„Gdynia. Fordewind” w Teatrze Miejskim – miasto, pamięć i wiatr ambicji

FOT. UM Gdynia
Scena wypełniona falami śpiewu, kolorowych kostiumów i opowieściami z nadmorskich piwnic — tak wygląda przygotowanie do nowego spektaklu, który Teatr Miejski w Gdyni przygotował na stulecie miasta. Twórcy łączą reportaż z fikcją, a tytułowy fordewind staje się metaforą napędu i niepewności. Na widza czeka antymusical pełen nostalgii, humoru i pytań o tożsamość miasta.
- Gdynia opowiedziana wielowymiarowo
- „Gdynia. Fordewind” na scenie Teatru Miejskiego
- Scena, estetyka i to, co miasto daje twórcom
Gdynia opowiedziana wielowymiarowo
Spektakl powstał na materiale reportażowym Aleksandry Boćkowskiej i w adaptacji Artura Pałygi. Twórcy układają z tego portret miasta – przemiany, pamięci i napięć między pięknem a realiami rozwoju. Reżyserka i scenografka Daria Kopiec podkreśla, że przedstawienie nie jest realistycznym zapisem, lecz zbiorem warstw i konwencji, które prowadzą widza przez różne oblicza Gdyni.
“Jest to spektakl, który na pewno łączy przestrzenie opowiadania o współczesnej Gdyni.”
– Daria Kopiec
Tytułowa metafora fordewindu – pełnego wiatru od rufy, który z pozoru prowadzi dokładnie tam, gdzie chcemy – zostaje tu odczytana jako ostrzeżenie przed złudnym pędem zmian. Kopiec wyjaśnia, że brzmi to jak przestroga przed iluzorycznym sukcesem, który trudno rozpoznać na chłodno.
„Gdynia. Fordewind” na scenie Teatru Miejskiego
Spektakl jest prezentem teatru na stulecie miasta i pierwszą pełnoobsadową premierą nowej dyrekcji, która stawia na polską literaturę i dramat. Główne role prowadzą przez opowieść — m.in. postaci Goldie i Silvermana — a dramatyczną oś budują prawdziwe historie z reportażu splecione z fikcją adaptatora.
Najważniejsze informacje:
- Premiera: 7 marca, godz. 19:00.
- Pokazy: 8, 13, 14, 27, 28 i 29 marca.
- Miejsce: Teatr Miejski.
- Bilety: dostępne w kasie teatru i online.
W obsadzie znajdziemy m.in. Marta Kadłub (Goldie) i Piotr Michalski (Silverman). W zespole kreatywnym działali także: adaptacja Artur Pałyga, muzyka Aleksandra Gronowska, kostiumy Patrycja Fitzet i choreografia Michał Przybyła.
“Dla mnie najważniejszy jest kontakt z widzem.”
– Daria Kopiec
Scena, estetyka i to, co miasto daje twórcom
Twórcy nazywają spektakl antymusicalem — w praktyce oznacza to mieszankę śpiewu, ruchu i momentów cichej refleksji. W inscenizacji pojawiają się elementy surrealistyczne, jak opuszczone wesołe miasteczko, które działa jak przestrzeń wyobraźni i pamięci. Reżyserka i aktorka opisują pracę nad tekstem jako osobistą podróż — zarówno powrót do Gdyni, jak i konfrontację z jej mitem.
“opowiada za pomocą postaci Goldi i Silvermana o takiej bezradności przybysza wobec Gdyni”
– Aleksandra Boćkowska
Dla mieszkańca i widza to okazja, by spojrzeć na miasto z innej perspektywy — nie tylko jako widok z bulwaru, lecz jako złożona historia ludzi, ambicji i codziennych wyborów. Spektakl ma dawać treść i estetykę, które zostawiają widza z pytaniami i przeżyciem, a nie gotową odpowiedzią.
Przy planowaniu wizyty warto pamiętać o wcześniejszym zakupie biletu — premiera i pierwsze pokazy mogą przyciągnąć dużą publiczność.
na podstawie: Urząd Miasta.
Autor: krystian

