Uwaga! Ograniczona widzialność/2 cz środkowa (komunikat RSO)

Czy Kwiatkowski byłby zadowolony z dzisiejszej Gdyni?

Czy Kwiatkowski byłby zadowolony z dzisiejszej Gdyni?

FOT. Urząd Miasta Gdynia

W centrum rozmowy znajdzie się człowiek, który współtworzył gospodarcze podstawy nowoczesnej Gdyni. Podczas festiwalu „Sny o Gdyni” uczestnicy debaty sprawdzą, co z przedwojennej wizji miasta przetrwało do dziś, a co wymaga ponownego odczytania. Spotkanie połączy historię, architekturę i pytania o przyszłość.

Debata „Czy Kwiatkowski byłby zadowolony z dzisiejszej Gdyni?” odbędzie się w środę, 26 sierpnia, o godz. 18 w kompleksie Gdynia Waterfront przy ul. Waszyngtona 13a. W rozmowie wezmą udział dziennikarka i reportażystka Aleksandra Boćkowska, wiceprezydent Gdyni Maciej Zielonka, historyk sztuki Jacek Friedrich oraz architekt i pisarz Grzegorz Piątek.

  • Eugeniusz Kwiatkowski jako punkt wyjścia do rozmowy o mieście
  • Czterdziestu artystów pokazuje mniej oczywistą stronę Gdyni
  • Torfowe kafelki przypominają o początkach zabudowy centrum

Eugeniusz Kwiatkowski jako punkt wyjścia do rozmowy o mieście

Eugeniusz Kwiatkowski był jednym z najważniejszych twórców gospodarczej modernizacji II Rzeczypospolitej. To z jego nazwiskiem wiąże się między innymi budowa portu w Gdyni, który miał wzmocnić niezależność gospodarczą Polski. Organizatorzy chcą jednak wyjść poza pomnikowy obraz tej postaci.

Rozmowa będzie dotyczyć także miejskiej pamięci, architektury i tego, jak zmieniało się rozumienie nowoczesności. Pytania obejmą między innymi trwałość mitu założycielskiego Gdyni oraz to, czy dawna opowieść o rozwoju miasta pomaga zauważyć współczesne doświadczenia i wyzwania.

Organizatorzy z Fundacji Przypływ pytają, czy mit założycielski nadal wzmacnia tożsamość Gdyni, czy może utrudnia dostrzeżenie nowych perspektyw.

Ważnym kontekstem spotkania jest broszura „Sen o Gdyni” Juliana Rummla z 1934 roku. Inżynier opisał w niej, jak mogłoby wyglądać miasto dwadzieścia lat później. Przewidywał między innymi wielojęzyczny dworzec, rozwinięte zaplecze handlowe, sieć tras rowerowych oraz tłumy turystów przyciąganych przez regaty i nadmorskie atrakcje.

Część tej wizji mogła zyskać realny kształt dopiero po 1989 roku. Zestawienie dawnych przewidywań z dzisiejszym obrazem miasta pozwala spojrzeć na rozwój Gdyni nie tylko przez pryzmat historii, lecz także decyzji podejmowanych obecnie.

Czterdziestu artystów pokazuje mniej oczywistą stronę Gdyni

„Sny o Gdyni” to festiwal realizowany w dziesięciu miejscach i z udziałem 40 artystów oraz artystek, przede wszystkim z Trójmiasta. Projekt rozpoczął się 13 czerwca i potrwa do 27 września. Ekspozycje obejrzało dotąd około 10 tys. osób.

W programie znalazły się obrazy Katarzyny Swinarskiej, pirografie Zuzanny Dolegi, instalacje świetlne Magdaleny Peli, fotografie Kacpra Kowalskiego oraz prace Pawła Bownika z kolekcji muzeum Fabryki Czekolady E. Wedel. Organizatorzy prowadzą również bezpłatne oprowadzania kuratorskie i rodzinne, spacery badawcze oraz warsztaty performatywne „Miasto do słyszenia”.

Jednym z bardziej rozpoznawalnych obiektów jest „Turboot” Mariusza Warasa w galerii przy ul. Świętojańskiej 1. Futurystyczna konstrukcja, przypominająca jednocześnie samolot i samochód, nawiązuje do wyobrażeń o przyszłości obecnych w okresie powstawania miasta.

– Gdynia kojarzy się ze słońcem, plażą, goframi i modernistyczną architekturą, ale wystawa pokazuje również mniej oczywiste miejsca i historie – mówi Agata Abramowicz, kuratorka wystawy i dyrektorka Fundacji Przypływ.

Na styku Skweru Kościuszki i ul. Świętojańskiej ustawiono rzeźbę anonimowego gdyńskiego artysty Tewu. Nietypowa postać kobiety szybko wywołała zarówno pozytywne, jak i krytyczne komentarze. Dla organizatorów reakcje na rzeźbę są dowodem, że praca uruchamia dyskusję o wyglądzie miasta i sposobach jego przedstawiania.

Torfowe kafelki przypominają o początkach zabudowy centrum

Do historii Gdyni odwołuje się także instalacja „Nastrój błota” Patrycji Orzechowskiej. Monumentalna praca z kafelków torfu jest prezentowana w galerii przy ul. Abrahama 62, z wejściem od ul. Władysława IV.

Materiał wykorzystany przez artystkę nawiązuje do osuszania podmokłych terenów, na których powstawała centralna część Gdyni. W galerii można kupić fragment instalacji za:

  • 20 zł,
  • 50 zł,
  • 100 zł.

Dochód ze sprzedaży ma wesprzeć organizacje pozarządowe zajmujące się problemami społecznymi i ekologicznymi. Dla osób planujących udział w festiwalu oznacza to, że część ekspozycji można połączyć z konkretnym wsparciem takich działań, a nie tylko z oglądaniem prac.

Najbliższym wydarzeniem programu będzie debata poświęcona Eugeniuszowi Kwiatkowskiemu:

  • środa, 26 sierpnia,
  • godz. 18,
  • Gdynia Waterfront, ul. Waszyngtona 13a.

ýanyň

na podstawie: Urząd Miasta w Gdyni.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Gdynia). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji