Krzyż Bracki wrócił do morza. Gdynia odnowiła dawną przysięgę

Krzyż Bracki wrócił do morza. Gdynia odnowiła dawną przysięgę

FOT. Urząd Miasta w Gdyni

Na Skwerze Kościuszki i przy Molo Południowym przez chwilę dominował rytuał, który zwykle ogląda się tylko w historycznych opowieściach. Bractwa kurkowe z całej Polski wróciły do gestu sprzed dekad i oddały morzu symboliczny krzyż, odnawiając zaślubiny z Bałtykiem. Dla Gdyni było to wydarzenie mocno osadzone w pamięci miasta, zwłaszcza w roku stulecia jego praw miejskich. Wzdłuż nabrzeża szły orkiestra, salut i słowa o tradycji, ale najważniejszy był sam powrót do ceremoniału, który przez lata znaczył więcej niż zwykła uroczystość.

  • Przemarsz przez nabrzeże otworzył dzień pełen morskiego ceremoniału
  • Głos z trybuny i pamięć o bractwach, które służyły przez wieki
  • Krzyż wrzucony do morza i kolejne dni w Wejherowie

Przemarsz przez nabrzeże otworzył dzień pełen morskiego ceremoniału

Obchody 90. rocznicy zaślubin bractw kurkowych z morzem rozpoczęły się od przemarszu Nabrzeżem Pomorskim. Kolumnie przewodziła Orkiestra Reprezentacyjna Marynarki Wojennej RP, a uczestnicy przeszli z Molo Południowego przed ORP „Błyskawica”, gdzie rozegrała się dalsza część uroczystości.

Na miejscu pojawili się przedstawiciele bractw kurkowych z całego kraju, parlamentarzyści, samorządowcy, reprezentanci władz centralnych i Marynarki Wojennej. W Gdyni nie zabrakło też akcentu historycznego. Kurkowe Bractwo Strzeleckie w mieście działa od 1929 roku, a jego losy dobrze pokazują powojenne pęknięcia w polskim życiu społecznym – po wojnie i aż do 1989 roku organizacje strzeleckie były pozbawione możliwości swobodnego działania. Gdyńskie bractwo reaktywowano dopiero w 2004 roku.

Andrzej Giecewicz, prezes Kurkowego Bractwa Strzeleckiego w Gdyni, podkreślał wagę chwili i skalę przyjazdu uczestników. Jak mówił:

„To dla nas szczególny moment. Dokonamy ponownego aktu zaślubin z morzem”.

Dodał też, że do Gdyni zjechali reprezentanci ponad stu bractw z całej Polski, a ceremoniał ma przypomnieć zarówno dawną przysięgę, jak i związek bractwa z miastem.

W tle tego dnia mocno wybrzmiewała historia samego zwyczaju. Pierwsze zaślubiny bractw kurkowych z morzem odbyły się w 1936 roku jako manifestacja patriotyczna. Kolejny raz akt ten odtworzono w 2006 roku. Tym razem odwołanie do przeszłości było jeszcze silniejsze, bo połączone ze stuleciem Gdyni.

Głos z trybuny i pamięć o bractwach, które służyły przez wieki

Podczas oficjalnego otwarcia odczytano raport o gotowości bractw do uroczystości, przywitano gości i odegrano hymn bracki. Zabrzmiały również przemówienia, w których tradycja nie była traktowana jak muzealny eksponat, lecz jak żywa część miejskiej i narodowej pamięci.

W imieniu Gdyni głos zabrał wiceprezydent Tomasz Augustyniak. W swoim wystąpieniu przypomniał, że podobne ceremonie łączą kolejne pokolenia i pomagają odczytywać historię nie tylko jako zapis dawnych dat, ale też jako zobowiązanie. Mówił między innymi:

„Historia jest nie tylko zamkniętą księgą, lecz żywym dziedzictwem”.

W podobnym tonie wypowiadała się wicewojewoda pomorska Anna Olkowska-Jacyno, która odwołała się do sierpnia 1936 roku, kiedy do Gdyni przyjechało 856 strzelców reprezentujących 89 bractw. Podkreśliła, że ówczesny gest był przysięgą złożoną w napiętym europejskim czasie, gdy na horyzoncie widać było już narastające zagrożenie.

Dorota Arciszewska-Mielewczyk, posłanka, zwróciła z kolei uwagę na patriotyczny wymiar jubileuszu i rolę bractw w pielęgnowaniu ciągłości między przeszłością a teraźniejszością. Beata Zastawna, radna Gdyni, łączyła rocznicę bractw z miejskim stuleciem i życzyła uczestnikom dobrej pogody oraz powodzenia w sportowej części wydarzeń.

Krzyż wrzucony do morza i kolejne dni w Wejherowie

Najbardziej wyczekiwany moment nastąpił po części oficjalnej. Sekretarz Zjednoczenia Bractw Kurkowych RP, January Bątkiewicz, przekazał królowi Krzyż Bracki. Następnie król zjednoczenia, w asyście europejskiego króla strzelców historycznych Józefa Karola Pluty oraz króla Kurkowego Bractwa Strzeleckiego w Gdyni Tomasza Myszko, przystąpił do poświęcenia krzyża.

Potem uczestnicy udali się na rufę „Daru Pomorza”. Tam król Zjednoczenia Bractw Kurkowych RP Paweł Hinz wraz z innymi królami wrzucił krzyż do morza, wypowiadając słowa ślubowania:

„Zawsze gotowe bronić granic naszej Rzeczypospolitej, bractwa kurkowe ślubują stać również na straży polskiego Wybrzeża”.

Ceremonię zamknęły salut honorowy Grupy Reprezentacyjnej Bractw Kurkowych i odegranie hymnu państwowego. W tym jednym geście zebrały się morska tradycja, wojskowy rytm i pamięć o dawnych mieszczanach, którzy tworzyli bractwa jako organizacje obronne.

Obchody nie kończą się jednak w Gdyni. W następnych dniach centrum wydarzeń przeniesie się do Wejherowa , gdzie zaplanowano: – 9 maja – XVII Kongres Zjednoczenia Bractw Kurkowych RP
– 10 maja – zawody strzeleckie, w tym walka o trofeum stulecia Gdyni

To właśnie tam symboliczny weekend ma dostać dalszy ciąg. Na razie jednak w Gdyni najgłośniej wybrzmiewało jedno: morzu znów powierzono dawną przysięgę.

na podstawie: UM Gdynia.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Gdyni). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.