Estakada Kwiatkowskiego wraca do życia. Beton twardnieje, kierowcy czekają

Estakada Kwiatkowskiego wraca do życia. Beton twardnieje, kierowcy czekają

FOT. UM Gdynia

Pod głównym ciągiem komunikacyjnym Gdyni znowu rozbrzmiewa ruch. Nie ten uliczny – jeszcze nie – lecz ten budowlany, rytmiczny i uporczywy. Po tygodniach ciszy, gdy estakada spoczywała w stanie zawieszenia, wróciła tu codzienność zmian. Tyle że teraz to beton potrzebuje czasu, nie ludzie.

  • Najtrudniejsze już za nami, ale czas płynie własnym rytmem
  • Kontrola laboratoryjna i nowe zabezpieczenia
  • Zamknięcie wykorzystane maksymalnie
  • Co jeszcze przed wykonawcą?

Najtrudniejsze już za nami, ale czas płynie własnym rytmem

Przegub P-31, który od miesięcy paraliżował ruch na Estakadzie Kwiatkowskiego, przeszedł przez najbardziej wymagający etap odbudowy. Wykonawca najpierw ułożył nowe zbrojenie – metalowy szkielet, który przejmie ciężar tysięcy pojazdów dziennie. Potem przyszedł czas na betonowanie: najpierw dolna część przegubu, później górna.

To właśnie odtworzenie uszkodzonych elementów żelbetowych było warunkiem sine qua non całej operacji. Od jakości tych prac zależy, czy konstrukcja przetrwa kolejne dekady bez zakłóceń, czy historia z pęknięciem i awaryjnym zamknięciem powtórzy się za kilka lat.

Teraz beton musi dojrzeć. Proces hydratacji – naturalna reakcja cementu z wodą – trwa nieubłaganie. Pierwsze badania laboratoryjne próbek wykonuje się już po kilku dniach, ale pełną ocenę wytrzymałości przyniosą dopiero wyniki po 28 dniach. Nie ma na to skrótu.

Najważniejsze i najbardziej skomplikowane prace konstrukcyjne są już za nami – mówi Michał Felon, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Gdyni. – To etap technologiczny, którego nie można przyspieszyć bez wpływu na parametry materiału.

Kontrola laboratoryjna i nowe zabezpieczenia

Każda partia betonu podlega ścisłej kontroli. Laboranci sprawdzają konsystencję mieszanki, zawartość powietrza odpowiedzialną za mrozoodporność, formują próbki sześcienne do badań wytrzymałościowych.

Beton nie osiąga pełnej wytrzymałości od razu po wbudowaniu – wyjaśnia Dariusz Misiewicz, starszy laborant w Laboratorium TPA. – Parametry materiału narastają stopniowo wraz z upływem czasu.

Równolegle z dojrzewaniem betonu montowane są nowe urządzenia dylatacyjne typu palczastego – elementy, które pozwolą konstrukcji “oddychać” pod wpływem zmian temperatury i obciążeń ruchu. Dodano też nowe izolacje żywiczne i papy termozgrzewalne, by chronić estakadę przed wilgocią i solą drogową. Powstał również odnowiony system odwodnienia.

Zamknięcie wykorzystane maksymalnie

Czasowe wyłączenie estakady z ruchu stało się okazją do działań, które w innym wypadku wymagałyby kolejnych utrudnień dla kierowców. Wymieniono uszkodzony fartuch dylatacji na przegubie P-42 – problem, który czekał na swoją kolej. Wykonano też miejscowe naprawy nawierzchni oraz odbudowano rozebrane wcześniej fragmenty kap chodnikowych i pasów rozdziału.

Co jeszcze przed wykonawcą?

Na górze estakady pozostało odtworzenie warstw bitumicznych, montaż barier energochłonnych i blach osłaniających szczeliny dylatacyjne. Od spodu – zabezpieczenie powierzchni betonowych oraz demontaż rusztowań i tymczasowych podpór, które przez miesiące odciążały uszkodzoną konstrukcję.

Dopiero po odbiorach technicznych główny ciąg Estakady Kwiatkowskiego wróci do normalnego funkcjonowania. Remont ma nie tylko zażegnać obecną awarię, ale wydłużyć żywotność obiektu i uchronić miasto przed powtórką z podobnym zamknięciem w przyszłości.

na podstawie: Urząd Miasta Gdynia.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Gdynia). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.