MOPS i służby na ulicach – jak Gdynia pomaga osobom w kryzysie bezdomności zimą

FOT. Urząd Miasta Gdynia
Mroźne noce zmuszały miasto do nadzwyczajnej czujności. Na ulicach pojawili się streetworkerzy, ratownicy i służby mundurowe — nie tylko po to, by proponować schronienie, lecz także by stale monitorować sytuację i reagować natychmiast, gdy ktoś był zagrożony. W tle praca noclegowni i organizacji pozarządowych, które przyjmowały osoby potrzebujące.
- Patrole, wizyty i oferta Centrum Reintegracji i Interwencji Mieszkaniowej MOPS-u
- Jak działała pomoc w Gdyni podczas mrozów i co wyniosło z tego liczenie
Patrole, wizyty i oferta Centrum Reintegracji i Interwencji Mieszkaniowej MOPS-u
Z raportu MOPS wynika, że od listopada do początku marca pracownicy i partnerzy terenowi nawiązali około 900 kontaktów z osobami w kryzysie bezdomności ulicznej. W samych miesiącach styczeń–luty zintensyfikowano działania — przeprowadzono 453 wizyty w miejscach niemieszkalnych i spotkano tam 231 osób.
W działaniach uczestniczyły patrole prowadzone wspólnie z różnymi instytucjami:
- Policją
- Strażą Miejską
- Poszukiwawczym Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym (POPR)
- Polskim Czerwonym Krzyżem
Dodatkowo streetworkerzy współpracowali z funkcjonariuszami Straży Ochrony Kolei i Straży Leśnej; łącznie było ponad dwadzieścia patroli z udziałem służb mundurowych.
“Służby miejskie dokładały wszelkich starań, by żadna pozostająca w kryzysie bezdomności osoba nie pozostała sama”
— Tomasz Augustyniak, wiceprezydent Gdyni.
MOPS zabezpieczył dla potrzeb zimowego okresu 253 miejsc noclegowych. Ich rozkład to m.in. 153 miejsca w 7 schroniskach poza Gdynią oraz 100 miejsc w placówkach prowadzonych przez Stowarzyszenie Alter Ego – w schronisku, noclegowni i ogrzewalni przy ul. Janka Wiśniewskiego. Pracownicy stowarzyszenia aktywnie współpracowali przy opiece nad osobami korzystającymi ze schronienia.
“Bardzo ważna w kontekście zimy, która za nami, jest praca czwórki streetworkerów pracujących z osobami w kryzysie bezdomności na ulicy czy w miejscach, w których te osoby przebywają”
— Marcin Kowalewski, kierownik Centrum Reintegracji i Interwencji Mieszkaniowej MOPS-u.
Nie wszyscy, którzy byli spotykani, zgadzali się przyjąć pomoc. Jak tłumaczył koordynator streetworkerów,
“Kiedy napotkana przez nas osoba odmawia przyjęcia wsparcia, a nie znajduje się w stanie bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia, jedyne co możemy zrobić, to ponawiać zachęty do skorzystania z miejskiej oferty”
— Paweł Niemczyk, starszy specjalista pracy socjalnej.
W sytuacjach bezpośredniego zagrożenia zdrowia służby niezwłocznie wzywały pomoc medyczną — w analizowanym okresie pogotowie było alarmowane 8 razy.
Jak działała pomoc w Gdyni podczas mrozów i co wyniosło z tego liczenie
Streetworkerzy i ratownicy odwiedzali też noclegownie i ogrzewalnie, szukając osób, których nie zastano podczas patroli. Działania medyczne prowadzone we współpracy z personelem POPR obejmowały m.in. wymianę opatrunków i opatrywanie ran.
W dniach 3–5 marca w całym kraju przeprowadzono Ogólnopolskie badanie liczby osób w kryzysie bezdomności, zlecone przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W Gdyni w zbieranie danych byli zaangażowani pracownicy Centrum Reintegracji i Interwencji Mieszkaniowej MOPS-u, miejskie służby, szpitale oraz organizacje pozarządowe. Ankieterzy docierali do osób w schroniskach, altankach działkowych i miejscach niemieszkalnych, wypełniając kwestionariusze obejmujące m.in. wiek, stan zdrowia, przyczyny i czas pozostawania w kryzysie oraz aktualne potrzeby.
Zebrane ankiety mają posłużyć określeniu skali zjawiska na poziomie ogólnopolskim, a także dostarczyć miastu wiedzy, która pozwoli usprawniać system wsparcia. Po skompletowaniu danych zostaną one przekazane do ministerstwa.
Sygnały przekazywane przez mieszkańców i raporty patrolowe umożliwiały także szybszą reakcję w przypadkach wymagających interwencji — to element, który uruchamiał całą koordynację służb.
Praktyczne wnioski i obserwacje: miejskie działania opierały się na regularności patroli, współpracy z NGO i placówkami medycznymi oraz gotowości do skierowania osób do zabezpieczonych miejsc. Streetworkerzy stosowali też strategię ponownych odwiedzin wobec tych, którzy początkowo odmawiali pomocy — to podejście zwiększało szanse na późniejsze przyjęcie wsparcia.
na podstawie: Urząd Miasta Gdynia.
Autor: krystian

