Gdynia łączy przewoźników, ale najpierw zabezpieczyła ludzi z załogi

3 min czytania
Gdynia łączy przewoźników, ale najpierw zabezpieczyła ludzi z załogi

FOT. Urząd Miasta

W gdyńskiej komunikacji zaczyna się największa zmiana od lat, a jej ciężar nie spadł na pracowników. Miasto domknęło porozumienie ze stroną związkową, zanim ruszył formalny proces łączenia trzech spółek przewozowych. To właśnie ten układ ma zdecydować, czy nowa struktura będzie nie tylko tańsza i prostsza, ale też spokojniejsza dla tych, którzy codziennie prowadzą autobusy i trolejbusy po Gdyni.

  • Najpierw rozmowy, potem zgoda na połączenie spółek
  • Jedna spółka ma zastąpić trzy oddzielne firmy transportowe
  • Gwarancje dla załogi i termin, który wyznacza tempo zmian

Najpierw rozmowy, potem zgoda na połączenie spółek

Prezydent Aleksandra Kosiorek podpisała porozumienie gwarancyjne ze związkami zawodowymi jeszcze przed finałem prac nad połączeniem Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej, Przedsiębiorstwa Komunikacji Autobusowej i Przedsiębiorstwa Komunikacji Trolejbusowej. Dokument ma osłonić załogę przed skutkami reorganizacji i utrzymać warunki zatrudnienia w trakcie zmian, które od miesięcy były przygotowywane przez miasto.

„Takie zmiany nie mogą odbywać się kosztem pracowników” – podkreśliła Aleksandra Kosiorek.

Związkowcy również podkreślali, że nie chodzi wyłącznie o samą reformę organizacyjną, ale o to, by nowa spółka startowała bez napięć i z jasnymi zasadami. Jak zaznaczył Stanisław Taube, rozmowy były merytoryczne, a ich efekt ma zabezpieczać sprawy pracownicze i socjalne w przyszłej, połączonej strukturze.

W porozumieniu zapisano między innymi:

  • coroczny wzrost środków na wynagrodzenia,
  • coroczną waloryzację funduszu płac o wskaźnik wzrostu przeciętnego wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstw w województwie pomorskim,
  • wpisanie tego mechanizmu do zakładowego układu zbiorowego pracy,
  • zachowanie ciągłości zatrudnienia po połączeniu spółek.

Jedna spółka ma zastąpić trzy oddzielne firmy transportowe

Rada Miasta Gdyni wyraziła zgodę na połączenie spółek podczas sesji 25 marca. Władze miasta nie ukrywają, że obok oszczędności ważna jest też prostsza struktura zarządzania. Według przedstawionych wyliczeń proces ma przynieść około 5 milionów złotych oszczędności, ale samorząd stawia przede wszystkim na jeden ośrodek decyzji i mocniejszego partnera do dalszych inwestycji w komunikację miejską.

„Gdyński transport zbiorowy nie powinien ze sobą konkurować” – powiedział Tadeusz Szemiot.

To zdanie dobrze oddaje kierunek zmian. Zamiast trzech osobnych podmiotów miasto chce zbudować jeden organizm odpowiedzialny za przewozy w Gdyni. Dla pasażerów taki układ może oznaczać łatwiejsze zarządzanie, a dla miasta większą spójność przy planowaniu taboru, zaplecza i kolejnych inwestycji.

W podobnym tonie wypowiadał się wiceprezydent Rafał Geremek, który zwracał uwagę, że rozmowy prowadzone były z udziałem strony społecznej i że chodzi o rozwiązanie korzystne nie tylko dla pracowników, ale też dla całego systemu komunikacji.

Gwarancje dla załogi i termin, który wyznacza tempo zmian

Najmocniejszym elementem porozumienia jest zabezpieczenie pracowników. Miasto i związki uzgodniły, że po połączeniu spółek nie może to być powód do zwolnień, a zatrudnienie ma być chronione przez trzy lata. To szczególnie ważne, bo reorganizacja dotyczy ludzi, którzy od lat utrzymują w ruchu autobusy i trolejbusy.

Uzgodnienia obejmują:

  • zatrudnienie wszystkich pracowników zatrudnionych 16 czerwca 2025 roku przez 36 miesięcy od wpisu połączenia do KRS,
  • zachowanie dotychczasowej grupy zaszeregowania,
  • utrzymanie wysokości wynagrodzenia,
  • utrzymanie miejsca pracy,
  • zachowanie charakteru pracy zgodnego z kompetencjami i doświadczeniem,
  • utrzymanie podstawowej formy zatrudnienia na umowie o pracę,
  • udział przedstawiciela załogi w Radzie Nadzorczej przyszłej spółki.

Strony mają też doprowadzić do uzgodnienia nowego układu zbiorowego pracy do 31 maja 2026 roku. Jeśli harmonogram zostanie dotrzymany, pełne połączenie i skonsolidowanie spółek ma nastąpić 1 lipca 2026 roku. To oznacza, że najbliższe miesiące będą czasem dopinania szczegółów, które zadecydują o tym, jak będzie wyglądała codzienność w gdyńskiej komunikacji po wejściu zmian w życie.

na podstawie: Urząd Miasta w Gdyni.

Autor: krystian