Molo Rybackie czeka na nowe otwarcie. Rusza konkurs o wielką wizję

Molo Rybackie czeka na nowe otwarcie. Rusza konkurs o wielką wizję

FOT. UM Gdynia

Na Molu Rybackim zaczyna się rozmowa o przyszłości, która może sięgnąć znacznie dalej niż granice jednego terenu. Polski Holding Nieruchomości, Gdynia i Stowarzyszenie Architektów Polskich uruchomili konkurs na nową koncepcję tego obszaru. Stawka jest wysoka – chodzi o fragment miasta przy wodzie, który ma odzyskać znaczenie i stać się częścią codziennego życia. W tle wyraźnie widać też symboliczny wymiar całego przedsięwzięcia, bo Gdynia wchodzi w swoje stulecie.

  • Stulecie Gdyni i historia zapisane w jednym konkursie
  • Projekt ma połączyć nabrzeże z codziennym ruchem miasta
  • Dwuetapowa procedura i wysoka poprzeczka dla projektantów

Stulecie Gdyni i historia zapisane w jednym konkursie

Molo Rybackie od dawna funkcjonuje jako miejsce obciążone historią i jednocześnie domagające się nowego pomysłu. Podczas rozpoczęcia konkursu przedstawiciele miasta nie ukrywali, że chodzi nie tylko o estetykę czy nową zabudowę, ale o uporządkowanie ważnego fragmentu Śródmieścia tak, by nie pozostał wyspą odciętą od reszty układu miejskiego.

Tadeusz Szemiot, przewodniczący Rady Miasta Gdyni, zwracał uwagę na symboliczny ciężar całego przedsięwzięcia. Jak mówił, obecny moment nadaje mu szczególną rangę.

„Stulecie miasta Gdyni stwarza nam ramy do tego, że będzie to też konkurs architektoniczny o wymiarze symbolicznym” – podkreślił Tadeusz Szemiot.

W jego ocenie Molo Rybackie, położone w samym środku Śródmieścia, powinno zostać włączone w tkankę miasta w sposób przemyślany. Nie chodzi o szybki efekt, lecz o przestrzeń, która w dłuższej perspektywie ma dać Gdyni nowe funkcje – od kultury po rozrywkę – i uzupełnić to, czego dziś w tym rejonie brakuje.

Projekt ma połączyć nabrzeże z codziennym ruchem miasta

Najmocniej wybrzmiewa tu założenie, że przyszłe zagospodarowanie nie może być zamkniętym kompleksem. Ma powstać przestrzeń publiczna, dostępna i czytelna, która połączy historyczne nabrzeża z rozwijającym się centrum. W praktyce oznacza to myślenie o pieszych ciągach, wygodnym dojściu do wody i takim układzie funkcji, który przyciągnie ludzi nie tylko od święta.

Maciej Zielonka, wiceprezydent Gdyni, zaznaczał, że nowe rozwiązania powinny zostać spięte z systemem przestrzeni publicznych Śródmieścia. Wskazywał też, że sam pirs ma otrzymać funkcje, które będą naprawdę działać na co dzień.

„Dla miasta bardzo istotne jest, aby w sposób atrakcyjny i przyjazny dla pieszych powiązać nowe zagospodarowanie w rejonie Mola Rybackiego z systemem przestrzeni publicznych Śródmieścia Gdyni” – mówił Maciej Zielonka.

Zgodnie z założeniami na samym terenie Mola Rybackiego mają pojawić się obiekty przeznaczone na ogólnodostępne funkcje publiczne oraz na działalność gastronomiczno-kulturalną. To ważny sygnał: chodzi o miejsce, które ma żyć przez cały dzień, a nie tylko dobrze wyglądać na planach i wizualizacjach. W tle pozostaje także modernistyczne dziedzictwo Gdyni, bo nowa koncepcja ma z niego czerpać, zamiast je przykrywać.

Dwuetapowa procedura i wysoka poprzeczka dla projektantów

Konkurs ma charakter dwuetapowy, a nad jego przebiegiem czuwać będzie sąd konkursowy złożony z architektów i urbanistów ze Stowarzyszenia Architektów Polskich, przedstawicieli Polskiego Holdingu Nieruchomości, Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz gdyńskiego samorządu. W składzie znaleźli się między innymi Maciej Zielonka, Iwona Markešić i Paulina Szewczyk.

Organizatorzy nie ukrywają, że oczekują propozycji odważnych, ale nie oderwanych od miejsca. Natalia Balcerzak, prezes oddziału Wybrzeże SARP, podkreślała, że projektanci mają zmierzyć się z nadwodnym krajobrazem w sposób odpowiedzialny i z szacunkiem dla portowego charakteru tego obszaru.

„Oczekujemy propozycji odważnych, nowoczesnych i jednocześnie szanujących historyczny oraz portowy charakter tego obszaru” – zaznaczyła Natalia Balcerzak.

W najbliższym czasie organizatorzy mają opublikować szczegółowy regulamin i wytyczne konkursowe na swoich oficjalnych stronach. To właśnie tam rozstrzygnie się, jak szeroko zostanie zakreślona przyszła wizja Mola Rybackiego i jakie warunki będą musieli spełnić uczestnicy. Dla Gdyni to moment, w którym nadmorski teren przestaje być tylko problemem planistycznym, a staje się testem na to, czy miasto potrafi odzyskać swój własny brzeg.

na podstawie: Urząd Miasta w Gdyni.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Gdynia). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.