Postapokalipsa, która wymyka się schematom - Evelin Márton trafia do Gdyni

Postapokalipsa, która wymyka się schematom - Evelin Márton trafia do Gdyni

W archiwum Biblioteki Gdynia pojawia się tytuł, który od razu łapie uwagę miłośników literatury z wyobraźnią. „Solea Minor” Evelin Márton brzmi jak zaproszenie do świata po końcu świata, ale z takim skrętem, że trudno przejść obok niego obojętnie 📚

  • „Solea Minor” nie idzie prostą drogą
  • Biblioteka Gdynia podsuwa tytuł, który zostaje w głowie

„Solea Minor” nie idzie prostą drogą

„Niezwykle ciekawa i oryginalna postapokalipsa o końcu istnienia.” - Agata Włodarczyk, Biblioteka Śródmieście

To zdanie dobrze oddaje temperaturę tej książki. Zamiast kolejnej przewidywalnej wizji katastrofy dostajemy historię, która wybija się oryginalnym pomysłem i zostawia po sobie mocny ślad. 🌍

Biblioteka Gdynia podsuwa tytuł, który zostaje w głowie

Właśnie takie krótkie, celne rekomendacje często działają najmocniej - nie zasypują szczegółami, tylko od razu ustawiają czytelnika na właściwy trop. „Solea Minor” wygląda na propozycję dla tych, którzy lubią literaturę nieoczywistą, z ciężarem atmosfery i pytaniem o to, co zostaje, gdy znika wszystko inne.

To nie jest książka do szybkiego odhaczenia. Raczej taki tytuł, który może podsunąć myśl, że postapokalipsa wcale nie musi być wyłącznie opowieścią o zgliszczach. Czasem staje się czymś bardziej poruszającym - próbą opowiedzenia o końcu w sposób świeży, niebanalny i naprawdę zapadający w pamięć.

na podstawie: Biblioteka Gdynia.