Żaby ruszyły przez Gdynię, a przy drogach pojawiły się ostrzeżenia

Żaby ruszyły przez Gdynię, a przy drogach pojawiły się ostrzeżenia

FOT. Urząd Miasta w Gdyni

Na gdyńskich drogach znów pojawiają się małe wędrowcy, których łatwo nie zauważyć, a którym ruch samochodowy zagraża najbardziej. Ekopatrol ustawia przy trasach tabliczki ostrzegawcze, bo to właśnie teraz żaby, ropuchy, rzekotki i traszki ruszają do miejsc rozrodu. Straż Miejska w Gdyni przypomina, że ta wiosenna wędrówka trwa tygodniami i wymaga od kierowców zwykłej, ale bardzo potrzebnej ostrożności. Wystarczy zwolnić, by nie zamienić nocnej drogi płazów w śmiertelną pułapkę.

  • Strażnicy wracają tam, gdzie jezdnia przecina wiosenną trasę
  • Największe ryzyko przypada na kilka wiosennych tygodni

Strażnicy wracają tam, gdzie jezdnia przecina wiosenną trasę

W Gdyni to już dobrze znany rytuał: gdy robi się cieplej, funkcjonariusze Ekopatrolu z Wydziału Straży Miejskiej i Zarządzania Kryzysowego wyruszają tam, gdzie płazy od lat przecinają asfalt. Przy drogach stają oznaczenia, które mają uprzedzać kierowców, że za chwilę mogą pojawić się zwierzęta idące w stronę stawów, rowów i mokradeł.

Leonard Wawrzyniak, rzecznik Straży Miejskiej w Gdyni, przypomina, że to naturalny mechanizm, który zaczyna się wraz ze wzrostem temperatury i dłuższymi dniami.

„Żaby, ropuchy, rzekotki i traszki opuszczają swoje zimowe kryjówki i wyruszają w drogę do miejsc rozrodu”

To właśnie wtedy płazy, choć większość życia spędzają na lądzie, wracają do tych samych zbiorników wodnych, w których kiedyś przyszły na świat. Problem w tym, że ich dawne trasy migrują dziś przez miasta i drogi szybkiego ruchu. Dla zwierząt, które pokonują nawet kilka kilometrów, jezdnia bywa najtrudniejszym odcinkiem całej drogi.

Największe ryzyko przypada na kilka wiosennych tygodni

Straż Miejska zwraca uwagę, że w Polsce okres migracji płazów zwykle zaczyna się w połowie marca i trwa do początku maja. Najwięcej takich przejść przypada na przełom marca i kwietnia, ale to nie oznacza, że zagrożenie znika wraz z początkiem maja. Pojedyncze osobniki można spotkać na drogach nawet do końca maja, a czasem także w czerwcu, jeśli pogoda i temperatura układają się po ich myśli.

W mieście to właśnie ten czas przypomina, jak blisko siebie funkcjonują codzienny ruch samochodów i przyrodniczy rytm, który trwa od tysięcy lat. Kilka prostych odruchów po stronie kierowców robi różnicę:

  • zwolnienie w miejscach oznaczonych tabliczkami ostrzegawczymi,
  • uważna obserwacja poboczy po zmroku i nad ranem,
  • zachowanie ostrożności, gdy na jezdni pojawiają się pojedyncze zwierzęta,
  • pomoc płazom w przejściu na drugą stronę, ale tylko z rozwagą.

Wawrzyniak podkreśla, że każdy może dołożyć małą cegiełkę do ochrony tych zwierząt. Najprostsza jest ta najtrudniejsza do wyegzekwowania w pośpiechu dnia codziennego – zdjęcie nogi z gazu. Wiosenna migracja płazów nie zatrzymuje ruchu miasta, ale przypomina, że na jego obrzeżach trwa jeszcze inny, starszy od ulic i sygnalizacji porządek.

na podstawie: Urząd Miasta w Gdyni.