Błyskawica i Sokół wracają na pokład. Gdynia otwiera sezon z dwiema ikonami

Błyskawica i Sokół wracają na pokład. Gdynia otwiera sezon z dwiema ikonami

FOT. Informacja Turystyczna Gdynia

Na nabrzeżu znów zacznie się ruch, który co roku przyciąga tłumy ciekawych marynarskiej historii. Muzeum Marynarki Wojennej przygotowało oba gdyńskie okręty do nowego sezonu i odnowiło to, co po zimie wymagało najwięcej uwagi. W tle jest też ważna zmiana dla zwiedzających – jeden z biletów da się kupić bez wychodzenia z domu.

  • Okręty po zimie wracają do gry
  • Sokół zyskał sprzedaż online, a przy Błyskawicy wciąż liczy się elastyczność
  • Gdynia buduje wokół okrętów cały sezon atrakcji

Okręty po zimie wracają do gry

Pierwsi zwiedzający wejdą na pokłady ORP Błyskawica i ORP Sokół już 1 kwietnia. To moment, na który wielu czekało od jesieni, bo oba okręty pozostawały wyłączone z ruchu w czasie najtrudniejszych miesięcy nad Bałtykiem. Silny wiatr, wilgoć, opady i oblodzenie nie sprzyjają ani bezpieczeństwu, ani samej ekspozycji, dlatego zimą załoga i pracownicy muzeum robią to, czego na pierwszy rzut oka nie widać, ale bez czego sezon nie mógłby się zacząć.

To czas czyszczenia, odmalowywania, walki z rdzą i napraw drobnych elementów wystawowych. W przypadku takich jednostek nie ma mowy o zwykłym „przeczekaniu” zimy – nawet stojący w porcie okręt wymaga regularnej opieki, żeby wiosną znów wyglądał i działał tak, jak oczekują tego odwiedzający.

Sokół zyskał sprzedaż online, a przy Błyskawicy wciąż liczy się elastyczność

Największa nowość dotyczy ORP Sokół. Jak zaznaczył Aleksander Gosk, zastępca dyrektora Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, zainteresowanie obiema jednostkami pozostaje bardzo duże.

„Zainteresowanie obydwoma okrętami jest ogromne” – podkreślił Aleksander Gosk.

W przypadku Sokoła bilety można już rezerwować także przez internet. To wygodne rozwiązanie dla tych, którzy planują wizytę z wyprzedzeniem i chcą uniknąć kolejek w sezonie. Z Błyskawicą sprawa wygląda inaczej, bo ten okręt nadal pozostaje w służbie, a nieprzewidziane wydarzenia związane z Marynarką Wojenną mogą wymagać szybkiej zmiany organizacji zwiedzania. Dlatego system online nie został tu uruchomiony, ale muzeum wprowadziło dodatkową kasę, by obsługa była sprawniejsza.

Dla mieszkańców i turystów to konkretna wskazówka przed sezonem – jeśli celem jest Sokół, warto wcześniej zarezerwować wejście. Przy Błyskawicy lepiej liczyć się z tradycyjną formą zakupu, ale też z dużym zainteresowaniem, które od lat nie słabnie.

Gdynia buduje wokół okrętów cały sezon atrakcji

Muzeum nie ogranicza się tylko do otwarcia pokładów. W Rębiechowie stanął niedawno 2,5-metrowy model Sokoła, a podróżni korzystający z lotniska zobaczą go po raz pierwszy właśnie 1 kwietnia. To sprytny sposób na przypomnienie, że gdyńskie okręty nie są zamkniętymi eksponatami, ale ważną częścią miejskiej opowieści o morzu, podróżach i technice.

Wiosenny program dopełni jeszcze spotkanie literackie. 14 kwietnia o godzinie 17:00 w Muzeum Marynarki Wojennej przy ul. Zawiszy Czarnego 1b zaplanowano promocję książki „Klejnoty księżniczki Dagmary. Historia pierwszych polskich transatlantyków” autorstwa Mieczysława Amielańczyka oraz Jerzego Drzemczewskiego, znanego popularyzatora historii marynarki handlowej. To sygnał, że sezon w muzeum nie zaczyna się jedynie od otwarcia trapu, ale też od opowieści o szerszym morskim dziedzictwie.

ORP Błyskawica ma w tej historii szczególne miejsce. Okręt zbudowano w 1936 roku w brytyjskiej stoczni Cowes, a wraz z bliźniaczym ORP Grom należał do najnowocześniejszych niszczycieli swojej epoki. W czasie II wojny światowej zapisał się w pamięci także poza Polską – w 1942 roku bronił Cowes przed nalotem Luftwaffe, a do dziś przypomina o tym tablica pamiątkowa i wdzięczność mieszkańców miasta. Po wojnie jednostka długo służyła jeszcze Marynarce Wojennej RP, a od 1976 roku pozostaje okrętem-muzeum cumującym przy Nabrzeżu Pomorskim w Gdyni.

Sokół ma z kolei inną, młodszą biografię. Ten okręt podwodny typu Kobben służył w polskiej Marynarce Wojennej w latach 2002–2018, a wcześniej działał razem z jednostkami Kondor, Sęp i Bielik w ramach zadań sojuszniczych na Bałtyku i Morzu Północnym. Miał 47 metrów długości, dwa silniki wysokoprężne o mocy 1200 KM każdy i jeden elektryczny o mocy 1800 KM. Uzbrojenie obejmowało osiem wyrzutni torpedowych kalibru 533 mm. Dziś jest jedną z najciekawszych muzealnych atrakcji miasta.

Przy Błyskawicy i Sokole sezon zaczyna się więc podwójnie – od wejścia na pokład i od powrotu żywej historii, którą można zobaczyć z bliska.

na podstawie: Informacja Turystyczna w Gdyni.