ważne nie tylko dla dużych firm czy specjalistycznych laboratoriów. Liczy się też to, czy lokalny system edukacji zdąży nadążyć za potrzebami rynku, zanim pojawi się fala zapotrzebowania na dobrze przygotowanych pracowników.

Rada ma pełnić funkcję platformy współpracy pomiędzy samorządami, administracją państwową, szkołami, uczelniami i przedsiębiorstwami związanymi z energetyką. W tym układzie Gdynia może być jednym z miejsc, gdzie teoria zacznie spotykać się z przyszłym zatrudnieniem.

Pierwsze programy już sprawdzają kierunek zmian

Pomorze nie czeka jednak z założonymi rękami na kolejne decyzje. Już teraz działają pierwsze programy edukacyjne związane z energetyką jądrową. W Gdyni funkcjonuje Centrum Samorządowej Transformacji Energetycznej, które ma wspierać wdrażanie innowacji energetycznych i podnoszenie kwalifikacji pracowników. Z kolei w Gdańsku w kwietniu ruszyła Akademia Energii Jądrowej – pilotażowy program dla studentów, który ma przygotowywać do pracy przy budowie i obsłudze elektrowni.

To ważny sygnał, bo pokazuje, że zapowiedzi zaczynają przybierać realny kształt. Nie chodzi już wyłącznie o rozmowy o przyszłej inwestycji, ale o konkretny system przygotowania kadr. Jeśli ten plan ma się udać, to właśnie teraz trzeba zadbać o nauczycieli, programy nauczania, praktyki i certyfikaty, które później przełożą się na kompetencje uznawane przez branżę.

Właśnie na tym ma się oprzeć nowa układanka pomiędzy samorządem, edukacją i przemysłem. Na Pomorzu to już nie teoria zapisania w strategii. To początek długiej, ale bardzo konkretnej drogi do tego, by przyszła elektrownia miała nie tylko fundamenty, lecz także ludzi gotowych ją obsłużyć.

na podstawie: UM Gdynia.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.