Butelka z piętra trafiła w policyjny radiowóz. 35-latek ukrywał się przed mundurowymi

Butelka z piętra trafiła w policyjny radiowóz. 35-latek ukrywał się przed mundurowymi

Huk rozbijającego się szkła przerwał interwencję na ul. Warszawskiej. Funkcjonariusze ze Śródmieścia stwierdzili, że ktoś z budynku rzucił butelką w zaparkowany radiowóz, pozostawiając wgniecenie na karoserii.

Do zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie, około godziny 16:00. Patrol Komendy Miejskiej Policji w Gdyni przebywał w rejonie ul. Warszawskiej, gdy wykonywał czynności służbowe poza pojazdem. W pewnym momencie funkcjonariusze usłyszeli uderzenie dobiegające z kierunku radiowozu. Okazało się, że szklana butelka rzucona z budynku uszkodziła karoserię oraz elementy pojazdu.

Policjanci szybko ustalili lokal, z którego mogła zostać wyrzucona butelka. Mężczyzna przebywający w mieszkaniu ignorował jednak wielokrotne wezwania do otwarcia drzwi. W tej sytuacji do działań włączono straż pożarną, która przystąpiła do siłowego wejścia. Wewnątrz funkcjonariusze odnaleźli 35-letniego mieszkańca Gdyni, który próbował się ukryć.

Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnej celi. Usłyszał zarzut uszkodzenia mienia, za co zgodnie z art. 288 Kodeksu karnego grozi do 5 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie 35-latka zdecyduje teraz sąd.

Atak na oznakowany pojazd policyjny w trakcie interwencji to nie tylko głupota, ale i eskalacja, która mogła skończyć się znacznie gorzej. Rzucanie ciężkich przedmiotów z wysokości to zagrożenie dla życia nie tylko funkcjonariuszy, ale też przypadkowych przechodniów. Fakt, że sprawca próbował się ukryć zamiast stawić czoła konsekwencjom, sugeruje, że doskonale zdawał sobie sprawę z wagi sytuacji. Teraz zamiast spokojnego weekendu spędzi czas w areszcie, a sąd zdecyduje, czy rozważna kara pomoże mu opanować impulsywność.

na podstawie: Policja Gdynia.