„Horyzont II" wypłynął w morze. Na pokładzie polarnicy i studenci UMG

„Horyzont II" wypłynął w morze. Na pokładzie polarnicy i studenci UMG

FOT. Urząd Miasta Gdynia

Liny odbiły od nabrzeża, a na pokładzie zabrzmiał dźwięk syreny. Z gdyńskiego portu właśnie wyruszyła wyprawa, która połączyć ma arktyczną naukę z morskim szkoleniem. Czeka ich podbiegunowa rzeczywistość – lód w wodzie, specyficzna łączność i zmiana ekip, które przez rok żyły w izolacji na krańcu świata.

Statek naukowo-badawczy Uniwersytetu Morskiego w Gdyni opuścił Nabrzeże Kutrowe z kursem na Spitsbergen. Jednostką dowodzi kpt. ż.w. Piotr Grzywaczewski, a w jej ładowniach znalazły się zapasy żywności, paliwo i sprzęt niezbędny do funkcjonowania polskich stacji badawczych na Svalbardzie.

Na pokładzie znalazło się 33 osoby. Oprócz 15-osobowej stałej załogi płynie 18 studentów praktykantów z Wydziału Elektrycznego UMG wraz z opiekunem oraz 15 polarników z Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk.

  • Podbiegunowa szkoła życia i pracy
  • Zmiana warty na krańcu świata

Podbiegunowa szkoła życia i pracy

Wyprawa ma podwójny charakter – zaopatrzeniowy i szkoleniowy. Dla studentów to rzadka szansa wejścia w rejon, gdzie zasady nawigacji i komunikacji zupełnie odbiegają od tych znanych z polskich akwenów.

Zawsze staramy się łączyć takie wyprawy – podkreśla mgr inż. kpt. ż.w. Dariusz Jellonnek, dyrektor Działu Armatorskiego i Praktyk Morskich Uniwersytetu Morskiego w Gdyni. – Oprócz dostawy sprzętu i towaru dla naszych wypraw na Spitsbergenie dbamy o to, aby nasi studenci mogli wziąć w nich udział i poznawać statek.

Jak wyjaśnia Jellonnek, w podbiegunowych rejonach nie docierają już zwykłe fale radiowe. Tam obowiązuje inny sprzęt łącznościowy, a warunki pogodowe – nawet w czerwcu – mogą zaskoczyć. Lód w wodzie zmienia zachowanie jednostki, co dla przyszłych elektryków okrętowych stanowi bezcenną lekcję.

Zmiana warty na krańcu świata

„Horyzont II" zawinie najpierw do Hornsundu, potem do Longyearbyen, by ponownie odwiedzić Hornsund i rozpocząć powrót. Kluczowym elementem rejsu jest rotacja naukowców.

Grupa zimująca liczy dziewięć osób i zmieni obecną grupę, czyli 48. wyprawę, która po roku wróci do swoich domów – mówi Piotr Andryszczak, kierownik 49. wyprawy polarnej na Spitsbergen. – Płynie również grupa letnia licząca kilka osób, która będzie tam krócej, bo 3,5 miesiąca.

Stacja w Hornsundzie prowadzi ciągły monitoring meteorologiczny, hydrologiczny, oceanograficzny i geofizyczny. Dane te trafiają do polskich ośrodków naukowych, wspierając prognozowanie pogody – także dla linii lotniczych obsługujących korytarz powietrzny do Longyearbyen. Szczególnie cenne są obserwacje zmian magnetosfery ziemskiej.

Monitoring jest potrzebny, bo pozwala nam śledzić zmiany, które zachodzą w przyrodzie, a właśnie w tych rejonach polarnych one są najszybciej uwidocznione – wyjaśnia Andryszczak. – Jeżeli coś tam przebiega szybko, to znaczy, że za jakiś czas zacznie się to zmieniać w innych częściach świata.

„Horyzont II" powróci do macierzystego portu 21 czerwca.

na podstawie: UM Gdynia.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Gdynia). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.