Gdynia odwróciła wzrok ku peryferiom i po dekadzie widać zmianę

FOT. Urząd Miasta
Na Oksywiu, Witominie i Chyloni rewitalizacja nie zaczęła się od wielkich deklaracji, tylko od pytania, gdzie miasto naprawdę najbardziej szwankuje. Dziś mija dekada od uchwały, która rozrysowała w Gdyni sześć podobszarów i połączyła inwestycje z pracą społeczną. W wielu miejscach najpierw przyszły analizy, konsultacje i poprawki do granic, a dopiero potem nowe chodniki, centra sąsiedzkie i uporządkowana przestrzeń. To historia zmian, które ominęły ścisłe centrum i uderzyły w rejony dotąd odsunięte na bok.
- Najpierw wskaźniki, potem rozmowy o granicach rewitalizacji
- Sześć podobszarów i bardzo różne problemy pod jednym parasolem
- Program nie zwalnia, bo kolejne potrzeby już są na stole
Najpierw wskaźniki, potem rozmowy o granicach rewitalizacji
W Gdyni wszystko zaczęło się od diagnozy. Po wejściu w życie ustawy o rewitalizacji z 9 października 2015 roku miasto musiało sprawdzić, gdzie problemy społeczne, przestrzenne i techniczne skupiają się najmocniej. Zespół dawnego Działu Innowacji Społecznych Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego Gdynia, dziś działający jako Laboratorium Innowacji Społecznych, przeanalizował dane z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, Powiatowego Urzędu Pracy i Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
Pod lupę trafiło 17 wskaźników – od korzystania z pomocy społecznej i bezrobocia, po przestępczość, zaburzenia psychiczne i poziom dochodów. Najpierw badano całe dzielnice, a tam, gdzie wyniki odbiegały od średniej, schodzono niżej – do mniejszych jednostek urbanistycznych. Dzięki temu rewitalizacja nie rozlała się po mapie przypadkiem, tylko trafiła tam, gdzie skumulowane kłopoty były najgłębsze.
W skali kraju takie obszary wyznaczyło do 2023 roku ponad 1300 gmin, ale Gdynia poszła własną drogą, stawiając na rejony peryferyjne, oddalone od głównego nurtu rozwoju. Potem do gry weszły konsultacje społeczne, które wcale nie były dodatkiem do procedury.
- konsultacje trwały od 29 stycznia do 29 lutego 2016 roku,
- odbyło się 5 spotkań – w Oksywiu, Leszczynkach, Chyloni, Witominie-Radiostacji i jedno ogólnomiejskie w Gdynia InfoBoxie,
- udział wzięły 153 osoby,
- złożono 25 formularzy z uwagami.
To właśnie wtedy mieszkańcy dopisali do planu miejsca, które wcześniej mogłyby zostać poza granicą programu. W Chyloni do rewitalizacji włączono osiedle Meksyk, na Babich Dołach dołączono fragment ul. Rybaków, na Oksywiu poszerzono teren o las przy ul. Bosmańskiej i centrum dawnej wsi, a na Leszczynkach granice przesunięto w stronę ulic wokół tzw. Pekinu, czyli Wzgórza Orlicz-Dreszera. Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego zaakceptował potem trzy obszary do finansowania z funduszy unijnych, a trzy kolejne objęto wsparciem z budżetu miasta.
Sześć podobszarów i bardzo różne problemy pod jednym parasolem
Rada Miasta Gdyni przyjęła uchwałę 30 marca 2016 roku. Wtedy obszar rewitalizacji podzielono na sześć podobszarów w pięciu dzielnicach, gdzie mieszkało łącznie około 11 180 osób. Każde z tych miejsc miało własny ciężar problemów i własny sposób wyjścia z zastoju.
Najbardziej widoczna była zmiana na terenach, gdzie brakowało podstawowej infrastruktury albo przestrzeń była po prostu zaniedbana. Z drugiej strony były dzielnice, w których najważniejsze okazało się wsparcie społeczne i budowanie miejsc spotkań. Właśnie ta różnorodność sprawiła, że gdyńska rewitalizacja nie przypomina jednego schematu rozłożonego na mapie.
Najmocniej zmieniły się te miejsca
- Oksywie – jeden z największych podobszarów, około 193 hektarów; powstał nowy budynek komunalny przy ul. Dickmana 30, przebudowano ważne skrzyżowania i wytyczono meandrującą ścieżkę w Parku Leśnym, która połączyła dolne i górne Oksywie. W efekcie piesi zyskali bezpieczniejsze przejścia, a część dawniej trudno dostępnych terenów zaczęła służyć rekreacji.
„Rewitalizacja to długofalowy proces” – podkreślał Tomasz Augustyniak – „największą wartością jest to, że zmiany powstają razem z mieszkańcami i dla mieszkańców”.
- Witomino – zachodnia część Witomina-Radiostacji, osiedle z blokami z lat 60. i 70., w którym nacisk położono na działania społeczne. Rozwijano projekty aktywizujące, wsparcie psychologiczne oraz ofertę dla seniorów i młodzieży. Ważnym punktem na mapie stało się Centrum Sąsiedzkie Przystań Widna 2A.
„Miejsca takie jak Przystań dają przestrzeń do budowania relacji i wspólnych działań mieszkańców” – mówiła Monika Listwoń z Laboratorium Innowacji Społecznych.
- Zamenhofa-Opata Hackiego – osiedle w Chyloni przeszło jedną z najmocniejszych przemian. Przebudowano przestrzeń, uporządkowano układ drogowy, zbudowano kanalizację deszczową i otwarto Przystań Opata Hackiego 33, która stała się punktem spotkań.
„Przebudowa przestrzeni była tu ogromnym przedsięwzięciem” – zaznaczała Agnieszka Jurecka-Fryzowska – „ale równie istotne było włączenie mieszkańców w planowanie zmian”.
Meksyk – osiedle przy stacji SKM Gdynia Chylonia, przez lata odcięte brakiem utwardzonych dróg, kanalizacji i czytelnego układu komunikacyjnego. W ramach prac powstały nowe ulice, parkingi, pętla autobusowa i główna oś prowadząca do stacji kolejowej. Zmodernizowano też ul. Hutniczą i poprawiono bezpieczeństwo pieszych.
Babie Doły – rewitalizacja objęła teren dawnego folwarku „Nowe Obłuże” oraz przestrzenie nad morzem. Powstała polana rekreacyjna ze ścieżkami i strefami wypoczynku, a także infrastruktura ułatwiająca dojazd do plaży, w tym parking, pętla autobusowa oraz sieci wodno-kanalizacyjne dla budynków komunalnych.
Wzgórze Orlicz-Dreszera – znane jako „Pekin” osiedle substandardowej zabudowy, gdzie grunt jest prywatny, więc inwestycje w miejscu zamieszkania okazały się niemożliwe. Miasto postawiło więc na program osłonowy koordynowany przez MOPS. Ponad 100 rodzin otrzymało pomoc w przeprowadzce do bezpieczniejszych mieszkań i wsparcie w odnalezieniu się w nowym otoczeniu.
W Gdyni rewitalizacja nie skończyła się na budowie chodników czy nowych budynków. W tle cały czas była codzienność ludzi, którzy musieli korzystać z autobusów, chodzić po ciemnych podwórkach, dogadywać się z sąsiadami i szukać miejsca do spotkań. Dlatego w niektórych punktach miasta ważniejsze od betonu okazały się relacje, a od wielkich planów – zwykła dostępność usług i poczucie bezpieczeństwa.
Program nie zwalnia, bo kolejne potrzeby już są na stole
Dziś działania prowadzone są dalej w ramach zaktualizowanego Gminnego Programu Rewitalizacji 2030+. Miasto szykuje następne inwestycje mieszkaniowe, rozwój terenów rekreacyjnych i rozbudowę usług społecznych. Trwają też spotkania konsultacyjne z mieszkańcami Oksywia i Witomina, dotyczące kolejnych planów dla osiedla na podobszarze Witomino oraz Parku Leśnego na Oksywiu.
Równolegle przeprowadzono konkurs na partnera społecznego, który ma realizować wsparcie dla osób zagrożonych ubóstwem i wykluczeniem społecznym. Zbadano też potrzeby usługowe mieszkańców Leszczynek, z myślą między innymi o potencjalnej zabudowie na Wzgórzu Orlicz-Dreszera. W kwietniu planowane jest ogłoszenie konkursu na partnerów projektu unijnego dla wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych, którzy mogliby sięgnąć po dofinansowanie remontów części wspólnych i zagospodarowania przestrzeni wokół budynków.
Na liczbach rewitalizacja też robi wrażenie. W latach 2017–2024 wydano na nią prawie 136 mln zł, z czego ponad 63 mln zł pochodziło z dofinansowania Unii Europejskiej. Ale w Gdyni urzędnicy i animatorzy programu wracają dziś do tej samej myśli, od której wszystko się zaczęło – że bez danych, rozmów i cierpliwego słuchania mieszkańców zmiana nie ma szans się utrzymać.
„Chcemy dalej kontynuować podejście rozpoczęte ponad dziesięć lat temu – oparte na danych, słuchaniu mieszkańców i angażowaniu ich w zmiany w gdyńskich dzielnicach” – mówił Maciej Kochanowski, dyrektor Laboratorium Innowacji Społecznych.
To właśnie ten kierunek odróżnia gdyńską rewitalizację od jednorazowych remontów. Tu chodzi o długi proces, w którym ulica, plac zabaw, przystanek, mieszkanie i sąsiedzkie spotkanie składają się na jedną opowieść o mieście, które próbuje naprawiać swoje najbardziej odsunięte miejsca.
na podstawie: Urząd Miasta Gdynia.
Ostatnie Artykuły

Gdynia odwróciła wzrok ku peryferiom i po dekadzie widać zmianę

Arka wchodzi w decydujący etap z nowym trenerem i świeżą murawą

Gdańsk wchodzi w lato z rekordową siatką lotów i nowymi kierunkami

Hejt w szkole - policjantki z Gdyni postawiły twardą granicę

Gdyńska loteria PIT kusi autem, a Monika przypomina, że szczęście zaczyna się od zgłoszenia

Gdynia zagra smakiem i kinem - K5 Food Story wraca na trzy dni

Gdyńscy uczniowie bezbłędni w Brajlu i sięgnęli po ogólnopolski triumf

Stadion Miejski dostał nową murawę i znów celuje w najwyższy poziom

Gdynia przypomina o 1,5 procent podatku, które robią wielką różnicę

Gdynia szykuje artystyczne soboty dla rodziców i maluchów - od instrumentów po bańki

W PPNT ruszają dyżury, które pomogą obniżyć rachunki za ogrzewanie

Żaby ruszyły przez Gdynię, a przy drogach pojawiły się ostrzeżenia

Na Turkusowej rusza budynek komunalny, który ma dać samodzielność zamiast barier

