[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – Arka Gdynia – Górnik Zabrze 0:0. Twardy remis w Gdyni

[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – Arka Gdynia – Górnik Zabrze 0:0. Twardy remis w Gdyni

Arka Gdynia zremisowała z Górnikiem Zabrze 0:0, a więc bezbramkowo i bez happy endu dla żadnej ze stron. W środowe popołudnie na Stadionie Miejskim w Gdyni kibice obejrzeli mecz, w którym było sporo walki, sporo biegania i sporo zacięcia, ale już zdecydowanie mniej konkretów pod bramką. Gdynianie, którzy przed tym spotkaniem byli w tabeli niżej od rywala, wyszarpali punkt po meczu, w którym musieli długo pracować bez piłki i bez wielkiego komfortu.

Arka musiała gonić grę, ale nie pękła

Od pierwszych minut było widać, że to Górnik częściej będzie próbował prowadzić grę. Goście mieli wyraźną przewagę w posiadaniu piłki, długo utrzymywali ją przy nodze i częściej zapuszczali się pod pole karne Arki. Statystyka mówi sama za siebie: 64 procent do 36 dla zabrzan. Do tego dochodziły rożne, których Górnik wywalczył aż dziewięć, przy zaledwie jednym gospodarzy. Mimo tego przewaga przyjezdnych nie przełożyła się na bramki.

Arka odpowiadała cierpliwie, przede wszystkim szczelną organizacją w defensywie. Drużyna Dariusza Banasika ustawiła się w systemie 5-4-1 i długo skutecznie zamykała przestrzenie, choć momentami musiała oddychać głęboko pod naporem rywala. W pierwszej połowie gospodarze nie pozwolili jednak Górnikowi na stworzenie sytuacji, która naprawdę mogłaby przełamać wynik. Do przerwy było 0:0 i w tym układzie dało się wyczuć, że Arka trzyma się meczu dokładnie tak, jak chciała.

Końcówka pod znakiem nerwów i jednej wielkiej szansy

Po zmianie stron obraz gry nie odwrócił się radykalnie, ale napięcie rosło z każdą minutą. Z czasem widać było, że obie drużyny zaczynają liczyć na pojedynczy błąd przeciwnika albo na jeden zryw. Arka przeprowadziła kilka zmian, szukając świeżości w ofensywie, a na boisku pojawili się między innymi Edgaro Espiau Hernández i Mikkel Kubiak. To właśnie końcówka przyniosła gospodarzom jedną z najgroźniejszych sytuacji w całym meczu – Espiau uderzył, ale posłał piłkę wysoko nad bramką.

Górnik odpowiedział jeszcze mocniej w samej końcówce. Przed bramką Jędrzeja Grobelnego zrobiło się gorąco po serii bloków i interwencji, a Marcel Łubik również musiał zachować czujność, gdy Arka próbowała utrzymać remis do ostatniego gwizdka. Ostatecznie gospodarzom udało się dowieźć punkt, choć w żadnym z obozów nie było po końcowym gwizdku poczucia pełnej satysfakcji. Zresztą trudno się dziwić – przy takiej liczbie sytuacji, a raczej ich braku, 0:0 nie mogło nikogo specjalnie rozgrzać.

W końcówce sędzia Marcin Szczerbowicz sięgnął jeszcze po kartki dla Rafała Janickiego i Y. Ikia Dimiego, ale na wynik nie miało to już wpływu. Arka kończyła mecz z bilansem strzałów celnych 2:2, co dobrze pokazuje, jak mocno ten pojedynek utkwił w środkowej strefie boiska. Przy takim przebiegu remis wydaje się najbardziej uczciwym rozstrzygnięciem.

Dla gdynian to punkt, który daje chwilę oddechu, ale nie załatwia niczego na dłużej. Przed Arką teraz domowe spotkanie z Niecieczą, a potem wyjazd do Rakowa Częstochowa . Górnik z kolei zagra na wyjeździe z Wisłą Płock, a następnie u siebie z Radomiakiem Radom.

Arka GdyniaStatystykaGórnik Zabrze
0Gole0
36%Posiadanie64%
2Strzały celne2
7Strzały niecelne7
11Strzały łącznie14
2Strzały zablokowane5
8Strzały w polu karnym5
3Strzały spoza pola9
1Rzuty rożne9
14Faule12
0Spalone3
0Żółte kartki2
1Interwencje bramkarza2
278Liczba podań486
193Podania celne400
69%Skuteczność podań82%