Gdynia w pilotażu, który ma zmienić zasady turystyki

Gdynia w pilotażu, który ma zmienić zasady turystyki

FOT. Urząd Miasta

W turystyce coraz mniej liczy się sam ruch, a coraz bardziej to, co zostaje po nim w mieście, krajobrazie i w codziennym życiu ludzi. W Gdyni ruszył program, który ma sprawdzić, czy rozwój branży można uporządkować tak, by nie był jednorazowym zrywem, lecz długą i odpowiedzialną drogą. To test dla Pomorza, ale też ważny sygnał dla całego rynku.

  • Gdyński model turystyki trafia do krajowego pilotażu
  • Standardy z całego świata i 84 kryteria dla destynacji
  • Certyfikat, który ma wyłonić miejsca gotowe na większą odpowiedzialność

Gdyński model turystyki trafia do krajowego pilotażu

W Gdyni rozpoczął się cykl warsztatów i szkoleń poświęconych zrównoważonej turystyce. To część pilotażu Krajowego Programu Certyfikacji Zrównoważonych Destynacji Turystycznych, który ma pomóc samorządom i branży porządkować rozwój bez utraty tego, co w turystyce najcenniejsze – jakości miejsca, jego tożsamości i odporności na szybkie zmiany.

Do miasta zjechali eksperci oraz przedstawiciele branży turystycznej z różnych części Polski. Rozmawiali o rozwiązaniach, które nie kończą się na hasłach, lecz mają przełożyć się na planowanie długofalowe. W tle wybrzmiewała też zmiana myślenia o samej turystyce – nie tylko jako o źródle przychodów, ale także jako o narzędziu wpływającym na przestrzeń, środowisko i sposób korzystania z miejskich zasobów.

„To jest wyjątkowa konferencja” – powiedział Tomasz Augustyniak, wiceprezydent Gdyni.

Samorządowiec zwrócił uwagę, że miasto chce pokazać własny model turystyki, który przechodzi wyraźną redefinicję. Podkreślił również, że proces ten odbywa się przy mocnym wsparciu regionu, a właśnie takie połączenie lokalnego doświadczenia i szerszego zaplecza ma dziś największą wartość.

W praktyce oznacza to odejście od myślenia krótkim sezonem. Coraz częściej mówi się o turystyce regeneratywnej – takiej, która nie tylko ogranicza szkody, ale też wzmacnia miejsce, jego zasoby przyrodnicze i kulturowe oraz ludzi, którzy tam żyją i pracują.

Standardy z całego świata i 84 kryteria dla destynacji

Program certyfikacji nie powstał od zera. Opiera się na uznanych na świecie standardach Global Sustainable Tourism Council oraz modelu Green Destinations. Oba narzędzia służą temu, by działania samorządów, organizacji turystycznych i partnerów lokalnych można było uporządkować według jasnych zasad, a nie uznaniowych ocen.

Małgorzata Wilk-Grzywna, prezes Polskiej Organizacji Turystycznej, mówiła o certyfikacji jako o procesie, który ma wciągać destynacje turystyczne w zrównoważony rozwój. Zaznaczyła, że pilotaż ma objąć miejsca uznające, że są już przygotowane do takiego sprawdzianu.

„Chcemy rozpocząć pilotaż destynacji turystycznych, które uważają, że są do tego już w jakiś sposób przygotowane” – powiedziała Małgorzata Wilk-Grzywna.

W ocenie kandydatów brane są pod uwagę 84 kryteria. Dotyczą między innymi środowiska, dziedzictwa kulturowego i sposobu zarządzania. Nie trzeba jednak spełnić wszystkich warunków, by otrzymać certyfikat.

  • 60 proc. spełnionych kryteriów daje poziom brązowy
  • wyższe wyniki otwierają drogę do poziomu srebrnego
  • dalej możliwe są poziom złoty i platynowy

To ważne, bo system nie premiuje wyłącznie tych, którzy są już niemal perfekcyjni. Z drugiej strony jasno pokazuje kierunek – certyfikacja ma odróżniać miejsca prowadzone rozsądnie od tych, które rozwijają się przypadkowo, bez ładu i bez długiego planu.

Certyfikat, który ma wyłonić miejsca gotowe na większą odpowiedzialność

W pilotażu wezmą udział wybrane gminy i powiaty z województwa pomorskiego. Jak wynika z zapowiedzi, pierwsza destynacja z tego regionu ma już wejść do procesu. To nie tylko prestiżowy krok, ale też sygnał, że Pomorze chce być widoczne nie wyłącznie jako popularny kierunek wakacyjny, lecz także jako obszar, który potrafi wyznaczać standardy.

Jeśli certyfikacja zakończy się powodzeniem, destynacja z takim oznaczeniem będzie postrzegana w Europie jako miejsce autentyczne i oferujące wysoki poziom usług. Z perspektywy regionu to także element budowania marki Polski jako kraju nowoczesnego, ale zakorzenionego w przyrodzie i kulturze, a nie wyłącznie w sezonowym ruchu turystycznym.

Dla miast i gmin to sygnał do konkretnej pracy. Trzeba patrzeć nie tylko na liczbę odwiedzających, lecz także na stan terenów zielonych, ochronę dziedzictwa, sposób zarządzania ruchem turystycznym i jakość współpracy między instytucjami. Właśnie w tym tkwi ciężar całego programu. Nie w samym certyfikacie, ale w tym, co trzeba będzie zrobić, by na niego zasłużyć.

na podstawie: Urząd Miasta Gdynia.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.