Sztuka wyszła z galerii. Gdynia zobaczy ją w dziesięciu miejscach

Sztuka wyszła z galerii. Gdynia zobaczy ją w dziesięciu miejscach

FOT. Urząd Miasta

W Gdyni sztuka nie została zamknięta w jednym gmachu ani jednej sali. Festiwal „Sny o Gdyni” rozlał się po centrum miasta i zrobił z kilku lokalizacji jedną opowieść o tym, jak można patrzeć na przyszłość. Podczas wernisażu w foyer YMCA było gęsto od rozmów, a w powietrzu unosiło się to szczególne napięcie, które pojawia się tylko wtedy, gdy sztuka zaczyna dotykać spraw ważniejszych niż sam obraz czy instalacja.

  • Wernisaż w YMCA zebrał ludzi, którzy przyszli zobaczyć miasto inaczej
  • Pomysł sprzed niemal wieku wraca jako pytanie o przyszłą Gdynię
  • Dziesięć lokalizacji, niemal 40 twórców i bezpłatny program do końca września

Wernisaż w YMCA zebrał ludzi, którzy przyszli zobaczyć miasto inaczej

Otwarcie festiwalu odbyło się 13 czerwca w foyer gmachu YMCA i od początku było jasne, że to nie będzie zwykły pokaz prac. Przyszli widzowie, przyszli twórcy, przyszli też przedstawiciele miejskich instytucji. Wśród gości byli m.in. Mariusz Bzdęga, dyrektor zarządzający ds. kultury i aktywności mieszkańców Urzędu Miasta Gdyni, oraz Dominik Aziewicz, radny miasta i przewodniczący komisji kultury Rady Miasta Gdyni.

Organizatorzy mówią o projekcie jak o zaproszeniu do rozmowy o mieście, które nie kończy się na planie urbanistycznym. Bzdęga podkreślał, że sztuka wychodzi tutaj poza galerie i daje pretekst do namysłu nad tym, jaką Gdynię zostawić kolejnym pokoleniom.

„Sztuka nie musi zamykać się w galeriach. Przeciwnie, w przypadku projektu »Sny o Gdyni« wychodzi w przestrzeń miasta” – zaznaczył.

To ważne także dla samych mieszkańców, bo festiwal nie wymaga biletów ani specjalnego przygotowania. Wystarczy wejść w jeden z punktów programu i pozwolić, by zwykły spacer po centrum zamienił się w spotkanie z obrazem, dźwiękiem, zapachem albo instalacją.

Pomysł sprzed niemal wieku wraca jako pytanie o przyszłą Gdynię

„Sny o Gdyni” powstały z okazji stulecia miasta jako projekt Fundacji Przypływ. Jego punktem wyjścia jest utopijna wizja Gdyni z 1934 roku, związana z Julianem Rummlem – przedsiębiorcą i społecznikiem, który wyobrażał sobie miasto przyszłości dużo śmielej, niż pozwalała na to ówczesna codzienność.

Kuratorka i pomysłodawczyni festiwalu Agata Abramowicz tłumaczyła, że sztuka ma tu działać jak pole eksperymentu. Nie chodzi o gotowe recepty, ale o sprawdzanie różnych scenariuszy i o przyglądanie się temu, co już w mieście się zmienia.

„Sztuka staje się tu przestrzenią eksperymentu” – mówiła Abramowicz.

W tym właśnie kryje się siła całego przedsięwzięcia. Zamiast jednej wystawy są różne języki i różne temperatury opowieści: od tego, co wspólne i społeczne, po to, co intymne, niepokojące albo zaskakująco lekkie. Festiwal łączy wystawy sztuki współczesnej, działania edukacyjne i wydarzenia specjalne, w tym debaty o przyszłości miasta.

Dziesięć lokalizacji, niemal 40 twórców i bezpłatny program do końca września

Skala projektu robi wrażenie. W „Snach o Gdyni” bierze udział niemal 40 artystek i artystów, a ich prace rozmieszczono w 10 lokalizacjach w centrum miasta. Wśród zapowiedzianych realizacji są m.in. animacja generatywna Sainera, obrazy Katarzyny Swinarskiej, pirografie Zuzanny Dolegi, instalacje świetlne Magdaleny Peli, zapachowe Astrolabium, a także immersyjne prace Marcina Zawickiego i Mariusza Warasa.

Na liście znalazły się też fotografie Kacpra Kowalskiego i prace Pawła Bownika wypożyczone z kolekcji muzeum Fabryki Czekolady E. Wedel. To zestaw, który nie próbuje mówić jednym tonem. Raczej rozkłada miasto na wiele wątków: pamięć, relację człowieka z otoczeniem, dobrostan, ekologię i zwyczajną potrzebę bycia razem.

Program to jednak nie tylko oglądanie. Organizatorzy przygotowali także:

  • bezpłatne oprowadzania kuratorskie,
  • oprowadzania rodzinne,
  • spacery badawcze, w tym z profesorem Szymonem Malinowskim i Fundacją Edukacji Klimatycznej,
  • warsztaty performatywne „Miasto do słyszenia”,
  • nocny spacer z Dianą Lenart,
  • warsztaty ze współistnienia zakończone instrukcją spotkania z dzikiem,
  • miejską grę „Mapa małych przyjemności” przygotowaną z firmą Wedel.

Wystawy można oglądać do 27 września. Godziny są stałe i łatwe do zapamiętania:

  • środa–piątek – 14:00–18:00,
  • sobota–niedziela – 12:00–18:00.

To propozycja, która nie kończy się na samym obejrzeniu prac. „Sny o Gdyni” zachęcają, by przejść przez centrum wolniej niż zwykle i zobaczyć, jak sztuka potrafi przesunąć uwagę z codziennego pośpiechu na pytanie o to, dokąd to miasto właściwie zmierza.

na podstawie: UM Gdynia.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.