Port Smaków na Świętojańskiej. Tłumy i wyścig kelnerów wróciły do Gdyni

Port Smaków na Świętojańskiej. Tłumy i wyścig kelnerów wróciły do Gdyni

FOT. Urząd Miasta

Na Świętojańskiej unosiły się zapachy z kilku kontynentów, a między stoiskami raz po raz przechodził szmer rozmów, muzyki i podziwu dla kucharzy. Dziewiąta Kulinarna Świętojańska zamieniła centralną ulicę Gdyni w długi, gęsty od smaków deptak, gdzie lokalne produkty sąsiadowały z potrawami inspirowanymi światem. Wydarzenie miało jednak wyraźnie lokalny ciężar: było świętem restauratorów, producentów i firm, które od miesięcy pracują na kulinarną markę miasta. Najwięcej adrenaliny jak zwykle przyniósł Bieg Kelnerów, czyli konkurencja, w której liczą się nie tylko szybkość, ale też spokój dłoni.

  • Morski motyw spiął stoiska, pokazy i rozmowy o pomorskiej kuchni
  • Bieg kelnerów rozstrzygał się na tempie i opanowaniu

Morski motyw spiął stoiska, pokazy i rozmowy o pomorskiej kuchni

Podczas wydarzenia organizatorzy postawili na hasło „Port Smaków”, a morski trop widać było nie tylko w nazwie. Przy Świętojańskiej pojawili się restauratorzy, lokalni producenci żywności i rzemieślnicy z Gdyni oraz całego Pomorza, a obok stoisk działały pokazy kulinarne, muzyka na żywo i taneczne akcenty. Przez kilka godzin spacerowicze mogli próbować różnych smaków bez konieczności opuszczania centrum.

Gości wydarzenia powitała wiceprezydentka Gdyni Oktawia Gorzeńska. Zwróciła uwagę, że kulinarne spotkanie odbywa się w roku obchodów stulecia miasta i jest jednocześnie okazją, by sięgnąć po ofertę miejscowych firm gastronomicznych.

„To taki czas, kiedy można korzystać z dobroci stołu zastawionego przez przedsiębiorców, restauratorów i właścicieli różnych firm działających kulinarnie w naszym mieście” – podkreślała Oktawia Gorzeńska.

Swoją obecność zaznaczył też Adam Gawrylik z zarządu województwa pomorskiego. Przypomniał o programie „Pomorskie Dziedzictwo Kulinarne”, który ma promować lokale i wytwórców korzystających z regionalnych produktów. W jego ocenie to właśnie oni są naturalnymi adresatami programu, bo łączą smak z miejscem produkcji i miejscem rozliczania podatków.

„Jeśli produkujecie potrawy z lokalnych produktów i tutaj płacicie podatki, to właśnie wy jesteście odbiorcami tego programu” – mówił Adam Gawrylik.

Bieg kelnerów rozstrzygał się na tempie i opanowaniu

Jednym z najmocniejszych punktów programu pozostał Bieg Kelnerów, organizowany przez Agencję Rozwoju Gdyni. Jak mówił jej prezes Markos Pagudis, w tym roku przygotowano 25 stoisk gastronomicznych, oprawę muzyczną, live cooking i rywalizację w trzech kategoriach: juniorów, amatorów i profesjonalistów. To właśnie ten konkurs przyciągał najwięcej uwagi, bo na krótkim odcinku wszystko zależało od tempa, równowagi i odporności na presję.

W kategorii profesjonalistów najlepsza okazała się Agata Dąbrowska z Bistro u Misia. Po biegu mówiła, że trasa nie sprawiła jej większych trudności, a najwięcej radości przyniesie jej nagroda.

„Poszło mi wspaniale” – mówiła Agata Dąbrowska, dodając, że najbardziej cieszy ją rejs do Szwecji.

Wyniki Biegu Kelnerów wyglądały następująco:

Juniorzy

  1. Piotr Górski
  2. Natalia Żołnierkiewicz
  3. Natalia Górska

Amatorzy

  1. Gosia Ozorowska
  2. Piotr Cieszyński
  3. Justyna Popiel

Profesjonaliści

  1. Agata Dąbrowska
  2. Anna Mazurek
  3. Andrzej Moczulski

Dziewiąta odsłona Kulinarnej Świętojańskiej pokazała, że to wydarzenie nie jest jedynie miejskim festynem z degustacją w roli głównej. To także wyraźny sygnał dla branży, że gastronomia w Gdyni ma własną scenę, własnych zawodników i publiczność, która chętnie wraca po kolejne porcje.

na podstawie: UM Gdynia.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.