Elektrownia jądrowa ma dać Pomorzu coś więcej niż prąd i wielkie kontrakty

FOT. UM Gdynia
W Wejherowie padło pytanie nie o samą elektrownię, lecz o to, kto ją zbuduje, kto będzie ją obsługiwał i kto później utrzyma całą machinę w ruchu. Wokół pierwszej polskiej inwestycji jądrowej zaczyna się bowiem drugi, mniej widowiskowy, ale dla regionu bardzo ważny wyścig – o firmy, specjalistów i zaplecze techniczne. Hasło local content wróciło na pierwszy plan, bo to właśnie ono ma zdecydować, ile z tej budowy zostanie na Pomorzu. Dla Gdyni oznacza to rozmowę o portowej logistyce, szkoleniach i nowych kwalifikacjach, które mogą wyjść daleko poza sam sektor energetyczny.
- W Wejherowie biznes usłyszał, kiedy zacznie się prawdziwa walka o kontrakty
- Gdynia patrzy na atom przez port, kadry i zaplecze edukacyjne
- Harmonogram inwestycji rozpisany na lata pokazuje skalę zmian
W Wejherowie biznes usłyszał, kiedy zacznie się prawdziwa walka o kontrakty
Pierwsza polska elektrownia jądrowa na Pomorzu nie jest już tylko planem na mapie. Spółka Polskie Elektrownie Jądrowe 31 marca złożyła do Państwowej Agencji Atomistyki wniosek o zezwolenie na budowę, a równolegle trwają rozmowy o finansowaniu z agencjami kredytów eksportowych. Jeśli harmonogram się utrzyma, pierwsze prace budowlane w Lubiatowie-Kopalinie mogą ruszyć w 2027 roku.
To właśnie wokół tego terminu skupia się dziś największa uwaga samorządów i przedsiębiorców. Podczas wyjazdowego posiedzenia Pomorskiego Zespołu Parlamentarnego oraz zespołu wojewódzkiego w Wejherowie rozmawiano o tym, kiedy lokalne firmy faktycznie wejdą do gry i jak przygotować rynek pracy na inwestycję, która będzie potrzebowała ludzi na wielu poziomach – od budowy po późniejszą obsługę.
„Przedstawimy przedsiębiorcom, na jakim etapie jest budowa elektrowni jądrowej” – mówiła wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz.
Wojewoda zwracała uwagę, że rozmowa o local contencie trwa już od kilku miesięcy w kontaktach z inwestorami, firmami Bechtel i Westinghouse, stroną rządową i samorządami. Dla powiatu wejherowskiego to szansa, by nie tylko obserwować wielką inwestycję z boku, ale też wejść do niej z własnym zapleczem usług, produkcji i kadr.
Gdynia patrzy na atom przez port, kadry i zaplecze edukacyjne
W tej układance Gdynia widzi dla siebie miejsce szczególne. Marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk podkreślał, że miasto ma potencjał naukowy, produkcyjny i logistyczny, a port może stać się jednym z ważnych elementów obsługi całego przedsięwzięcia.
„Gdynia może bardzo dużo zyskać, może stać się silnym ośrodkiem szkoleniowym” – mówił Mieczysław Struk.
W spotkaniu uczestniczyli także przedstawiciele gdyńskiego samorządu – wiceprezydent Rafał Geremek oraz dyrektor zarządzający ds. inwestycji Tomasz Gałązka. Geremek zwracał uwagę, że atom na Pomorzu to nie tylko zmiana w energetyce, ale też impuls dla biznesu i kształcenia zawodowego.
„Gdynia może w tym względzie także sporo zaoferować” – zaznaczył Rafał Geremek.
Miasto już wcześniej uruchomiło program Centrum Rozwoju Kompetencji dla Energetyki, czyli CERKAdE. Ma on wzmocnić kształcenie branżowe i pomóc uczniom oraz przyszłym pracownikom odnaleźć się w sektorze energetycznym. W działania mają wejść:
- Pomorski Park Naukowo-Technologiczny Gdynia,
- Centrum Nauki Experyment,
- Powiatowy Urząd Pracy w Gdyni.
To ważne, bo z całej inwestycji nie żyje się wyłącznie betonem i stalą. Potrzebni będą także technicy, operatorzy, logistycy, specjaliści od utrzymania ruchu i osoby, które potrafią pracować w otoczeniu tak dużego projektu przez wiele lat.
Harmonogram inwestycji rozpisany na lata pokazuje skalę zmian
Podczas spotkania w Wejherowie przedstawiono też szerszy plan prac. W 2026 roku mają toczyć się przygotowania, zapadną kolejne decyzje formalne, a także podpisanie umowy wykonawczej. Już teraz trwa budowa ogrodzenia całego terenu i składane są wnioski o pozwolenia na wstępne roboty budowlane.
Najważniejsze daty wyglądają tak:
- 2026 – kontynuacja prac przygotowawczych, wniosek do PAA, planowana umowa wykonawcza, ogrodzenie terenu i formalności przedrobotne,
- 2027 – początek prac budowlanych,
- 2028 – pierwszy beton jądrowy,
- 2035 – zakończenie budowy, testy i odbiór bloku 1,
- 2036 – rozpoczęcie regularnej eksploatacji komercyjnej bloku 1,
- 2037 – gotowy do użytku blok 2,
- 2027–2034 – prace przy infrastrukturze towarzyszącej, w tym drogach, liniach kolejowych, konstrukcji morskiej do rozładunków oraz nowych stacjach elektroenergetycznych 400 kV w Biebrowie.
Właśnie ta infrastruktura pokazuje, że elektrownia nie będzie tylko pojedynczym obiektem energetycznym. To cały łańcuch inwestycji, który może przełożyć się na zamówienia, miejsca pracy i nowe kompetencje w wielu branżach na Pomorzu.
na podstawie: UM Gdynia.
Ostatnie Artykuły

Gdynia wprowadza szkolną grę, która ma wyciszać spory i wzmacniać klasy

Elektrownia jądrowa ma dać Pomorzu coś więcej niż prąd i wielkie kontrakty

Pół miliarda rocznie i wspólny plan działania dla pomorskiej metropolii

Gdynia zatrzyma się na chwilę i odda hołd ofiarom Katynia

Obłuże dostaje plac, który ma zastąpić zużyty teren przy Podgórskiej

Policjant po służbie zatrzymał ciężarówkę pijanego kierowcy na zjeździe

Gdyńskie Centrum Filmowe otwiera maraton z Cannes, Wenecji i Oscarów

Gdynia znów otworzy mieszkania i podwórka podczas festiwalu Open House

Na Alei Jana Pawła II wyrasta pas kwitnących wiśni zamiast chorych drzew
![[PIŁKA NOŻNA] Arka Gdynia – KGHM Zagłębie Lubin 3:1 w 27. kolejce PKO BP Ekstraklasy](/images/mecz/thumbnails/arka-gdynia-kghm-zaglebie-lubin-07042026-31.webp)
[PIŁKA NOŻNA] Arka Gdynia – KGHM Zagłębie Lubin 3:1 w 27. kolejce PKO BP Ekstraklasy

Bałtyk pod lupą uczelni – Gdynia zaczyna cykl wykładów o morzu i mieście

W Gdyni rusza centrum, które ma połączyć energetykę, naukę i biznes

W Gdyni znicze i kwiaty wrócą do miejsc pamięci po katastrofie smoleńskiej

