Dokumenty, które potrafią zatrzymać Gdynię na dziesięć dni

FOT. Urząd Miasta w Gdyni
W Gdyni znów zaczyna się czas filmów, po których trudno od razu wrócić do codziennego rytmu. Millennium Docs Against Gravity wraca po raz 11. i od pierwszego seansu obiecuje nie tylko ponad sto dokumentów, ale też spotkania, rozmowy i tematy, które zostają w głowie na dłużej niż napisy końcowe. Festiwal otworzy pokaz „Moi Themersonowie” z udziałem reżysera, a cała edycja ma zamienić Gdyńskie Centrum Filmowe w miejsce intensywnych emocji i uważnego patrzenia na świat.
- Seans otwarcia już ustawia ton całej edycji
- Goście i bohaterowie, którzy przyjadą do Gdyni z własnymi historiami
- Program już jest dostępny, a pełna lista seansów pojawi się za tydzień
Seans otwarcia już ustawia ton całej edycji
8 maja o godzinie 19:00 w sali Warszawa GCF publiczność zobaczy film „Moi Themersonowie”. To właśnie ten tytuł otwiera gdyńską odsłonę festiwalu i od razu pokazuje, że organizatorzy stawiają na kino, które nie kończy się na samym obrazie. Po projekcji ma odbyć się spotkanie z reżyserem Marcinem Borchardtem, a taki układ zwykle działa najlepiej – najpierw film, potem rozmowa, która porządkuje emocje albo wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej je rozbudza.
Przemek Rydzewski, koordynator gdyńskiej edycji Millennium Docs Against Gravity, podkreśla, że festiwal rozwija się z roku na rok.
To już 11. raz i festiwal nieustannie się rozwija.
W praktyce oznacza to nie tylko kolejne filmy, lecz także coraz szerszy wachlarz tematów. W programie mają znaleźć się choćby ptasie spacery, opowieści o bibliotekarkach, włoskiej kuchni tworzonej przez kobiety czy historii ludzi, którzy biorą sprawy w swoje ręce. To właśnie ten miks sprawia, że dokument przestaje być tylko relacją z rzeczywistości, a staje się sposobem na jej lepsze zrozumienie.
Goście i bohaterowie, którzy przyjadą do Gdyni z własnymi historiami
Tegoroczna edycja ma ściągnąć do Gdyni twórców, bohaterki i ekspertów z różnych stron świata. Wśród zapowiedzianych gości są między innymi Mehrdad Oskouei i Soraya Akhalaghi, związani z filmem „Lis i różowy księżyc”, Viv Li, reżyserka „Wszędzie dobrze, wszędzie źle”, Marc Bauder i Jean–Jacques Lumumba z filmu „Sygnalista”, Paul Sng, autor obrazu „Irvine Welsh. Rzeczywistość to za mało”, a także Maciej Cuske i Michał Marczak.
W programie pojawi się również Dana Vitkovsky, bohaterka filmu „Ciało wojny” w reżyserii Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta. Obecność takich postaci zwykle zmienia charakter festiwalu – seans nie kończy się na ekranie, bo po nim zostają konkretne nazwiska, doświadczenia i pytania o to, co dzieje się poza kadrem. To właśnie dlatego dokumenty przyciągają widzów, którzy nie szukają lekkiej rozrywki, tylko opowieści wyciągających temat na wierzch.
Do tego dochodzi nowy festiwalowy akcent. Muzeum Emigracji w Gdyni ma wyróżnić najlepszą filmową opowieść o przekraczaniu granic rozumianym nie tylko dosłownie, lecz także jako doświadczenie formujące ludzkie losy. Taki gest dobrze wpisuje się w ducha całego wydarzenia, bo jego tematy od lat krążą wokół ruchu, zmiany, wyjazdu, powrotu i ceny, jaką człowiek płaci za przekroczenie własnych granic.
Kinga Plicht, kierowniczka Gdyńskiego Centrum Filmowego, zwraca uwagę, że dokument ma dziś znaczenie większe niż kiedyś.
Dokument dzisiaj to sztuka uważności.
I właśnie na tym opiera się siła festiwalu – na spotkaniu z filmami, które nie tylko pokazują świat, ale też uczą patrzeć uważniej na ludzi i ich wybory.
Program już jest dostępny, a pełna lista seansów pojawi się za tydzień
Na stronie festiwalu opublikowano już program 23. edycji Millennium Docs Against Gravity. To ponad 170 filmów z całego świata, a więc materiał na kilka intensywnych dni oglądania, rozmów i wyborów, których nie da się zrobić z marszu. Dla widzów to też sygnał, że warto wcześniej sprawdzić sekcje i ułożyć własną listę seansów, bo przy takiej liczbie tytułów łatwo coś przegapić.
Najważniejsze terminy są już znane:
- 8 maja, godzina 19:00 – pokaz otwarcia „Moi Themersonowie” w sali Warszawa GCF,
- 23 kwietnia – publikacja kalendarza projekcji i listy wydarzeń towarzyszących,
- 23 kwietnia – start sprzedaży biletów na pojedyncze seanse.
Festiwal ma potrwać dokładnie dziesięć dni, a organizatorzy zapowiadają nie tylko filmy, lecz także spotkania i wydarzenia, które budują wokół nich pełniejsze doświadczenie. W mieście, które od lat ma silny związek z kinem, taka propozycja zwykle znajduje wierną publiczność. Zwłaszcza wtedy, gdy dokumenty nie uciekają od świata, tylko próbują go nazwać możliwie najuczciwiej.
na podstawie: Urząd Miasta.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Gdyni). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

W ZSO nr 8 młodzi programiści i programistki walczą o Gdynię 2126

Hejt w sieci dostał w Gdyni twardą lekcję odpowiedzialności

Mały odblask w Gdyni może przesądzić o bezpieczeństwie pieszego po zmroku

Budżet Obywatelski w Gdyni po pierwszym sprawdzianie przepuścił 298 projektów

Na klifie wszystko mogło skończyć się tragicznie - policjanci zdążyli

Nowe centrum uzbrojenia na Oksywiu ma domknąć ważny etap programu Narew

W Gdyni rusza rozmowa o kompetencjach jutra i przyszłości Pomorza

Dokumenty, które potrafią zatrzymać Gdynię na dziesięć dni
![[KOSZYKÓWKA] Jovan Novak prowadzi Kinga Szczecin do zwycięstwa w Gdyni – AMW Arka przegrywa 78:91 w Orlen Basket Lidze](/images/mecz/thumbnails/amw-arka-gdynia-king-szczecin-17042026-7891.webp)
[KOSZYKÓWKA] Jovan Novak prowadzi Kinga Szczecin do zwycięstwa w Gdyni – AMW Arka przegrywa 78:91 w Orlen Basket Lidze

W Teatrze Gdynia Główna powstaje dom bez miłości i wyjścia

Gdyńscy uczniowie pokazali, że rower w szkole potrafi zmieniać nawyki

Gdynia stawia na drony i szuka wspólnego języka dla wojska, nauki i przemysłu

Gdynia na weekend rozstawia port, scenę i leśne warsztaty

