Stalowe konstrukcje wracają na teren po Vistalu. Port Gdynia i FERRUM łączą siły

Stalowe konstrukcje wracają na teren po Vistalu. Port Gdynia i FERRUM łączą siły

FOT. Urząd Miasta w Gdyni

Hala wytwórni przy ul. Indyjskiej stała się świadkiem historycznego momentu. Gdy przedstawiciele rządu, samorządu i biznesu zbierali się 1 czerwca w Porcie Gdynia, nikt nie ukrywał emocji. Po latach niepewności strategiczny teren po dawnym Vistalu wreszcie zyskuje nowe życie – i to w rękach polskiego przemysłu.

  • Umowa, która zmienia oblicze portowej dzielnicy
  • Głosy z uroczystości. Dlaczego ten dzień ma znaczenie
  • Co z tego wynika dla Gdyni

Umowa, która zmienia oblicze portowej dzielnicy

Zarząd Morskiego Portu Gdynia oraz Zakład Konstrukcji Spawanych FERRUM połączyli podpisy pod umową dzierżawy jednej z najbardziej rozpoznawalnych lokalizacji przemysłowych w mieście. Teren przy ul. Indyjskiej, który port przejął dzięki ustawowemu prawu pierwokupu, od teraz będzie służył produkcji wielkogabarytowych konstrukcji stalowych.

Co to oznacza w praktyce? FERRUM będzie wytwarzać tu elementy dla sektora energetycznego, przemysłowego i infrastrukturalnego – z bezpośrednim dostępem do nabrzeża, co umożliwia transport największych ładunków drogą morską. To szczególnie istotne w kontekście projektów transformacji energetycznej, które wymagają komponentów o imponujących rozmiarach.

Wśród uczestników uroczystości znaleźli się minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, sekretarze stanu w ministerstwach infrastruktury oraz funduszy i polityki regionalnej, wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz, a także wiceprezydent Gdyni ds. jakości życia Tomasz Augustyniak.

Głosy z uroczystości. Dlaczego ten dzień ma znaczenie

Wiceprezydent Augustyniak nie krył zadowolenia z faktu, że przemysłowy charakter tej części portu zostaje zachowany:

Port Gdynia od początku był motorem rozwoju miasta. To wokół niego powstawały miejsca pracy, przedsiębiorstwa i kompetencje, które przez lata budowały gospodarczy potencjał Gdyni.

Jego słowa podkreślają coś więcej niż tylko aspekt gospodarczy – to kwestia tożsamości miejsca, które przez dekady żyło z przemysłu stoczniowego i metalowego.

Prezes Portu Gdynia Piotr Gorzeński widzi w umowie szansę na realny wkład w zmiany energetyczne kraju:

Wspólnie, polskimi rękami, dokładamy cegiełkę do budowy nowej rzeczywistości energetycznej naszego kraju.

Minister Domański poszerzył ten wątek, wskazując na szerszy kontekst:

Polska jest dziś największym placem budowy transformacji energetycznej – od projektów offshore i onshore po magazyny energii, sieci i energetykę jądrową. Bardzo ważne jest, aby te projekty były realizowane siłą polskich firm.

Z kolei Arkadiusz Marchewka z Ministerstwa Infrastruktury nadał sprawie wymiar bezpieczeństwa:

Porty to dziś szeroko rozumiane bezpieczeństwo. Mawiano kiedyś, że porty są oknem na świat, ale dziś wiemy, że są fundamentem bezpieczeństwa gospodarczego, militarnego i energetycznego.

Co z tego wynika dla Gdyni

Podpisana umowa to nie tylko symboliczny powrót produkcji na tereny po Vistalu. To konkretne konsekwencje dla lokalnej gospodarki: nowe miejsca pracy, utrzymanie łańcuchów dostaw dla firm współpracujących z sektorem przemysłowym oraz wzmocnienie pozycji miasta jako ośrodka gospodarki morskiej.

Bezpośrednie sąsiedztwo infrastruktury portowej daje FERRUM przewagę logistyczną przy realizacji największych zamówień. Konstrukcje wielkogabarytowe, które trudno byłoby transportować drogą lądową, mogą być ładowane bezpośrednio na statki – i ruszać w świat z gdyńskiego nabrzeża.

na podstawie: Urząd Miasta Gdynia.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Gdyni). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.