Mundurowi na Witominie. Sąsiedzkie świętowanie z pomiarem ciśnienia w tle

Mundurowi na Witominie. Sąsiedzkie świętowanie z pomiarem ciśnienia w tle

FOT. Urząd Miasta Gdynia

Zamiast jechać do centrum, mieszkańcy wylali na trawniki Witosfery. Odgłosy syren mieszały się z rytmem orkiestry dętej, a w białym miasteczku kolejka do dietetyka wydawała się równie długa co ta do radiowozu. Witomiński Piknik Mundurowy udowodnił, że obchody stulecia Gdyni świetnie sprawdzają się w mikroskali podwórka. To był dzień, w którym mundur służył zabawie, a sąsiedzki uściski dłoni stały się równie ważne co oficjalne przemówienia.

  • W radiowozie i pod stetoskopem
  • Siła sąsiedztwa zamiast oficjalnych sal

W radiowozie i pod stetoskopem

Park Sportowo-Rekreacyjny Witosfera przeżył tego dnia prawdziwe oblężenie. Służby mundurowe rozstawiły swój sprzęt na wyciągnięcie ręki, co wywołało furorę wśród najmłodszych. Dzieci z wypiekami na twarzy zajmowały miejsca za kierownicą policyjnych wozów i przymierzały charakterystyczne czapki z dystynkcjami. Trudno o lepszą lekcję bezpieczeństwa niż ta z pierwszej ręki.

Dorośli mieli własny magnes – białe miasteczko Gdyńskiego Centrum Zdrowia. To tam tłumnie podążano po darmowe badania profilaktyczne i konsultacje. Szybki pomiar ciśnienia czy analiza całego ciała w plenerze? Dla wielu to rzadka okazja, by bez kolejek i skierowań zadbać o siebie.

Można się przebadać, zrobić analizę całego ciała. Skorzystałem z usług dietetyka – zdradzał zadowolony pan Krzysztof. – Jest mega atmosfera, jest bardzo fajnie, bardzo polecam.

Siła sąsiedztwa zamiast oficjalnych sal

Choć oficjalne obchody stulecia Gdyni odbywają się na różnych szczeblach, to właśnie dzielnicowe podwórka wydobywają z nich to, co najważniejsze. Senator Sławomir Rybicki, obejmujący patronat honorowy nad wydarzeniem, nie miał wątpliwości, że ta mniejsza skala ma ogromne znaczenie.

Gdynia potrafi być i cieszyć się ze swojego święta w sposób szczególny. Mam też nadzieję, że taka tradycja spotykania się w osiedlach, w dzielnicach, będzie nie tylko z okazji święta, ale co roku znajdziemy pretekst, powód, aby się spotkać, porozmawiać, uścisnąć sobie dłoń, uśmiechnąć się do siebie – przekonywał senator Rybicki.

Podobnego zdania była posłanka Wioleta Tomczak, dla której obecność na Witominie miała wymiar wybitnie osobisty. Jak przyznała, przez 15 lat sama mieszkała w tej dzielnicy, a nadal bywają tam jej rodzice. Zwróciła uwagę, że świętowanie blisko domu pozwala mieszkańcom poznać własne podwórko i sąsiadów, co buduje prawdziwą wspólnotę.

Na scenie i wokół niej nie brakowało atrakcji. W programie znalazły się m.in.:

  • dynamiczne występy Orkiestry Dętej Gminy Szemud,
  • koncerty Zespołu Pieśni i Tańca „Gdynia”,
  • warsztaty bezpieczeństwa dla dzieci,
  • animacje zuchowe i skakanie na sznurze, które przywoływało wspomnienia z młodszych lat.

Za całą imprezą stała Rada Dzielnicy Witomino przy wsparciu rad z Cisowa, Orłowa i Chylonia. Wśród gości nie zabrakło też gdyńskich radnych – Beaty Zastawnej oraz Łukasza Strzałkowskiego. Piknik udowodnił, że współpraca służb z mieszkańcami buduje poczucie bezpieczeństwa, a dzielnicowe świętowanie to doskonały sposób na integrację. Stulecie Gdyni wciąż się jednak nie kończy – przed mieszkańcami kolejne wydarzenia w ramach jubileuszowego cyklu w innych częściach miasta.

na podstawie: Urząd Miasta w Gdyni.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Gdynia). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.