Arka wchodzi w decydujący etap z nowym trenerem i świeżą murawą

Arka wchodzi w decydujący etap z nowym trenerem i świeżą murawą

FOT. Urząd Miasta

W Gdyni końcówka sezonu zaczyna się od dwóch mocnych sygnałów – zmiany na ławce i odświeżonego boiska na Stadionie Miejskim. Arka wchodzi w serię ostatnich meczów z nowym szkoleniowcem, a stawka jest prosta i bez ozdobników: utrzymanie. To moment, w którym każdy błąd będzie ważył tyle samo co dobra interwencja, a każdy punkt może przesunąć cały klub o krok dalej od nerwów.

  • Nowy rozdział otwiera Dariusz Banasik
  • Pożegnanie z Dawidem Szwargą i ruch w całym sztabie
  • Osiem finałów i pierwsze testy na nowej murawie

Nowy rozdział otwiera Dariusz Banasik

W Arce ster przejmuje Dariusz Banasik, trener dobrze znany z pracy przy awansach i budowaniu zespołów krok po kroku. Najmocniejszy ślad zostawił w Radomiaku Radom , który pod jego wodzą przeszedł drogę z 2. ligi do Ekstraklasy. W 141 spotkaniach jego bilans to 67 zwycięstw, 38 remisów i 36 porażek, co daje średnio 1,7 punktu na mecz.

Sam szkoleniowiec nie krył, że wraca do ligi z dużym apetytem na pracę.

„Bardzo się cieszę z powrotu do PKO BP Ekstraklasy i możliwości pracy w takim klubie jak Arka Gdynia. To świetne miejsce do pracy. Widzę potencjał w tym zespole” – powiedział po podpisaniu umowy.

W jego piłkarskim CV są też Akademia Legii Warszawa , Znicz Pruszków, Zagłębie Sosnowiec i Pogoń Siedlce, z którą także wywalczył awans na zaplecze Ekstraklasy. Ostatnio prowadził GKS Tychy. W Gdyni ma teraz zadanie zupełnie innego kalibru – nie budować fundamentów od początku, tylko szybko dać drużynie impuls w ostatniej, nerwowej części rozgrywek.

Pożegnanie z Dawidem Szwargą i ruch w całym sztabie

Zmiana na ławce nie wzięła się znikąd. Klub i Dawid Szwarga podjęli ją wspólnie, a wraz z jego odejściem zamknął się ważny etap pracy, który przyniósł Arce awans do Ekstraklasy i realny rozwój zespołu. To właśnie na tym fundamencie nowy trener ma teraz próbować zbudować końcówkę sezonu, w której margines na potknięcia jest już wyjątkowo wąski.

Przestawiono też cały sztab. Łukasz Kowalski został asystentem pierwszego trenera, a Dariusz Ulanowski przejmie prowadzenie drugiego zespołu. W takich momentach liczy się nie tylko nazwisko na głównej tabliczce, ale też to, jak szybko nowy układ złapie wspólny rytm. Arka nie ma już czasu na długie rozgrzewki.

Osiem finałów i pierwsze testy na nowej murawie

Po 26 kolejkach przed Arką zostało osiem spotkań, a każdy z nich może przynieść ciężar większy niż zwykłe ligowe trzy punkty. Cztery mecze odbędą się w Gdyni, co daje drużynie szansę na złapanie oddechu przy własnych trybunach i wykorzystanie domowego otoczenia w najważniejszym momencie sezonu.

Najbliższy terminarz wygląda tak:

  • 7 kwietnia – Arka Gdynia – Zagłębie Lubin
  • 19 kwietnia – Arka Gdynia – Jagiellonia Białystok
  • 2 maja – Arka Gdynia – Górnik Zabrze
  • 16 maja – Arka Gdynia – Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Na wyjazdach gdynianie zagrają jeszcze z Cracovią, Piastem Gliwice, Lechem Poznań i Rakowem Częstochowa. To układ, który nie daje żadnych złudzeń – końcówka sezonu będzie sprawdzianem odporności, nie tylko umiejętności.

Dodatkowe znaczenie ma fakt, że właśnie teraz gotowa jest nowa murawa Stadionu Miejskiego. Pierwszy mecz z Zagłębiem Lubin będzie więc nie tylko premierą dla nowego trenera, ale też pierwszym sportowym sprawdzianem odmienionego boiska. A że rywalem będzie sensacyjny wicelider prowadzony przez dobrze znanego w Gdyni Leszka Ojrzyńskiego, start tej serii zapowiada się jak mecz o wiele większy niż zwykły ligowy wieczór.

na podstawie: UM Gdynia.