W Gdyni ruszyła rozmowa o PSZOK-ach. Samorządy szukają sprawdzonych rozwiązań

FOT. Urząd Miasta Gdynia
W hotelu Courtyard by Marriott Gdynia Waterfront padło pytanie, które w wielu gminach brzmi coraz głośniej – jak zbudować PSZOK, by był nie tylko zgodny z przepisami, ale też naprawdę użyteczny. W Gdyni rozpoczęła się 10. Ogólnopolska konferencja poświęcona budowie, rozbudowie i modernizacji takich punktów. Do miasta przyjechali przedstawiciele samorządów, przedsiębiorcy i eksperci od gospodarki odpadami. Dyskusja schodzi na ziemię: od planowania inwestycji, przez pieniądze, aż po to, co dzieje się z odpadami po oddaniu ich do punktu.
- W hotelu na waterfrontcie wybrzmiały koszty, przepisy i codzienność PSZOK-ów
- Gminy szukają sposobu na inwestycję, która nie rozjedzie się z rzeczywistością
- Drugiego dnia rozmowa przeniesie się do Wejherowa
W hotelu na waterfrontcie wybrzmiały koszty, przepisy i codzienność PSZOK-ów
Podczas otwarcia uczestników przywitał wiceprezydent Gdyni Rafał Geremek. Już na starcie jasno wybrzmiało, że PSZOK nie jest wyłącznie inwestycją w infrastrukturę. To także sprawa organizacji, dostępności, godzin otwarcia i takiego ustawienia całego systemu, by mieszkańcy mogli z niego korzystać bez zbędnych przeszkód.
„PSZOK to nie jest obowiązek wynikający z ustawy, ale dostępny dla mieszkańców lokalizacyjnie i godzinowo bardzo cenny element systemu gminnego zbierania odpadów. PSZOK jest jednym z tych elementów, w którym dokonujemy zbierania w taki sposób, by odpady, które tam trafiają, mogły ponownie wrócić do obiegu” – mówił wiceprezydent Rafał Geremek.
To zdanie dobrze oddaje sens całej konferencji. Samorządy muszą osiągać odpowiednie poziomy recyklingu, a punkty selektywnej zbiórki odpadów stają się jednym z miejsc, które pomagają ten cel dowieźć. Dla mieszkańców oznacza to coś bardzo konkretnego: sprawnie działający PSZOK to mniej chaosu przy pozbywaniu się odpadów problemowych, a dla gminy – lepiej domknięty obieg surowców.
Gminy szukają sposobu na inwestycję, która nie rozjedzie się z rzeczywistością
Program konferencji pokazuje, jak wiele musi się zgrać, zanim PSZOK ruszy i zacznie działać bez zgrzytów. Na liście tematów znalazły się planowanie inwestycji, pozyskiwanie dofinansowania, organizacja przetargów oraz codzienne funkcjonowanie punktów na bazie doświadczeń samorządów, które już przeszły tę drogę. To właśnie tu najczęściej rozstrzyga się, czy projekt zostanie dobrze przygotowany, czy utknie na etapie papierów, kosztorysów i uzgodnień.
W przypadku PSZOK-ów liczy się nie tylko sam budynek. Równie ważne są lokalizacja, dostępność dla mieszkańców, przepustowość, zaplecze techniczne i sposób obsługi. Każdy z tych elementów może zdecydować o tym, czy punkt będzie realnym wsparciem dla systemu gospodarki odpadami, czy tylko formalnym obowiązkiem postawionym obok codziennych potrzeb.
Drugiego dnia rozmowa przeniesie się do Wejherowa
Konferencja ma dwudniowy charakter, a jej drugi etap zaplanowano w Ekofabryce w Wejherowie . To właśnie tam uczestnicy mają kontynuować rozmowy o tym, jak łączyć teorię z praktyką i jak przekładać doświadczenia jednych gmin na rozwiązania możliwe do wdrożenia w innych miejscach.
Najważniejsze punkty programu są dwa:
- 21 kwietnia – Gdynia, hotel Courtyard by Marriott Gdynia Waterfront
- 22 kwietnia – Ekofabryka w Wejherowie
Taki układ dobrze pokazuje, że w temacie PSZOK-ów sama debata nie wystarcza. Potrzebne są jeszcze porównania, techniczne detale i twarde wnioski z realizacji, bo dopiero one pozwalają budować punkty, które mają działać długo i bez zbędnych przestojów.
na podstawie: Urząd Miasta w Gdyni.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Gdynia). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Gdynia pyta o przyszłość. Ruszyły konsultacje strategii do 2035 roku

Rojek, Fisz i Możdżer nad morzem. Cudawianki wracają w mocnym składzie

W Stutthofie zabrzmiała pamięć. Gdynianie oddali hołd ofiarom

W Technikum Budowy Okrętów ruszy klasa mundurowa. MON dało zgodę

Pomorze szykuje kadry dla energetyki jądrowej. Gdynia już w grze

Audi z Gdyni miało licznik cofnięty o blisko 30 tysięcy kilometrów

Motocykliści w Gdyni na celowniku policji. Chodziło o coś więcej niż kontrole

Nowa komenda policji w Gdyni coraz bliżej. Zamiana działek stała się faktem

Głowica mola w Orłowie zamknięta. Korozja wymusiła twardą decyzję

Szpiegowski serial wraca do Trójmiasta. Franz Neumann znów wchodzi do gry

Różowe motocykle wjechały do Gdyni. Cel był ważniejszy niż pokaz

Bandera w górę i rejsy po zatoce. Gdyński ośrodek otworzył sezon

Na Witominie wraca rozmowa o placu między blokami i parkingach

