Uwaga! Silny sztorm/3 (komunikat RSO) Uwaga! Sztorm/2 (komunikat RSO)

Nowe skanery w Gdańsku zmieniają kontrolę bagażu. Laptop zostaje w plecaku

Nowe skanery w Gdańsku zmieniają kontrolę bagażu. Laptop zostaje w plecaku

FOT. Urząd Miasta w Gdyni

Na gdańskim lotnisku zaczęło się wdrażanie urządzeń, które mają skrócić jedną z najbardziej czasochłonnych części podróży – kontrolę bezpieczeństwa. Nowe skanery 3D pozwalają zostawić w bagażu podręcznym laptopa, tablet, kosmetyczkę oraz płyny, żele i aerozole w dozwolonych opakowaniach. Port Lotniczy Gdańsk uruchomił już dwa takie urządzenia, a kolejne planuje dokupować etapami. Jeśli harmonogram się utrzyma, pełny zestaw nowych linii ma działać wiosną 2027 roku.

  • Tomografia komputerowa na lotnisku czyta wnętrze walizki
  • Port Lotniczy Gdańsk szykuje większą zmianę i kolejne linie kontroli
  • Sprzęt za ponad 9 milionów złotych trafił z konsorcjum dwóch firm

Tomografia komputerowa na lotnisku czyta wnętrze walizki

Nowe urządzenia to skanery EDSCB C3, czyli najnowsza generacja sprzętu do kontroli bagażu kabinowego. Zamiast klasycznego obrazu z RTG tworzą trójwymiarowy podgląd wnętrza walizki, a algorytmy mają pomagać w automatycznym rozpoznawaniu materiałów niebezpiecznych. Dla pasażera oznacza to mniej wypakowywania rzeczy na tacę, a dla służb ochrony – mniejszą potrzebę ręcznego sprawdzania każdej torby.

Przy tej technologii w bagażu podręcznym mogą pozostać komputery przenośne i inne większe urządzenia elektroniczne. Zmienia się też podejście do płynów, aerozoli i żeli – pojedyncze opakowanie może mieć maksymalnie dwa litry. Skanery współpracują z systemem transportu bagażu kabinowego oraz automatycznym powrotnikiem kuwet, więc cały proces ma być sprawniejszy niż przy starszych rozwiązaniach.

„Jesteśmy na etapie sprawdzania skuteczności działania nowych skanerów. Testy wypadają obiecująco.”

Łukasz Kunowski, dyrektor ds. bezpieczeństwa w Porcie Lotniczym Gdańsk , podkreślił, że nowe rozwiązanie ma przyspieszyć i ułatwić kontrolę, a jednocześnie zwiększyć wykrywalność zagrożeń. Wskazał też, że podobne efekty są już znane z innych lotnisk.

Port Lotniczy Gdańsk szykuje większą zmianę i kolejne linie kontroli

Na początek do Gdyni trafiły dwa skanery, ale to dopiero pierwszy krok większej przebudowy systemu kontroli bezpieczeństwa. Port planuje zamówić jeszcze dziewięć urządzeń tego typu, co ostatecznie da jedenaście nowych linii do sprawdzania bagażu podręcznego. Równolegle w planach są także sześć urządzeń do kontroli osób, czyli Body Scannerów, które nie korzystają z promieniowania jonizującego i pozwalają wykrywać przedmioty ukryte pod odzieżą.

„Mamy nadzieję, że wiosną 2027 roku na gdańskim lotnisku będą działały wszystkie nowe skanery 3D.”

W praktyce pełne wdrożenie ma zwiększyć przepustowość punktów kontroli, a to zwykle najkrótsza droga do krótszych kolejek i mniej nerwowego początku podróży. Port chce też wcześniej niż dotąd odejść od ograniczeń dotyczących przewożonych płynów, również tam, gdzie nadal pracują starsze skanery. To ważna zmiana zwłaszcza dla osób, które często latają z bagażem podręcznym i dotąd musiały dostosowywać kosmetyki oraz elektronikę do surowych zasad pakowania.

Sprzęt za ponad 9 milionów złotych trafił z konsorcjum dwóch firm

Nowe skanery EDSCB C3 dostarczyło konsorcjum Dimark i Anglosec. Wartość kontraktu przekroczyła 9 milionów złotych. Port Lotniczy Gdańsk zakłada, że zanim wszystkie urządzenia zaczną pracować równocześnie, trzeba będzie jeszcze przejść przez procedury uruchomienia i testy całego systemu.

na podstawie: Urząd Miasta Gdynia.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Gdyni). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.