Redłowska bateria po porządkach. Uczniowie i wolontariusze zadbali o zabytek

Redłowska bateria po porządkach. Uczniowie i wolontariusze zadbali o zabytek

FOT. UM Gdynia

Wśród drzew Kępy Redłowskiej pojawili się ludzie, którzy od lat dbają o jeden z najbardziej rozpoznawalnych wojskowych śladów zimnej wojny w Polsce. Dawna 11. Bateria Artylerii Stałej w Gdyni–Redłowie przeszła porządne porządki i konserwację, zanim na dobre ruszył ruch turystyczny. Efekt widać nie tylko z bliska – to także mniejsze ryzyko, że cenne elementy obiektu szybko ulegną zniszczeniu.

  • Błoto i liście zeszły z terenu, a działa odzyskały kamuflaż
  • Uczniowie stanęli obok wolontariuszy i ludzi od fortyfikacji
  • Na szlaku do Orłowa bateria wciąż przyciąga spojrzenia

Błoto i liście zeszły z terenu, a działa odzyskały kamuflaż

Na trzech stanowiskach ogniowych wykonano prace, które z zewnątrz wyglądają skromnie, ale dla takiego miejsca mają duże znaczenie. Usunięto nawiezioną ziemię, błoto, liście i konary, oczyszczono tablice informacyjne, a z ich powierzchni zniknęły napisy i naklejki. Naprawiono też uszkodzone mocowania, zabezpieczono drewniane konstrukcje oraz słupki kierunkowe, a na końcu ustawiono nową planszę prowadzącą do stanowisk artyleryjskich.

Wcześniej odnowiono również trzy działa stojące na stanowiskach ogniowych. Dzięki temu wróciły ich historyczne barwy kamuflażu, a cały obiekt zyskał czytelniejszą i bardziej spójną ekspozycję.

„Stanowiska zostały oczyszczone i pomalowane” – wskazał Robert Hirsch, miejski konserwator zabytków.

Do prac doszły jeszcze elementy mniej widoczne dla spacerowiczów, ale ważne dla utrzymania obiektu. Udrożniono wentylację i odpływy wody, uzupełniono brakujące części zabezpieczeń wind oraz odświeżono poręcze.

Uczniowie stanęli obok wolontariuszy i ludzi od fortyfikacji

Całe przedsięwzięcie koordynował Dariusz Dębski, przewodniczący Pomorskiej Komisji Krajoznawczej PTTK, społeczny opiekun zabytków i członek Komisji Opieki nad Zabytkami Zarządu Głównego PTTK. Działania prowadzono w porozumieniu z Wydziałem Ogrodnika Miasta odpowiedzialnym za rezerwat Kępa Redłowska oraz z Biurem Miejskiego Konserwatora Zabytków w Gdyni.

Przy takim obiekcie liczy się ciągłość, nie jednorazowy zryw. Współpraca trwa od lat i obejmuje kolejne grupy zaangażowanych osób – od pasjonatów fortyfikacji, przez wolontariuszy, po młodzież szkolną.

„Prace mające na celu zapewnienie właściwego stanu zachowania tego zespołu odbywają się od niemal 20 lat” – przypomniała wiceprezydent Gdyni Oktawia Gorzeńska.

Jak podkreślił Dariusz Dębski, do działań włączyli się uczniowie klasy 3e Zespołu Szkół Chłodniczych i Elektronicznych w Gdyni pod opieką nauczyciela Mariusza Antoniuka. Pomagali też członkowie Oddziałów PTTK Morskiego i Marynarki Wojennej w Gdyni oraz Morskiego Klubu Seniorów Lotnictwa w Gdyni. Po zakończeniu prac młodzi uczestnicy mają otrzymać certyfikaty potwierdzające wolontariat, wręczane podczas zakończenia roku szkolnego.

„To piękny przykład wspólnych działań dla dobra społecznego” – oceniła Oktawia Gorzeńska.

Na szlaku do Orłowa bateria wciąż przyciąga spojrzenia

Dawna 11. Bateria stoi na szczycie klifowego brzegu rezerwatu Kępa Redłowska. Trzy stanowiska z armatami B–13 kalibru 130 mm należą do najlepiej zachowanych tego typu obiektów w Polsce i są jednym z najciekawszych reliktów okresu zimnej wojny. Przez teren baterii biegnie żółty szlak PTTK, którym codziennie idą turyści zmierzający także w stronę Orłowa. Wielu z nich zatrzymuje się przy stanowiskach, żeby obejrzeć tablice i przyjrzeć się historii miejsca z bliska.

Zakres wykonanych prac nie zamyka jednak tematu. Wskazano też kolejne zadania, bez których obiekt trudno będzie utrzymać w dobrym stanie:

  • udrożnienie odpływów wody na stanowiskach ogniowych,
  • usunięcie graffiti ze ścian oporowych,
  • wykonanie dodatkowych zabezpieczeń wejść do magazynów,
  • odtworzenie zniszczonego oznakowania dojścia do stanowiska nr 101,
  • wymiana uszkodzonej planszy informacyjnej.

To właśnie takie działania sprawiają, że historyczny obiekt nie staje się tylko tłem dla spaceru. W Redłowie wciąż jest żywym miejscem pamięci, a przy okazji także ważnym punktem na mapie gdyńskich atrakcji.

na podstawie: Urząd Miasta Gdynia.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Gdynia). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.