Port w Gdyni stawia na mroźnię, która otwiera nowy rozdział przeładunków

Port w Gdyni stawia na mroźnię, która otwiera nowy rozdział przeładunków

FOT. Urząd Miasta Gdynia

Na terenie portu w Gdyni podpisano umowę, która może przesunąć ciężar przeładunków w stronę towarów chłodzonych. Chodzi o pierwszą w historii portu mroźnię, a więc inwestycję, która ma działać nie tylko jako magazyn, ale jako nowe zaplecze dla całego łańcucha dostaw. Wartość projektu przekracza 223 miliony złotych, a jego skala pokazuje, że w grę wchodzi już nie pojedynczy obiekt, lecz nowy kierunek rozwoju portu. Dla miasta to sygnał, że Gdynia chce mocniej wejść w segment, w którym liczą się tempo, temperatura i precyzja.

  • Po pogłębionych nabrzeżach przyszedł czas na chłodnicze zaplecze
  • Na pięciu hektarach między Logistyczną a Kontenerową rośnie nowa przewaga portu
  • Miasto patrzy na port szerzej niż tylko przez pryzmat jednego terminalu

Po pogłębionych nabrzeżach przyszedł czas na chłodnicze zaplecze

Zaledwie kilka miesięcy wcześniej zarząd Portu Gdynia ogłosił zakończenie inwestycji związanej z pogłębianiem i wzmacnianiem nabrzeży. Zmodernizowane Nabrzeże Helskie, liczące blisko 800 metrów, pozwala dziś obsługiwać największe jednostki pływające po Bałtyku, zarówno statki masowe, jak i kontenerowce. Właśnie w tym układzie nowa mroźnia ma stać się brakującym elementem układanki.

Port nie ukrywa, że chodzi o coś więcej niż tylko rozbudowę infrastruktury. To próba przyciągnięcia nowych grup ładunków i wzmocnienia oferty dla armatorów oraz operatorów logistycznych. Mroźnia ma skrócić czas obsługi kontenerów chłodzonych, które w branży są towarem wrażliwym i wymagającym ciągłego nadzoru.

„Inwestycja mroźni jest komplementarna do projektu pogłębiania i wzmacniania nabrzeży” – mówił Piotr Gorzeński, prezes Portu Gdynia.

Jak zaznaczał, port buduje w ten sposób nowe kompetencje i otwiera się na segment, który do tej pory nie miał tu własnego zaplecza.

Na pięciu hektarach między Logistyczną a Kontenerową rośnie nowa przewaga portu

Nowy obiekt powstanie na terenie Centrum Logistycznego, pomiędzy ul. Logistyczną i Kontenerową. To blisko 5 hektarów przestrzeni, która zostanie wykorzystana pod mroźnię, place manewrowe i infrastrukturę towarzyszącą. Sam obiekt ma być duży nawet jak na portowe standardy, bo przewidziano w nim ponad 30 tys. miejsc paletowych oraz ponad 20 ramp przeładunkowych dla ciężarówek.

Najważniejsze założenia inwestycji są już jasne:

  1. ponad 30 tys. miejsc paletowych,
  2. ponad 20 ramp przeładunkowych,
  3. komory mroźnicze i komory konwertowalne,
  4. możliwość składowania towarów w temperaturze chłodniczej, powyżej 0 st. C,
  5. obsługa nie tylko mrożonek, ale też świeżych owoców i warzyw.

To właśnie komory konwertowalne mają dać portowi elastyczność, której w logistyce coraz częściej się oczekuje. Jeden obiekt ma obsłużyć różne typy ładunków, od produktów głęboko mrożonych po towar wymagający jedynie utrzymania chłodu. W praktyce oznacza to większą szansę na przyciągnięcie nowych strumieni handlu i mocniejsze wykorzystanie portowej infrastruktury przez cały rok.

Zakończenie całej inwestycji zaplanowano na 2029 rok.

Miasto patrzy na port szerzej niż tylko przez pryzmat jednego terminalu

Podczas podpisania umowy mocno wybrzmiała też perspektywa Gdyni jako miasta, które żyje portem i z portu czerpie część swojej siły gospodarczej. Wiceprezydent Tomasz Augustyniak przypomniał, że obrót żywnością mrożoną rośnie, a wraz z nim rośnie zapotrzebowanie na odpowiednią infrastrukturę.

„Obrót żywnością mrożoną wzrasta, stąd potrzebna jest właśnie taka infrastruktura” – mówił Tomasz Augustyniak.

Samorząd podkreśla też, że od blisko dwóch lat działa Rada Dialogu Gospodarczego przy prezydencie Gdyni, a grupa zajmująca się gospodarką morską należy do najbardziej aktywnych. W tle pozostają tematy, które dla portu są równie ważne jak same hale i place, czyli kwestie legislacyjne oraz warunki prowadzenia działalności na terenach portowych.

Augustyniak zwracał uwagę, że inwestycje okołoprotowe powinny były powstać wcześniej, a miasto nadal zabiega o Drogę Czerwoną i modernizację Estakady Kwiatkowskiego. Właśnie takie połączenie infrastruktury drogowej z portową decyduje o tym, czy Gdynia będzie tylko miejscem przeładunku, czy pełnoprawnym centrum logistycznym z coraz szerszą ofertą dla rynku.

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Gdynia). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.