Projekt metropolitalny przeszedł komisje. Pomorze czeka na Sejm

Projekt metropolitalny przeszedł komisje. Pomorze czeka na Sejm

FOT. Urząd Miasta

W Warszawie zapadł kolejny ruch, na który Pomorze czeka od lat. Połączone komisje sejmowe przyjęły poprawki do projektu ustawy o związku metropolitalnym w województwie pomorskim, a w sali obrad nie brakowało przedstawicieli samorządów z regionu. Wśród nich był wiceprezydent Gdyni Tomasz Augustyniak, który patrzy na te prace jak na coś więcej niż parlamentarną procedurę. W grę wchodzą codzienne dojazdy, wspólny transport i pieniądze, które mogłyby zostać w regionie.

  • Komisje dopisały ważny rozdział do pomorskiej ustawy
  • Kolejne głosowania zdecydują o tempie prac

Komisje dopisały ważny rozdział do pomorskiej ustawy

Podczas wtorkowego posiedzenia 12 maja wspólnie obradowały Komisja Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej oraz Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych. Na stole leżał projekt ustawy o związku metropolitalnym w województwie pomorskim, który w kwietniu przeszedł już pierwsze czytanie w Sejmie i został skierowany do dalszych prac.

Tym razem nie skończyło się na samym omówieniu przepisów. Posłowie przyjęli poprawki wypracowane wcześniej z pomorskimi samorządowcami. W tym procesie uczestniczyło 61 przedstawicieli lokalnych władz, co pokazuje, że projekt nie jest pisany zza biurka, lecz po długich rozmowach między gminami, powiatami i miastami regionu.

Wśród obserwujących obrady byli prezydenci, burmistrzowie, wójtowie i starostowie. Taka obecność nie dziwi, bo ustawa metropolitalna ma uporządkować sprawy, które od dawna przekraczają granice jednej gminy – przede wszystkim komunikację, planowanie i wspólne finansowanie większych przedsięwzięć.

„Ustawa metropolitalna to przede wszystkim realna szansa na lepszy transport publiczny” – podkreślił Tomasz Augustyniak, wiceprezydent Gdyni.

Kolejne głosowania zdecydują o tempie prac

Parlamentarna droga projektu jeszcze się nie skończyła. Za dwa tygodnie ma on wrócić na posiedzenie Sejmu, gdzie zaplanowano sprawozdanie z prac połączonych komisji i trzecie czytanie. Jeśli posłowie dadzą zielone światło, dokument trafi do Senatu, a później na biurko prezydenta.

Stawka jest wyraźna. Zwolennicy ustawy wskazują, że dzięki nowym rozwiązaniom do regionu mogłyby trafić dodatkowe środki z budżetu państwa, pozostające na Pomorzu. To otworzyłoby drogę do projektów zbyt dużych dla pojedynczych samorządów – od mocniejszego spięcia sieci transportowej po inwestycje, które dziś trudno byłoby sfinansować lokalnie.

Najczęściej powtarza się jeden motyw: lepsza komunikacja między gminami, w tym jeden bilet na różne środki transportu i łatwiejsze łączenie mniejszych miejscowości z ośrodkami pracy oraz nauki. Do tego dochodzi wspólna promocja turystyczna i gospodarcza, a w tle także krótsze dojazdy, mniejszy chaos przesiadkowy i większa szansa na uporządkowanie codziennych podróży w całej pomorskiej metropolii.

na podstawie: UM Gdynia.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.