„Ciągłość w procesie” odsłania Osickiego na nowo w jubileuszowej Gdyni

FOT. Urząd Miasta w Gdyni
W Muzeum Miasta Gdyni sztuka nie została zamknięta w chłodnej chronologii, tylko ułożona jak opowieść o całym życiu. Pierwsza monograficzna wystawa Janusza Osickiego pokazuje artystę, który od dekad pracuje bez pauzy, jakby jeden obraz naprawdę mógł trwać przez lata. W tle wybrzmiewa także jubileusz stulecia nadania Gdyni praw miejskich, dlatego ten pokaz zyskał mocniejszy, miejski ciężar. Ekspozycja prowadzi przez pracownię, archiwa i obrazy, których dotąd publiczność nie widziała.
- Wernisaż, który połączył jubileusz miasta z osobistą historią artysty
- Osicki pokazuje, że jeden obraz może trwać całe życie
- Gdyński malarz i pedagog, który przez lata łączył sztukę z nauczaniem
Wernisaż, który połączył jubileusz miasta z osobistą historią artysty
W piątek, 27 marca, w Muzeum Miasta Gdyni otwarto wystawę „Ciągłość w procesie” poświęconą Januszowi Osickiemu. To jego pierwsza monograficzna prezentacja, a więc moment szczególny nie tylko dla samego twórcy, lecz także dla miasta, które świętuje własny jubileusz. Wieczór miał też muzyczne dopełnienie – wystąpił zespół Subbamboo, wprowadzając do muzealnej przestrzeni puls improwizacji i elektronicznej abstrakcji.
„To wyjątkowa wystawa, bo też mamy wyjątkowy czas. Obchody stulecia nadania Gdyni praw miejskich i wydarzenie, które jest jednym z filarów tego jubileuszu” – podkreślił Mariusz Bzdęga, dyrektor zarządzający ds. kultury i aktywności mieszkańców Gdyni.
Sama ekspozycja została zbudowana jak rozmowa. Kuratorka zestawiła biografię artysty z jego malarstwem, dzięki czemu obok obrazów pojawiają się wątki dawnych wyborów, zawieszonych historii i obszarów twórczości, które wcześniej nie miały okazji wybrzmieć. Dla odwiedzających to nie jest zwykły przegląd dorobku, ale wejście w proces, który trwa od lat i nie zatrzymuje się wraz z datą otwarcia wystawy. Pokaz można oglądać do 31 maja.
Osicki pokazuje, że jeden obraz może trwać całe życie
Sam tytuł nie jest tu ozdobą. „Ciągłość w procesie” naprawdę opisuje sposób pracy Janusza Osickiego, który od ponad pół wieku tworzy każdego dnia. Artysta sam ujął to z charakterystyczną prostotą:
„Wciąż maluję jeden obraz”.
Za tą deklaracją stoi konsekwencja, ale też ogromna wewnętrzna dyscyplina. Osicki opowiada, że inspiracji szuka w tym, co go otacza, przede wszystkim w naturze, ale równie ważna pozostaje muzyka, bez której – jak zaznacza – nie potrafi pracować. Do tego dochodzi wyobraźnia, która porządkuje wrażenia i przekłada je na formę. W jego obrazach widać ten rytm: ciężką materię, warstwy farby, struktury przypominające reliefy i kompozycje budowane niemal jak architektoniczne układy.
Na wystawie znalazły się zarówno wielkoformatowe oleje, jak i mniejsze płótna. Obrazy prowadzą widza od ciemniejszych, bardziej zamkniętych tonacji do kompozycji rozświetlonych i niemal białych, ale wszędzie najważniejsza pozostaje struktura. To ona spina całość i sprawia, że prace balansują między rozpoznawalnym kształtem a tym, co tylko się przeczuwająco zarysowuje.
Gdyński malarz i pedagog, który przez lata łączył sztukę z nauczaniem
Janusz Osicki urodził się w 1949 roku w Gdyni. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych w Gdańsku , a potem przez lata był związany z Wydziałem Architektury Politechniki Gdańskiej jako pedagog. Ta podwójna droga nie jest w jego przypadku dodatkiem do biografii, lecz częścią twórczego języka. Widać w niej myślenie o kompozycji, przestrzeni i formie, które w obrazach przekłada się na mocną, niemal konstrukcyjną organizację plamy i koloru.
Dorobek Osickiego obejmuje kilkadziesiąt wystaw indywidualnych i liczne ekspozycje zbiorowe. Artysta był też wielokrotnie nagradzany, a w 2025 roku otrzymał Gdyński Galion za całokształt twórczości. Na ekspozycji pokazano wyłącznie dzieła należące do niego, a przy pracach z innych zbiorów dodano odpowiednie informacje w podpisach. To ważny szczegół, bo pozwala zobaczyć wystawę nie jako zbiór efektownych obiektów, lecz jako uporządkowaną, dobrze opowiedzianą historię twórcy, który przez lata konsekwentnie budował własny język.
na podstawie: UM Gdynia.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Gdyni). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Sąsiedzka energia w czterech punktach miasta. Gdynia świętowała razem

Gdyńscy celnicy zatrzymali transport podróbek wartych 45 milionów

Estakada Kwiatkowskiego wraca do życia. Beton twardnieje, kierowcy czekają

Mundurowe atrakcje na Witominie. Dzieci przymierzały kajdanki, dorośli pytali o bezpieczeństwo

Procesje Bożego Ciała zamkną ulice Gdyni. Sprawdź, które trasy omijać

Pół litra w organizmie i sądowy zakaz - ucieczka przez ogródki działkowe nie pomogła

Długi weekend z policją - co zrobić, żeby nie wrócić do pustego mieszkania

Magazyny energii i sztuczna inteligencja. Gdynia stawia na samorządową transformację energetyczną

Szajna – gdyńskie laboratorium, które zmienia sposób patrzenia na świat

Uczniowie wybiorą, jak wygląda ich szkolna strefa relaksu. Miasto da do 5 tys. zł

Trzy plakaty, jedna opowieść. Festiwal Filmowy w Gdyni zmienia zasady gry

Scena Letnia kończy 30 lat. Nad morzem zaczyna się teatralne lato

Policjant z Gdyni przestrzega przed “straszeniem dzieci mundurowymi

91 lat jazzowej pasji. Przemysław Dyakowski odebrał Srebrny Medal Gloria Artis
Przydatne dane teleadresowe
- Młodzieżowy Dom Kultury w Gdyni - zajęcia, rekrutacja i kontakt
- Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Gdyni - kontakt, opłaty i zgłoszenia
- Centrum Aktywności Seniora w Gdyni - kontakt, zapisy, zajęcia i cennik
- Ośrodek Profilaktyki i Terapii Uzależnień w Gdyni - kontakt, poradnie, terapia
- Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni - bilety, godziny, okręty i wystawy
- Oddział Celny Graniczny Nabrzeże Bułgarskie w Gdyni - kontakt, godziny, usługi celne
