W „chłodniczaku” ruszy klasa dronowa, a uczniowie wejdą w technologię przyszłości

W „chłodniczaku” ruszy klasa dronowa, a uczniowie wejdą w technologię przyszłości

FOT. Urząd Miasta Gdynia

W „chłodniczaku” pojawia się kierunek, który jeszcze niedawno kojarzył się bardziej z laboratorium niż ze szkolną ławką. Gdynia stawia na drony nie jako modny dodatek, lecz na konkretny fach, którego będą uczyć szkoła, uczelnia i branżowy partner. Podpisany list intencyjny otwiera drogę do klasy patronackiej, w której elektronika ma spotkać się z nowoczesnymi systemami bezzałogowymi.

  • Szkoła, miasto i przemysł spotkały się przy jednym stole
  • Drony weszły do szkoły z powodu świata, który się zmienił
  • Od szkolnej ławki do pracy przy nowych technologiach

Szkoła, miasto i przemysł spotkały się przy jednym stole

W Zespole Szkół Chłodniczych i Elektronicznych w Gdyni powstanie klasa o profilu technik elektronik – specjalizacja systemy dronowe. To efekt listu intencyjnego, który połączył szkołę z miastem oraz Centrum Techniki Morskiej. Dla uczniów oznacza to coś więcej niż nowy wpis na świadectwie – to wejście w kierunek, który ma realne przełożenie na rynek pracy i na branże rozwijające się w Gdyni.

Prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek podkreślała, że szkoła ma dawać młodym nie tylko wiedzę, ale przede wszystkim kompetencje potrzebne teraz i w kolejnych latach. Jak mówiła, miasto powinno robić wszystko, by zapewniać młodzieży lepszy start. W podobnym tonie wypowiadała się wiceprezydentka Oktawia Gorzeńska, która zwracała uwagę, że oferta „chłodniczaka” stale się poszerza.

„Kompetencji, które dzisiaj są potrzebne na rynku pracy”

To właśnie wokół takich umiejętności ma się budować nowy profil. Elektronika, sterowanie i systemy dronowe nie są już szkolną ciekawostką, ale jednym z tych obszarów, które szybko wchodzą do przemysłu, badań i obronności.

Drony weszły do szkoły z powodu świata, który się zmienił

Dyrektorka ZSCHiE Dorota Kotwicka przyznała, że pomysł dojrzewał od momentu rosyjskiej agresji na Ukrainę, gdy bezzałogowce zaczęły odgrywać znacznie większą rolę niż wcześniej. Z jej słów wynika, że szkoła nie chciała jedynie reagować na trend, ale przygotować kierunek osadzony w realnych potrzebach.

Kotwicka wskazała Centrum Techniki Morskiej jako naturalnego partnera, bo to właśnie tam rozwijane są nowoczesne systemy dronowe – nawodne i podwodne. Równolegle prowadzono rozmowy z Akademią Marynarki Wojennej, która uruchamia własny kierunek związany z systemami dronowymi. Taki układ daje uczniom z Gdyni wyjątkowo konkretną ścieżkę: od technikum, przez studia, po pracę w specjalistycznych zespołach badawczo-rozwojowych.

Wszystko to spina też zainteresowanie samych uczniów i nauczycieli przedmiotów zawodowych, zwłaszcza elektronicznych. To ważny sygnał, bo nowe klasy techniczne nie działają w próżni – potrzebują ludzi, którzy naprawdę chcą w tym kierunku pracować, a nie tylko odhaczać program.

Od szkolnej ławki do pracy przy nowych technologiach

Prezes Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Centrum Techniki Morskiej Marcin Wiśniewski nie ukrywał, że młode kadry są dziś mocno poszukiwane. Wskazał, że firma inwestuje w rozwój, buduje Centrum Elektroniki Militarnej i liczy na to, że właśnie tam znajdą miejsce przyszli absolwenci.

„Bardzo poszukujemy nowych kadr”

Z perspektywy miasta to układ, który ma szansę zadziałać wyjątkowo dobrze. Uczniowie zyskają dostęp do praktyk, kontaktu z realnymi projektami i środowiska, które nie kończy się na szkolnym laboratorium. Z kolei Gdynia wzmacnia lokalny łańcuch: edukacja, szkolnictwo wyższe, badania i zatrudnienie w sektorach wysokich technologii.

Na razie kolejnym krokiem ma być podpisanie umowy, która formalnie potwierdzi zapisy listu intencyjnego. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwsza klasa dronowa wystartuje w roku szkolnym 2026/2027.

na podstawie: UM Gdynia.