W Stutthofie zabrzmiała pamięć. Gdynianie oddali hołd ofiarom

W Stutthofie zabrzmiała pamięć. Gdynianie oddali hołd ofiarom

FOT. UM Gdynia

Pod pomnikiem w Sztutowie nie było miejsca na przypadkowe gesty. W rocznicę zakończenia wojny i uwolnienia ostatnich więźniów Stutthofu zebrali się ci, dla których pamięć o obozie nie kończy się na szkolnym podręczniku. Wśród uczestników uroczystości byli także przedstawiciele Gdyni. Złożone kwiaty, modlitwa i przekazanie sztandaru młodemu pokoleniu nadały obchodom wyraźny, symboliczny ciężar.

  • Stutthof i liczby, które wciąż porażają
  • Gdynia oddała hołd pod pomnikiem w Sztutowie
  • Sztandar trafił do uczniów jako znak dalszej pamięci

Stutthof i liczby, które wciąż porażają

Stutthof był pierwszym obozem koncentracyjnym utworzonym poza granicami III Rzeszy. Powstał 2 września 1939 roku, a więc niemal równocześnie z początkiem wojny, która na lata zamieniła Pomorze w przestrzeń terroru. Przez obóz przeszło około 110 tysięcy więźniów z 28 krajów – Polacy, Żydzi, Czesi, Norwegowie, Węgrzy i przedstawiciele wielu innych narodów. Zginęło około 65 tysięcy osób.

Wśród ofiar byli mężczyźni, kobiety i dzieci, ludzie różnych zawodów i środowisk. Najpierw do Stutthofu trafiali Polacy z Pomorza, później również więźniowie z innych regionów oraz osoby innych narodowości. Z czasem obóz stał się jednym z miejsc, które najpełniej pokazują skalę nazistowskiej polityki eksterminacji na północy okupowanej Polski.

Najmroczniejszy finał przyszedł wraz z ewakuacją w styczniu 1945 roku. Niemcy wypędzili wówczas pieszo około połowy z 24 tysięcy więźniów przebywających wtedy w obozie. Dla wielu był to marsz bez powrotu. Mróz, głód i wyczerpanie zabijały po drodze, a sam szlak przeszedł do historii jako marsz śmierci.

Podczas uroczystości w Muzeum Stutthof dyrektor placówki Marcin Owsiński przypomniał, że pamięć nie może zatrzymać się na samym wspomnieniu.

„Czasu nie cofniemy, ich opowieści i postawa muszą być przekazywane przez nas wszystkich dalej” – powiedział Marcin Owsiński.

Gdynia oddała hołd pod pomnikiem w Sztutowie

Oficjalne obchody 81. rocznicy zakończenia II wojny światowej oraz uwolnienia ostatnich więźniów obozu odbyły się pod Pomnikiem Walki i Męczeństwa w Muzeum Stutthof w Sztutowie. Na miejscu pojawili się przedstawiciele władz centralnych, samorządów, dyplomacji, Marynarki Wojennej i służb mundurowych, a także byli więźniowie oraz ich rodziny. Wśród nich znaleźli się również reprezentanci Gdyni.

Miasto reprezentowali: Rafał Geremek – wiceprezydent Gdyni, Tomasz Gałązka – dyrektor zarządzający ds. inwestycji Urzędu Miasta Gdyni oraz dr Jarosław Kłodziński – radny miasta. Wspólnie z innymi uczestnikami złożyli kwiaty pod pomnikiem, oddając hołd ludziom, którzy zginęli w obozie albo przeszli przez niego wyniszczeni do granic możliwości.

W programie obchodów znalazła się także modlitwa ekumeniczna. Później uczestnicy zapalili znicze i złożyli wieńce, a cały ceremoniał miał w sobie prostotę, która w takich miejscach wybrzmiewa najmocniej. Bez patosu, za to z wyraźnym ciężarem historii.

Sztandar trafił do uczniów jako znak dalszej pamięci

Jednym z najważniejszych momentów uroczystości było przekazanie sztandaru Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych w Gdańsku na wieczystą opiekę uczniom i nauczycielom Szkoły Podstawowej im. Pamięci Ofiar Stutthofu w Sztutowie.

To nie był tylko ceremonialny gest. W praktyce oznaczał przekazanie odpowiedzialności za pamięć o ofiarach tym, którzy dopiero uczą się historii, ale już mają ją dalej nieść. Właśnie w tym tkwi sens takich uroczystości – nie w samym wspominaniu, lecz w budowaniu ciągłości. W miejscu, gdzie ginęli ludzie z wielu krajów i środowisk, pamięć ma pozostać żywa, obecna i konkretna.

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Gdynia). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.