Policjanci weszli do zadymionego mieszkania. W środku pozostał pies

Policjanci pierwsi na miejscu pożaru. Z zadymionego mieszkania uratowali psa

FOT. policja.pl

Podczas pożaru przy alei Niepodległości w Sopocie mieszkańcy opuścili budynek przed przyjazdem służb. W jednym z zadymionych pomieszczeń został jednak pies. Dwaj policjanci odnaleźli zwierzę i wyprowadzili je w bezpieczne miejsce.

Ogień pojawił się na elewacji budynku

Do zdarzenia doszło 26 sierpnia około południa. Jako pierwsi na miejsce dotarli funkcjonariusze sopockiej patrolówki. Ustalili, że mieszkańcy samodzielnie przeprowadzili ewakuację i nikt nie odniósł obrażeń.

Sytuacja wymagała jednak dalszej interwencji. Policjanci otrzymali informację, że w zadymionym lokalu pozostało zwierzę.

Dwaj funkcjonariusze odnaleźli psa w zadymionym lokalu

Sierżant Michał Ciuba i starszy posterunkowy Jakub Pasieka weszli do mieszkania, odszukali psa i wyprowadzili go na zewnątrz. Zwierzę znalazło się poza strefą zagrożenia.

Na miejscu pracowali także strażacy, strażnicy miejscy i zespoły medyczne. Straż pożarna zajęła się gaszeniem ognia oraz zabezpieczeniem budynku, a pozostałe służby dbały o bezpieczeństwo osób w rejonie akcji.

Podczas pożaru liczy się szybka ewakuacja

Policja przypomina, że po opuszczeniu zagrożonego budynku nie wolno do niego wracać po rzeczy ani samodzielnie szukać osób lub zwierząt. Informację o tym, kto mógł pozostać w środku, należy jak najszybciej przekazać ratownikom.

Mieszkańcy powinni również pozostawić wolne drogi pożarowe, bramy i wjazdy. Zatrzymywanie się w pobliżu akcji może utrudnić dojazd kolejnych zastępów oraz dostarczenie potrzebnego sprzętu.

Źródło: policja.pl

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (policja.pl). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji