[KOSZYKÓWKA] Zastal melduje się w finale Orlen Basket Ligi po zwycięstwie nad AMW Arką 96:89

[KOSZYKÓWKA] Zastal melduje się w finale Orlen Basket Ligi po zwycięstwie nad AMW Arką 96:89

AMW Arka Gdynia przegrała na wyjeździe z ORLEN Zastalem Zielona Góra 89:96 i półfinał Orlen Basket Ligi zakończyła wynikiem 0:3. Dla zielonogórzan to pierwszy finał od pięciu lat i mocny sygnał, że nawet po starcie z siódmego miejsca można zrobić wielką rzecz, a dla gdynian – bolesny finał serii, w której pogoń była spóźniona o kilka kluczowych minut.

Zastal uderzył na start i od razu postawił Arkę pod ścianą

Już pierwsza kwarta dała gospodarzom solidny fundament pod całe spotkanie. Zastal wszedł w mecz zdecydowanie lepiej, szybko narzucił tempo i po dziesięciu minutach prowadził 32:20. Arka od początku musiała gonić, a przy takiej przewadze energia z trybun tylko napędzała zielonogórzan, którzy wyglądali na zespół pewny siebie i dobrze poukładany.

Gdynianie nie odpuścili jednak tak łatwo. W drugiej odsłonie uporządkowali grę, złapali trochę oddechu i poprawili skuteczność, wygrywając tę część 20:19. To nie był jeszcze moment przełomu, ale był to sygnał, że Arka nie zamierza oddać meczu bez walki. Do przerwy gospodarze wciąż mieli bezpieczną przewagę 51:40 i kontrolowali przebieg półfinałowego starcia.

Arka szukała wejścia do meczu, ale odpowiedź Zastalu przyszła błyskawicznie

Po zmianie stron gdynianie próbowali jeszcze bardziej podkręcić tempo i na chwilę naprawdę udało im się rozhuśtać spotkanie. Trzecia kwarta padła łupem Arki 15:14, a w pewnym momencie goście złapali serię 13:0, która dała im nadzieję na większy pościg. W hali zrobiło się wtedy nerwowo, bo przy takim zrywie jeden celny rzut mógł zmienić obraz całego wieczoru.

Zastal nie pozwolił jednak, by mecz wymknął mu się z rąk. Gospodarze odpowiedzieli serią 6:0, uspokoili grę i znów odsunęli Arkę od bezpośredniego kontaktu. Przed ostatnią częścią spotkania prowadzili 65:55, a to był już wynik, który dawał im dużą kontrolę nad półfinałem.

Czwarta kwarta była najbogatsza w punkty i najbardziej otwarta. Arka wygrała ją 34:31, próbując jeszcze rozpędzić finisz, ale Zastal nie stracił panowania nad wynikiem. Ostatecznie gospodarze dowieźli zwycięstwo 96:89 i mogli świętować zamknięcie serii półfinałowej w trzech meczach.

W liczbach widać, dlaczego to Zastal przejął stery tak wcześnie. Zielonogórzanie rzucali z 64-procentową skutecznością, przy 53 procentach Arki, dołożyli też więcej asyst – 21:17 – i minimalnie wygrali walkę na tablicach 33:32. Gdynianie mieli za to mniej strat, 7:10, ale samą czystością w prowadzeniu akcji nie dało się już nadrobić strat z początku meczu.

Najlepiej po stronie Zastalu wyglądał Conley Garrison, który skończył spotkanie z 25 punktami, 6 zbiórkami i 6 asystami. To był występ zawodnika, który dobrze odczytywał rytm gry i w ważnych momentach potrafił dać drużynie stabilność.

Dla kibiców w Zielonej Górze to powrót do wielkiej finałowej sceny po pięciu latach przerwy. Arka z kolei kończy półfinał z poczuciem, że w tej serii zabrakło jednego mocniejszego wejścia w mecz, by naprawdę postraszyć rywala i przedłużyć walkę o finał.

ORLEN Zastal Zielona GóraStatystykaAMW Arka Gdynia
96Punkty89
C. J. Garrison (25)Najlepiej punktującyM. Okauru (30)
33Zbiórki32
Szumert Jakub (11)Top zbiórkiE. Tubutis (9)
21Asysty17
C. J. Garrison (6)Top asystyLaczynski Kamil (7)
10Straty7
393PT %32
C. J. Garrison (5)Top 3PTL. Barrett (3)