Rzemieślniczy aromat Tłustego Czwartku – kolejki do Pączka Petarda

Podczas Tłustego Czwartku w Gdyni ulica przy Placu Górnośląskim pachniała świeżo smażonym ciastem. Mała cukierenka prowadzona przez małżeństwo robiła wrażenie – od rana ustawiały się kolejki, a półki znikały w oczach. To opowieść o pracy rękami, rytuałach porannych i ulubionych smakach mieszkańców.
- Jak rodzi się Pączek Petarda – rzemieślnicza opowieść
- Tłusty czwartek w Gdyni – poranki pachnące ciastem i wybory smakowe
Jak rodzi się Pączek Petarda – rzemieślnicza opowieść
Mała pracownia państwa Kowalików przy Placu Górnośląskim to efekt marzeń i zmiany zawodowej podjętej po pięćdziesiątce. Za ladą stoją Tomasz i Iwona Kowalik – on jako cukiernik, ona ucząca się rzemiosła u męża. Zanim nadchodzi moment sprzedaży, w kuchni toczy się rytuał: zagniatanie, wyrastanie ciasta, nadziewanie i smażenie.
“Zawsze było moim marzeniem, żeby mieć taką małą lokalną cukiernię” – mówi Tomasz Kowalik.
Pracują głównie we dwoje, czasem pomaga im córka. Każdego dnia z ich zaplecza wychodzi stała liczba wypieków – najpierw na sprzedaż lokalną, potem na chwilę smakowego zachwytu klientów. W rozmowie podkreślają, że stawiają na składniki i ręczną pracę.
- Produkcja dzienna: 150 pączków.
- Poranne zaczynanie pracy: o godzinie 2:00 rozpoczyna się zagniatanie ciasta.
- Składniki: prawdziwe jajka, sprawdzona mąka, dobre tłuszcze.
- Rodzina w zespole: para właścicieli i czasem pomoc 17‑letniej córki.
- Typowe pory wyczerpania zapasów: półki często puste około południa.
Tłusty czwartek w Gdyni – poranki pachnące ciastem i wybory smakowe
Tłusty czwartek to dla gdyńskich cukierników dzień inny niż wszystkie – klienci przychodzą specjalnie na pączki i wybierają ulubione smaki. W ofercie Pączka Petarda dominują tradycyjne i bardziej wyszukane nadzienia, a preferencje klientów widać już rano przy drzwiach.
“Nasz produkt jest produktem niszowym w stronę produktu rzemieślniczego, z dobrych składników, robiony ręcznie” – mówi Iwona Stawiszyńska‑Kowalik.
Najczęściej wymieniane smaki to:
- róża,
- malina,
- truskawka,
- pistacja,
- wieloowocowe,
- czekolada, adwokat, budyń, śliwka,
- pączki bez nadzienia, które podkreślają smak ciasta.
Skala świętowania sięga poza lokalne cukiernie – w całej Polsce w Tłusty Czwartek sprzedaje się ok. 100 milionów pączków, co daje średnio 2,5 pączka na jednego mieszkańca kraju. W praktyce oznacza to, że poranne terminy i dobre przygotowanie są kluczowe dla chętnych zdobyć swoje ulubione nadzienie.
Dla tych, którzy chcą uniknąć kolejek lub nie znaleźć ulubionego smaku, praktyczna rada wychodząca z obserwacji: najlepiej przyjść rano tuż po otwarciu – wtedy jest największy wybór, a jeszcze ciepłe pączki mają najlepszy smak. Jeśli zależy na konkretnym nadzieniu, warto rozważyć wizytę wcześniej niż w okolice południa, kiedy półki często się opróżniają.
Pachnący poranek przy Petardzie to nie tylko produkt – to połączenie tradycji, rytuału i ręcznej pracy, która dla właścicieli jest codzienną pasją.
na podstawie: Urząd Miasta w Gdyni.
Ostatnie Artykuły

Setki ofert i rozmowy bez pośpiechu. W Gdyni szukano pracy i nowych planów

Charty ruszą na spacer. Będzie zbiórka dla potrzebujących psów

W Gdyni podziękowali za zabytki. Modernizm czeka na wielką szansę

BMW w rowie i kierowca Renault z dożywotnim zakazem - dwa pijane przejazdy w Gdyni

W Redłowie zabrzmi Apel Pamięci. Gdynia uczci 81. rocznicę końca wojny

Piekarnia Gotowała ma 90 lat. Za ladą wciąż stoi rodzinna historia

Metropolia Pomorza coraz bliżej. Samorządy stawiają na jeden bilet

Jakub Sordyl sięgnął po złoto w Duszanbe i przebił światową czołówkę

Na komisariacie w Gdyni-Chwarznie największe emocje wzbudził pies służbowy

Kwietniki na 100-lecie Gdyni. Młodzi autorzy już znają werdykt

Gdynia świętuje w dzielnicach. Jubileusz wychodzi poza centrum

Estakada Kwiatkowskiego wchodzi w nowy etap. Betonowanie rusza w tym tygodniu

Kultura w Gdyni pod lupą. Forum ma zebrać ludzi i pomysły

