Z Budapesztu wrócił do Gdyni i ma znów zabrać pasażerów do lat 90.

FOT. Urząd Miasta Gdynia
Na zajezdni PKT w Gdyni stanął trolejbus, który jeszcze niedawno woził pasażerów po Budapeszcie, a teraz ma dostać drugie życie jako pojazd z miejskiej pamięci. W środku i na zewnątrz czeka go jeszcze sporo pracy, ale już dziś wiadomo, że nie będzie zwykłą muzealną ciekawostką. O jego zakupie zdecydowali mieszkańcy w Jubileuszowym Budżecie Obywatelskim, a celem jest powrót na dobrze znaną linię 326. Jeśli plan się powiedzie, jeszcze latem może znów wyjechać na trasę między Grabówkiem a Orłowem.
- Pojazd z Budapesztu już stoi w zajezdni, ale najważniejsze prace dopiero przed nim
- W Gdyni ten model ma swoją własną, nietypową historię
- Zabytkowa linia 326 ma dostać nowy pojazd, jeśli formalności zdążą na czas
Pojazd z Budapesztu już stoi w zajezdni, ale najważniejsze prace dopiero przed nim
Ikarus 280T trafił do Gdyni na lawecie prosto ze stolicy Węgier. Jeszcze do niedawna kursował regularnie, a dziś czeka na odświeżenie, które ma go przybliżyć do wyglądu trolejbusów pamiętanych przez gdynian z przełomu lat 80. i 90.
W PKT podkreślają, że pojazd jest w całkiem dobrym stanie technicznym. Marcin Połom, prezes Przedsiębiorstwa Komunikacji Trolejbusowej w Gdyni, mówił o nim jako o jednym z ostatnich czynnych egzemplarzy tego typu w Europie.
„To jeden z ostatnich czynnych tego typu trolejbusów w Europie” – zaznaczył.
Zakup odbył się w ramach aukcji z BKV Budapeszt. Według prezesa, dwa lata temu pojazd przeszedł remont blacharski, a na lawecie zjechał samodzielnie, co dobrze świadczy o jego kondycji. Teraz przed ekipą przede wszystkim prace estetyczne i odtworzeniowe.
Do zrobienia zostały między innymi:
- lakierowanie nadwozia,
- wymiana drzwi na charakterystyczne, harmonijkowe,
- odtworzenie właściwych oznaczeń i numerów bocznych,
- usunięcie śladów po eksploatacji na Węgrzech,
- przebudowa wnętrza tak, by jak najwierniej przypominało to z dawnych gdyńskich kursów.
W Gdyni ten model ma swoją własną, nietypową historię
Dla starszych pasażerów ten autobusowy przegubowiec nie jest anonimowy. W mieście zapisał się jako pojazd, który miał pomóc w trudniejszym momencie komunikacji miejskiej, gdy brakowało sprzętu do obsługi sieci.
Hubert Kołodziejski, dyrektor Zarządu Komunikacji Miejskiej w Gdyni, przypomniał, że gdyńskie egzemplarze nie były fabrycznymi trolejbusami. Powstawały z autobusów spalinowych, które w ramach lokalnych możliwości przerabiano na napęd elektryczny.
„Było dosłownie kilka sztuk takich pojazdów w naszej sieci, niemniej jednak były, jeździły i chcielibyśmy, żeby pamięć o nich nie zginęła” – mówił.
W Gdyni powstało zaledwie dziewięć takich trolejbusów. Obok nich kursowały także egzemplarze produkowane już od początku jako elektryczne. Dziś ten nowy nabytek ma przypomnieć czas, gdy komunikacja miejska miała nie tylko dowozić ludzi z punktu A do punktu B, ale też radzić sobie z bardzo konkretnym problemem taborowym.
To właśnie dlatego projekt ma dla miasta znaczenie większe niż sama sentymentalna podróż. Chodzi o zachowanie fragmentu historii transportu, który dla wielu pasażerów był zwyczajnym elementem codzienności, a z perspektywy lat urósł do rangi miejskiej ciekawostki.
Zabytkowa linia 326 ma dostać nowy pojazd, jeśli formalności zdążą na czas
Docelowo Ikarus ma pojawiać się przede wszystkim na sezonowej linii 326, która latem łączy Grabówek z Orłowem i od lat przyciąga zarówno pasjonatów komunikacji, jak i turystów szukających nietypowej przejażdżki. To właśnie tam zabytkowe trolejbusy są dziś najbardziej naturalnym elementem miejskiego krajobrazu.
Zanim jednak pojazd wyjedzie na trasę, musi przejść jeszcze kilka etapów. Obecnie trwa proces rejestracji u Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Potrzebne będą także badania techniczne, badania elektryczne i pełna rejestracja pojazdu. Dopiero potem będzie można mówić o jego regularnych kursach.
Jeśli wszystkie formalności i prace uda się zamknąć bez opóźnień, Ikarus może pojawić się na trasie jeszcze w tegorocznym sezonie. Dla Gdyni to nie tylko nowy stary pojazd, ale też kolejny kawałek miejskiej pamięci, który ma znowu ruszyć w drogę, a nie zostać zamknięty w hali jako eksponat bez ruchu.
na podstawie: Urząd Miasta Gdynia.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Gdynia). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Mały Kack odsłania swoją przeszłość w Urodzinowych Grach Miejskich

Szkoły w Gdyni zmieniają kurs. Więcej wsparcia i nowych zawodów

Teatr Muzyczny rusza do dzielnic. Sześć koncertów na jubileusz Gdyni

Pomorskie firmy walczą o Gryfa Gospodarczego. Jest osiem kategorii

Nowi policjanci złożyli ślubowanie. Wśród wyróżnionych funkcjonariusze z Gdyni

Tajwańskie firmy technologiczne przyjechały do Gdyni po nowe kontakty

Autorzy, poezja i książkowe premiery nad morzem

Ponad 110 łodzi w gdyńskiej marinie. Czekają światowe premiery

Osiem nowych filmów powalczy w Gdyni o Szafirowe Lwy

Rzeka, strach i pamiętnik z odzysku - Biblioteka Gdynia zaprasza dzieci i młodzież

Trzy osoby po alkoholu na rowerach i hulajnogach. Jedna miała 1 promil

Forum Ekonomiczne w Karpaczu wraca z pierwszymi ogłoszonymi gośćmi. To ostatnie dni tańszych zapisów

Ratownicy pokażą, jak reagować, gdy nad wodą wydarzy się tragedia

UNESCO rozstrzygnie los modernistycznego centrum Gdyni. Co oznacza wpis
Przydatne dane teleadresowe
- Główny Inspektorat Rybołówstwa Morskiego Ośrodek Zamiejscowy w Gdyni - kontakt, telefony, sprawy komercyjne i rekreacyjne
- Ośrodek Aktywizacji Zawodowej w Gdyni - kontakt, szkolenia i przekwalifikowanie
- Wojskowe Centrum Rekrutacji w Gdyni - kontakt, godziny, rekrutacja
- Placówka Straży Granicznej w Gdyni - kontakt, godziny przyjmu, zasięg terytorialny
- Centrum Aktywności Seniora w Gdyni - kontakt, zapisy, zajęcia i cennik
- Uniwersyteckie Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni - kontakt, oddziały, poradnie i rejestracja
