Pół miliarda rocznie i wspólny plan działania dla pomorskiej metropolii

Pół miliarda rocznie i wspólny plan działania dla pomorskiej metropolii

FOT. Urząd Miasta

Po latach rozmów pomorski projekt wreszcie dostał rządową pieczątkę, a to zmienia ciężar całej dyskusji. Podczas środowego posiedzenia Rada Ministrów przyjęła ustawę metropolitalną, która ma otworzyć drogę do stałego finansowania sięgającego nawet 500 mln zł rocznie i do wspólnych decyzji dla Gdańska, Gdyni, Sopotu oraz okolicznych samorządów. W regionie, gdzie transport i planowanie od dawna wymagają jednej logiki zamiast wielu oddzielnych działań, to moment naprawdę przełomowy.

  • Rządowy podpis otworzył drogę do Sejmu i Senatu
  • Pieniądze mają spiąć sprawy, których nie da się zamknąć w jednej gminie
  • Metropolia ma dostać narzędzia wykraczające poza codzienną komunikację

Rządowy podpis otworzył drogę do Sejmu i Senatu

8 kwietnia projekt ustawy metropolitalnej dla Pomorza został przyjęty przez Radę Ministrów po długim okresie przygotowań i konsultacji. To jeszcze nie koniec drogi, ale już wyraźny sygnał, że sprawa wchodzi w parlamentarną fazę i może zyskać realny kształt po przejściu przez Sejm, Senat oraz podpis prezydenta.

W Gdyni ten krok odczytywany jest jako coś więcej niż formalność. Aleksandra Kosiorek zwróciła uwagę, że wspólne kompetencje i stabilne finansowanie mają pomóc skuteczniej odpowiadać na potrzeby mieszkańców, od komunikacji po wyzwania klimatyczne.

„To ważny moment dla całego Pomorza” – powiedziała Aleksandra Kosiorek, prezydent Gdyni.

Pieniądze mają spiąć sprawy, których nie da się zamknąć w jednej gminie

Projekt przewiduje utworzenie związku metropolitalnego obejmującego Gdańsk , Gdynię, Sopot i sąsiednie samorządy. Najmocniej wybrzmiewa w nim finansowanie – docelowo około 500 mln zł rocznie, które mają zasilać rozwój całego obszaru metropolitalnego.

To ważne, bo chodzi o pieniądze przeznaczone na zadania, które od dawna wykraczają poza granice jednego miasta. W ustawie zapisano między innymi:

  • prowadzenie polityki rozwoju dla całego obszaru,
  • skoordynowany ład przestrzenny,
  • organizację publicznego transportu zbiorowego,
  • rozwój mobilności miejskiej,
  • działania związane z adaptacją do zmian klimatu,
  • wspólną promocję regionu.

W praktyce oznacza to większą szansę na to, by autobus, pociąg, nowe inwestycje i ochrona przed skutkami zmian pogodowych zaczęły być planowane razem, a nie osobno przez kolejne urzędy.

Metropolia ma dostać narzędzia wykraczające poza codzienną komunikację

Ustawa nie zatrzymuje się na transporcie. Przewiduje też zadania fakultatywne, które samorządy będą mogły uruchamiać zależnie od potrzeb i decyzji wspólnoty metropolitalnej. To właśnie tam widać ambicję, by Pomorze nie było wyłącznie sprawnym organizatorem dojazdów, ale także silnym ośrodkiem rozwoju gospodarczego i nowych usług.

Wśród możliwych obszarów współpracy znalazły się:

  • wsparcie rynku pracy i aktywizacja zawodowa,
  • rozwój usług społecznych,
  • polityka innowacyjna,
  • wsparcie edukacji, szkolnictwa wyższego i badań naukowych,
  • rozwój kultury i ochrona dziedzictwa,
  • inwestycje komunalne,
  • tworzenie centrów usług wspólnych,
  • podnoszenie kompetencji kadr samorządowych.

Idea współpracy metropolitalnej na Pomorzu dojrzewa od kilkunastu lat, a kolejne inicjatywy doprowadziły do powstania Obszaru Metropolitalnego Gdańsk–Gdynia–Sopot. Teraz projekt wszedł w etap, w którym o jego sile zdecydują dalsze prace parlamentarne i ostateczny kształt ustawy.

na podstawie: Urząd Miasta Gdynia.