[PIŁKA NOŻNA] Piast Gliwice – Arka Gdynia 4:1 w 30. kolejce PKO BP Ekstraklasy

[PIŁKA NOŻNA] Piast Gliwice – Arka Gdynia 4:1 w 30. kolejce PKO BP Ekstraklasy

Arka Gdynia wraca z Gliwic bez punktów. W 30. kolejce PKO BP Ekstraklasy Piast Gliwice wygrał na Stadionie Miejskim 4:1, a spotkanie od początku miało ciężar meczu o bardzo dużą stawkę. Gospodarze dopisali sobie cenne punkty i umocnili się w środku stawki, a dla gdynian to bolesny cios w walce o wydostanie się z dolnych rejonów tabeli.

Mecz w Gliwicach miał twardy, momentami nerwowy przebieg, ale to Piast szybciej złapał właściwy rytm. Arka przyjechała z jasnym planem, jednak długo była spychana do obrony i rzadko potrafiła utrzymać piłkę na tyle długo, by realnie zagrozić rywalowi. Gospodarze skończyli z wyraźną przewagą w posiadaniu piłki, oddali też zdecydowanie więcej celnych strzałów, co z czasem zaczęło przekładać się na wynik.

Niewykorzystany karny, szybka odpowiedź i prowadzenie Piasta

Już na początku zrobiło się gorąco, bo w 8. minucie Patryk Dziczek stanął przed szansą otwarcia wyniku z rzutu karnego, ale nie wykorzystał tej okazji. Arka mogła na moment odetchnąć, tylko że w Gliwicach gospodarze nie potrzebowali wielu minut, by poprawić nastroje. Dwie minuty później Quentin Boisgard trafił do siatki i Piast objął prowadzenie 1:0.

To trafienie ustawiło pierwszą połowę. Piast zyskał spokój, a Arka musiała gonić wynik w meczu, który od pierwszych minut był rozgrywany pod dużą presją. Żółta kartka dla Auréliena Nguiamby z 7. minuty tylko podkreśliła, jak bardzo nerwowe było to spotkanie. Później kartkami byli jeszcze karani Jakub Lewicki i Vladislavs Gutkovskis, więc sędzia Szymon Marciniak miał sporo pracy z utrzymaniem porządku na boisku.

Na przerwę Piast schodził z jednobramkowym prowadzeniem, ale po zmianie stron szybko dołożył kolejny cios. Filip Borowski podwyższył wynik w 47. minucie i od tego momentu goście z Gdyni byli już w naprawdę trudnym położeniu.

Arka odpowiedziała, ale końcówka należała do gospodarzy

Arka próbowała reagować jeszcze przed przerwą i w trakcie drugiej połowy. Już w 23. minucie Oskar Kubiak ustąpił miejsca Kocyle, a po zmianie stron Dariusz Banasik szukał kolejnych rozwiązań, wprowadzając Kacpra Jakubczyka za Auréliena Nguiambę. To przyniosło efekt w 54. minucie, kiedy Kocyla zdobył gola kontaktowego i na chwilę dał kibicom z Gdyni nadzieję, że jeszcze da się wrócić do gry.

Tyle że Piast nie zamierzał oddawać inicjatywy. Gospodarze nadal częściej byli przy piłce, cierpliwie rozgrywali akcje i z każdą kolejną minutą coraz mocniej zamykali Arkę na własnej połowie. W 81. minucie trafił Igor Drapiński, a w 90. minucie wynik ustalił H. Vallejo. Końcówka tylko potwierdziła, że w Gliwicach to Piast był zespołem dojrzalszym, skuteczniejszym i po prostu lepiej poukładanym tego dnia.

Dla Arki najbardziej kosztowna okazała się nie tylko porażka, ale też brak odpowiedzi na to, co działo się w obu polach karnych. Piast miał więcej spokoju, więcej jakości w ataku i więcej konkretów. Dziczek, który wcześniej zmarnował rzut karny, później został jeszcze ukarany żółtą kartką za opóźnianie gry i będzie musiał pauzować w następnej kolejce. W Gliwicach gospodarze pokazali więc pełną kontrolę nad meczem, a Arka znowu wraca z poczuciem niedosytu, który w tej fazie sezonu boli szczególnie mocno.

Piast GliwiceStatystykaArka Gdynia
4Gole1
64%Posiadanie36%
12Strzały celne3
6Strzały niecelne3
23Strzały łącznie7
5Strzały zablokowane1
15Strzały w polu karnym5
8Strzały spoza pola2
6Rzuty rożne5
11Faule7
1Spalone3
2Żółte kartki2
2Interwencje bramkarza8
509Liczba podań284
421Podania celne192
83%Skuteczność podań68%