Globaltica odsłania pierwsze karty. W Gdyni zabrzmią muzyczne mapy świata

Globaltica odsłania pierwsze karty. W Gdyni zabrzmią muzyczne mapy świata

FOT. Urząd Miasta Gdynia

W Parku Kolibki znów szykuje się kilka dni muzyki, która nie mieści się w jednej szufladzie ani w jednym języku. Globaltica ogłosiła pierwszy zestaw artystów i od razu widać, że tegoroczna edycja będzie podróżą od Japonii po Saharę, od Białorusi po Trynidad i Tobago. Na scenie pojawią się m.in. Turtle Island, Rokia Traoré, Värttinä i Ustad Noor Bakhsh, a obok koncertów wraca też miasteczko społeczne. To właśnie tam festiwal schodzi z głównej sceny i przechodzi w spotkania, rozmowy oraz prezentację twórców.

  • Pierwsze nazwiska pokazują skalę 21. edycji
  • Od taiko po benju muzyka z dalekich regionów
  • Organizatorzy szykują miasteczko społeczne dla twórców

Pierwsze nazwiska pokazują skalę 21. edycji

Globaltica od lat buduje swoją pozycję na muzyce zakorzenionej w tradycji, ale podanej bez muzealnego dystansu. Tegoroczny zestaw pierwszych wykonawców potwierdza, że organizatorzy znów stawiają na artystów, którzy biorą lokalne źródła i przekładają je na język współczesnej sceny. 21. edycja festiwalu odbędzie się od 17 do 19 lipca w Parku Kolibki.

W pierwszym ogłoszeniu znalazły się nazwiska rozłożone na trzy festiwalowe dni:

  • 17 lipca – Turtle Island, Hajda Banda / Гайда Банда, Noura Mint Seymali
  • 18 lipca – Rokia Traoré, Värttinä, Kobo Town
  • 19 lipca – Ustad Noor Bakhsh

Już ten układ pokazuje, że Globaltica nie zamierza ograniczać się do jednego regionu czy jednego sposobu opowiadania o muzyce. To program zbudowany na różnicy, ale spięty wspólnym mianownikiem: żywą tradycją, która nie zamienia się w dekorację.

Od taiko po benju muzyka z dalekich regionów

Najbardziej wyraziste zestawienie otwiera Turtle Island. Zespół powstał w 1999 roku w Toyota City i od tamtej pory konsekwentnie tworzy własny język dźwięku. W jego muzyce spotykają się japońskie bębny taiko, koreańskie instrumenty perkusyjne, taepyeongso, saksofon, bas i gitara. Całość ma energię, która balansuje między rytuałem a punkową bezpośredniością.

Obok nich pojawi się Hajda Banda / Гайда Банда – grupa czerpiąca z tradycji Podlasia, zachodniej Białorusi i Polesia. Zespół sięga po dawne pieśni i tańce, ale nie traktuje ich jak archiwalnego eksponatu. Słychać tam skrzypce, harmonię trzyrzędową, cymbały, bęben obręczowy i charakterystyczny biały śpiew, który nadaje tym utworom surowość i moc.

Na festiwalu zabrzmi też głos Noury Mint Seymali. Artystka z Maurytanii wnosi brzmienie mocno osadzone w saharyjskiej tradycji, a jednocześnie zaskakująco intensywne. Jej muzyka bywa oszczędna, ale nie chłodna. Jest jak rozgrzane powietrze nad pustynią – gęsta, hipnotyczna i pełna napięcia.

Drugiego dnia publiczność usłyszy Rokię Traoré, jedną z najważniejszych postaci współczesnej muzyki z Mali. W 2026 roku wraca z projektem „Fifty-Fifty”, w którym zestawia nowe kompozycje z klasyką Mandé oraz utworami z wcześniejszych płyt. To koncert oparty na ruchu między tradycją a nowym otwarciem, bez utraty własnego tonu.

W tym samym dniu zagra także Värttinä, zespół, który od lat wyznacza kierunek dla fińskiej muzyki tradycyjnej. Ich źródła prowadzą do Karelii – krainy dawnych pieśni i wielogłosowych śpiewów kobiet. Trzy wokalistki budują brzmienie mocne, precyzyjne i bardzo charakterystyczne.

Na scenie pojawi się również Kobo Town. Zespół założony w Toronto przez pochodzącego z Trynidadu Drew Gonsalvesa łączy calypso ze ska, reggae, dubem i soulem. To muzyka taneczna, ale podszyta refleksją. W tekstach wracają tematy migracji, historii kolonialnej i społecznych nierówności, często ujęte w opowieści pozornie zwyczajne, a jednak celnie trafiające w sedno.

Festiwal zamknie Ustad Noor Bakhsh, mistrz gry na benju z pakistańskiego Beludżystanu. Jego elektryczne brzmienie opiera się na repetycji, improwizacji i stopniowym budowaniu napięcia. To muzyka, która nie pędzi, lecz wciąga. W jej tle pobrzmiewają wpływy perskie, kurdyjskie i południowoazjatyckie, a także pamięć dawnych szlaków łączących kultury wokół Oceanu Indyjskiego.

Organizatorzy szykują miasteczko społeczne dla twórców

Obok koncertów ważną częścią Globaltiki pozostaje miasteczko społeczne. To przestrzeń, w której festiwal wykracza poza scenę i staje się miejscem prezentacji, wymiany oraz spotkania z działalnością społeczną i twórczą. Organizatorzy zapraszają do udziału ogólnopolskie stowarzyszenia, fundacje, marki, rękodzielników i artystów.

Zgłoszenia są przyjmowane do 30 czerwca. Liczba miejsc jest ograniczona, więc dla zainteresowanych to propozycja, którą trzeba podjąć bez zwłoki. Bilety i karnety są już dostępne na stronie festiwalu, a całe wydarzenie organizuje Fundacja Kultury Liberty.

na podstawie: UM Gdynia.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Gdynia). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.