Uwaga! Silny sztorm/3 (komunikat RSO)

Chopin, Halsey i Nick Cave. Open’er pokazał drugą, zaskakującą twarz

Chopin, Halsey i Nick Cave. Open’er pokazał drugą, zaskakującą twarz

FOT. Urząd Miasta

W jednym festiwalowym kadrze zmieściły się deszcz, słuchawki i wielka scena. Drugi dzień Open’era w Gdyni połączył koncerty z oprowadzaniem po wystawie „Sny o Gdyni: Harmonoise”, a publiczność nie rezygnowała ani z muzyki, ani ze sztuki. Na Orange Main Stage zabrzmiał Chopin, a wieczorem pojawili się Halsey, Nick Cave and the Bad Seeds oraz Calvin Harris. Obok nich działała wystawa, która odwołuje się do miejskiej wizji Gdyni i pokazuje festiwal z mniej oczywistej strony.

  • Harmonoise wprowadziło na teren festiwalu ciszę słuchawek
  • Wieczór na głównej scenie przeszedł od popu do Chopina i klubowego finału

Harmonoise wprowadziło na teren festiwalu ciszę słuchawek

W czwartek 2 lipca odbyło się pierwsze oprowadzanie po wystawie „Sny o Gdyni: Harmonoise”, przygotowanej na Open’erze z okazji stulecia Gdyni. Spotkanie poprowadziła Agata Abramowicz, a uczestnicy zobaczyli immersyjną instalację autorstwa Sainera, czyli Przemysława Blejzyka z Trójmiasta. Prace pokazano w specjalnie przystosowanej przestrzeni festiwalowej, gdzie łączą się z autorską ścieżką dźwiękową Daniela Szlajndy. To projekt oparty na obserwacji natury, malarstwie, kolorze i nowych mediach. Wcześniej instalacja była prezentowana w Wiedniu, skąd trafiła do Gdyni.

“Chcieliśmy stworzyć miejsce, które będzie totalnie odbiegało od całej reszty festiwalu” – tłumaczył Przemysław Blejzyk.

Jak wyjaśniał autor, słuchawki wygłuszające mają odciąć festiwalowy zgiełk i skierować uwagę na relację dźwięku z formą oraz barwą. Blejzyk mówił też o animacji generatywnej i o tym, że inspiracją były dla niego obserwacje pejzażu, w tym najprostsze ruchy roślin w plenerze. Z tych obrazów powstała opowieść o naturze rozłożonej na podstawowe kształty.

“Jest moim zdaniem spójna i działa” – ocenił Jan z Rumi, student Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku.

Dla uczestników ważne jest też to, że „Sny o Gdyni” nie zamykają się wyłącznie w festiwalowym namiocie. To część większego projektu obejmującego prace kilkudziesięciu artystów i artystek rozmieszczone w przestrzeni miejskiej. Punktem wyjścia pozostaje wizja Juliana Rummla z 1934 roku – odważna, modernistyczna i projektująca Gdynię jako miasto otwarte oraz dobrze zaprojektowane do życia.

Wieczór na głównej scenie przeszedł od popu do Chopina i klubowego finału

Muzyczna część drugiego dnia przyniosła zestawienie, które na jednym festiwalu nie zdarza się często. Część uczestników przyjeżdża po konkretnych wykonawców, ale wielu wyraźnie szuka też nowych nazw i kontrastów.

“Ten line-up zawsze w jakiś sposób przyciąga różnorodnością” – mówiła Paula z Warszawy.

Program otworzył Ralph Kamiński na Tent Stage, po nim na głównej scenie pojawił się Sobel, a na Alter Stage zagrał Pixy. Potem ciężar wieczoru przeniósł się na Orange Main Stage, gdzie wystąpiła Halsey, a po niej wybrzmiał projekt „Chopin na Open’erze”. Utwory Fryderyka Chopina wykonali Yehuda Prokopowicz i Sinfonia Varsovia pod kierownictwem Marty Kluczyńskiej. To właśnie ten moment najmocniej wybił festiwal z rutyny i pokazał, że program Open’era nie kończy się na jednym gatunku.

Później scena główna należała do Nicka Cave’a i Bad Seeds, a finał wieczoru domknął Calvin Harris. Równolegle na Tent Stage grali Audrey Nuna, Idles, Renee Rapp i Clipse, na Alter Stage Don West, Kasia Sienkiewicz, Daria ze Śląska oraz Bassvictim, a na Flow Stage – Błoto, Supermodel, Klawo i Maks.Tachasiuk. W piątek organizatorzy zapowiadają kolejną serię mocnych nazw, w tym Zalię, Slowdive, The Cure, Oki, Ethel Cain, Martina Garrixa i Bokkę.

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.