Uwaga! Burze/1 (komunikat RSO)

Kadłub ORP „Wicher” ruszył z hali. Czeka go niezwykłe wodowanie

Kadłub ORP „Wicher” ruszył z hali. Czeka go niezwykłe wodowanie

FOT. UM Gdynia

Sześć tysięcy ton stali opuściło Halę Kadłubową i zatrzymało się przy nabrzeżu. W Gdyni rozpoczął się wieloetapowy proces, którego finałem będzie pierwsze zanurzenie przyszłego ORP „Wicher”. Zanim fregata trafi na wodę, zostanie umieszczona na ogromnej barce i przetransportowana na akwen Zatoki Gdańskiej.

  • Najpierw kadłub, potem barka i kontrolowane zanurzenie
  • Chrzest ORP „Wichra” poprzedzi wejście na wodę
  • Fregaty mają strzec wybrzeża i wspierać obronę powietrzną
  • Nowe hale zmieniły możliwości gdyńskiej stoczni

Najpierw kadłub, potem barka i kontrolowane zanurzenie

W niedzielę 9 sierpnia kadłub pierwszej fregaty programu „Miecznik” wyprowadzono z Hali Kadłubowej. Operację przeprowadzono przy użyciu zespołu samojezdnych platform SPMT, które pozwoliły przemieścić konstrukcję ważącą około 6000 ton.

Przy nabrzeżu w PGZ Stoczni Wojennej przygotowano półzanurzalną barkę transportową BOA Barge 33. Jednostka ma 140 metrów długości i posłuży do przewiezienia kadłuba na wody Zatoki Gdańskiej.

Wodowanie nie odbędzie się więc przez zwykłe zsunięcie okrętu z pochylni. Kadłub zostanie ustawiony na barce, a następnie cała konstrukcja popłynie na miejsce, w którym barka zostanie kontrolowanie zanurzona. Wtedy ORP „Wicher” po raz pierwszy uniesie się swobodnie na wodzie.

Ze względu na masę kadłuba i konieczność precyzyjnego przeprowadzenia kolejnych etapów operacja została rozłożona na kilka dni. Dla osób obserwujących prace oznacza to, że wyprowadzenie konstrukcji z hali jest dopiero jednym z etapów, a nie końcem wodowania.

Chrzest ORP „Wichra” poprzedzi wejście na wodę

W środę 12 sierpnia, podczas uroczystości z udziałem władz państwowych, zaplanowano chrzest jednostki. Dzień później fregata ma zostać zwodowana.

Po tym etapie kadłub nie będzie jeszcze gotowym okrętem bojowym. Przyszły ORP „Wicher” zostanie przekazany Marynarce Wojennej RP w 2029 roku, a najbliższe lata obejmą jego doposażenie oraz montaż wyposażenia potrzebnego do służby.

Program „Miecznik” zakłada budowę trzech wielozadaniowych fregat dla polskiej floty:

  • ORP „Wicher” ma wejść do służby jako pierwszy,
  • „Burza” jest planowana do służby w 2030 roku,
  • „Huragan” ma dołączyć do Marynarki Wojennej RP w 2031 roku.

Okręty zastąpią wysłużone fregaty rakietowe typu Oliver Hazard Perry – ORP „Gen. K. Pułaski” oraz ORP „Gen. T. Kościuszko”.

Fregaty mają strzec wybrzeża i wspierać obronę powietrzną

Konstrukcja „Mieczników” bazuje na projekcie Arrowhead-140 opracowanym przez firmę Babcock International. Projekt dostosowano do wymagań Marynarki Wojennej RP, a fregaty otrzymają nowoczesne systemy uzbrojenia i rozpoznania.

Ich zadania obejmą obserwację oraz kontrolę akwenów, ochronę baz morskich i zwalczanie zagrożeń na różnych kierunkach. Okręty mają być przystosowane do działań przeciwko celom:

  • nawodnym,
  • podwodnym,
  • lądowym w strefie brzegowej.

Fregaty będą również uczestniczyć w obronie powietrznej kraju od strony morza. Właśnie ten zakres ma wyróżniać je szczególnie mocnymi zdolnościami obrony przeciwlotniczej.

Nowe hale zmieniły możliwości gdyńskiej stoczni

Budowa „Mieczników” jest powiązana z szeroką modernizacją PGZ Stoczni Wojennej. Zakres inwestycji zrealizowanych w ostatnich latach był największym procesem unowocześniania zakładu w jego ponadstuletniej historii. Łączna wartość prac sięga kilkuset milionów złotych.

Dla programu fregat powstała Hala Kadłubowa o powierzchni blisko 6 tys. m² i wysokości 43 metrów. To najwyższy tego typu obiekt w polskim przemyśle stoczniowym, a zarazem jedna z największych hal tego rodzaju w Europie. Właśnie w niej integrowane są kadłuby trzech jednostek.

Stocznia zyskała także halę produkcyjną o powierzchni niemal 5 tys. m². Korzystają z niej wszystkie wydziały wyposażeniowe. Modernizacja objęła ponadto nabrzeże, place składowe, drogi wewnętrzne oraz infrastrukturę techniczną.

Nowe obiekty wyposażono w maszyny i urządzenia, które zwiększają możliwości produkcyjne zakładu oraz poprawiają warunki pracy załogi. Dzięki temu kolejne etapy programu będą prowadzone już nie tylko na gotowym kadłubie, lecz także w rozbudowanym zapleczu pozwalającym na jego dalsze wyposażanie.

na podstawie: UM Gdynia.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Gdynia). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji