Pożar przy Północnej. Dogaszanie trwa, śledczy czekają

Pożar przy Północnej. Dogaszanie trwa, śledczy czekają

FOT. Urząd Miasta Gdynia

Po środowym pożarze przy ulicy Północnej w Gdyni wciąż pracują strażacy, a pogorzelisko przypomina, jak szybko ogień potrafi wymknąć się spod kontroli. Z płonącego magazynu z makulaturą ogień przeniósł się także na kilka samochodów, więc akcja od początku miała bardzo ciężki przebieg. Nikomu nic się nie stało, ale cztery osoby trzeba było wyprowadzić z zagrożonej strefy. Teraz służby domykają działania krok po kroku, a skala strat dopiero się wyjaśnia.

  • Ogień rozwinął się, zanim pierwsze zastępy zdążyły opanować sytuację
  • Obok magazynu znajdowała się miejska baza dróg
  • Pogorzelisko nadal dogaszane a sprawę przejmą policja i prokuratura

Ogień rozwinął się, zanim pierwsze zastępy zdążyły opanować sytuację

Zgłoszenie do Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni wpłynęło około godz. 16.30. Gdy strażacy dotarli na miejsce, pożar był już rozwinięty. Płonęło składowisko makulatury, a ogień zdążył naruszyć także stojące w pobliżu auta.

W gaszeniu uczestniczyło około 30 zastępów z Gdyni i całego województwa pomorskiego. To pokazuje skalę zdarzenia i to, jak szybko zwykły magazyn zamienił się w duży, wymagający front akcji. Przy takim pożarze liczy się każda minuta, bo płomienie potrafią przeskoczyć na kolejne elementy zabudowy i sprzęt, zanim na miejscu pojawi się pełna siła ratownicza.

Obok magazynu znajdowała się miejska baza dróg

Tuż przy miejscu pożaru działa baza Letniego i Zimowego Utrzymania Dróg. To właśnie dlatego strażacy i pracownicy miejskich służb musieli uważać nie tylko na sam magazyn, ale też na znajdujący się obok sprzęt i infrastrukturę.

Część zabudowy ucierpiała. Zniszczeniu uległa między innymi wiata, uszkodzony został też fragment ogrodzenia. Prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek podkreśliła, że udało się uniknąć większych strat dzięki szybkiej reakcji pracowników Zarządu Dróg Miejskich.

“unikając w ten sposób większych strat” – mówi prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek.

W czasie takiego zdarzenia zwykła, z pozoru techniczna decyzja o przestawieniu sprzętu staje się bardzo ważna. Jeden ruch mniej albo minuta zwłoki mogłyby oznaczać większe straty dla miejskiej bazy.

Pogorzelisko nadal dogaszane a sprawę przejmą policja i prokuratura

Całonocna akcja nie zakończyła jeszcze działań. W czwartek na miejscu nadal pracowały zastępy z Gdyni i innych części Pomorza, dogaszając zarzewia ognia i porządkując teren po pożarze. Straż pożarna podkreśla, że sytuacja jest opanowana, ale teren wymaga jeszcze ciężkiego sprzętu i dokładnego sprawdzenia.

“Pożar jest opanowany, a na miejscu działa ciężki sprzęt” – informuje st. kpt. Paweł Przybyłowicz.

Dopiero po całkowitym dogaszeniu mogą wejść kolejne procedury. Policja i prokuratura mają ustalić, co doprowadziło do pożaru i jak doszło do jego tak szybkiego rozwoju.

“Czekamy na przybycie prokuratora, który podejmie kolejne kroki” – mówi asp. Marek Kobiałko.

Na razie najważniejsze jest zabezpieczenie terenu i doprowadzenie akcji do końca. Dopiero potem pojawi się pełniejszy obraz strat i odpowiedź na pytanie, co dokładnie wydarzyło się przy ulicy Północnej.

na podstawie: Urząd Miasta w Gdyni.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Gdynia). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.