W Bergen dzieci narysowały Gdynię. Jury miało ręce pełne pracy

W Bergen dzieci narysowały Gdynię. Jury miało ręce pełne pracy

FOT. Urząd Miasta Gdynia

W norweskim Bergen Gdynia pojawiła się nie na mapie, lecz na kartkach papieru. Dzieci i młodzież z Polskiej Szkoły im. Marynarki Wojennej RP sięgnęły po farby, kredki i wyobraźnię, a z tej mieszanki powstały prace, które mocno wykraczały poza szkolne zadanie. W tle był jubileusz miasta i wyraźny sygnał, że pamięć o Gdyni potrafi wybrzmieć także daleko od jej portu.

  • Szkoła, która od lat łączy naukę z polskim śladem
  • Blisko 40 prac i poziom, który zaskoczył organizatorów
  • Obraz z Bergen i nadzieja na dalszy kontakt z Gdynią

Szkoła, która od lat łączy naukę z polskim śladem

Polska Szkoła im. Marynarki Wojennej RP w Bergen działa od 2009 roku. Zaczynała z inicjatywy rodziców i do dziś nie przerywa pracy, ucząc języka polskiego, historii, geografii oraz wiedzy o społeczeństwie. W jej przedszkolu, szkole podstawowej i gimnazjum uczy się dziś ponad 140 uczniów.

To ważny kontekst, bo właśnie takie miejsca najczęściej podtrzymują więź z krajem tam, gdzie codzienność toczy się już w innym języku i innym rytmie. Konkurs plastyczny pod hasłem „Gdynia – miasto z marzeń i morza” stał się więc czymś więcej niż jednorazową akcją. Był okazją, by dzieci i młodzież spojrzały na polskie miasto przez własne doświadczenia, skojarzenia i rodzinne opowieści.

Patronat honorowy nad przedsięwzięciem objęła prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek. W swoim komentarzu podkreśliła, że to ważne, iż setne urodziny miasta świętują również młodzi Polacy poza granicami kraju.

„To bardzo budujące, że setne urodziny Gdyni świętują także młodzi Polacy poza granicami kraju.”

Jej słowa dobrze oddają sens całego konkursu. Nie chodziło wyłącznie o rysunki, lecz o utrzymanie więzi, która dla wielu rodzin jest jednym z najtrwalszych mostów między Polską a miejscem życia na co dzień.

Blisko 40 prac i poziom, który zaskoczył organizatorów

Na konkurs spłynęło blisko 40 prac. Jak na szkołę tej wielkości to wynik naprawdę wyraźny, a przy tym pokazujący, że temat trafił do uczniów w różnym wieku. Jury musiało wyłonić laureatów spośród zgłoszeń przygotowanych przez dzieci z trzech grup wiekowych – klas 1–3, 4–6 oraz 7–liceum.

Dyrektorka szkoły, Iwona Mazurek-Orłowska, nie ukrywała zadowolenia z odzewu. Zwracała uwagę nie tylko na liczbę prac, ale też na ich poziom, który zrobił na organizatorach duże wrażenie.

„To ogromna radość, że tak wielu uczniów zdecydowało się wziąć udział w tym konkursie.”

Dodała też, że zgłoszenia były naprawdę mocne, a dzieci i młodzież pokazały duży talent. Dla szkoły to ważny sygnał, bo w takich przedsięwzięciach liczy się nie tylko liczba uczestników, ale też energia, z jaką wchodzą w temat. A ten był nośny sam w sobie: Gdynia jako miasto marzeń, morza i polskiej nowoczesności.

Uroczyste wręczenie nagród odbyło się 9 maja w Bergen. Wybrano dziewięciu laureatów, a dodatkowo wyróżniono dwoje dzieci. Nagrody ufundowało Ministerstwo Obrony Narodowej, co nadało wydarzeniu jeszcze mocniejszy, symboliczny wymiar związany z historią i patronem szkoły.

Obraz z Bergen i nadzieja na dalszy kontakt z Gdynią

W podziękowaniu za objęcie konkursu patronatem szkoła przekazała prezydent Gdyni obraz namalowany przez jednego z rodziców, Krzysztofa Śledzkiego. To gest prosty, ale znaczący. Zamiast oficjalnego dyplomu pojawił się dar przygotowany ręką kogoś, kto współtworzy szkolną wspólnotę i chce zostawić po sobie coś bardziej osobistego.

Iwona Mazurek-Orłowska liczy, że prezent trafi do gabinetu prezydent i stanie się początkiem bliższych relacji między Gdynią a Bergen. W jej wypowiedzi wybrzmiała też praktyczna strona całego przedsięwzięcia: konkurs może być dobrym narzędziem do nauki o Polsce, a przy okazji pozwala dzieciom dotknąć historii miasta, które ściśle splata się z dziejami Marynarki Wojennej RP.

To właśnie ten wątek spina całą historię. Dzieci w Bergen nie tylko malowały port, fale czy miejską sylwetkę. Budowały własny obraz Gdyni – taki, który wyrasta z pamięci, nauki i emocji. A kiedy w jednym miejscu spotykają się szkolna praca, rodzicielska inicjatywa i miejskie święto, efekt bywa zaskakująco trwały.

na podstawie: UM Gdynia.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Gdynia). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.