[KOSZYKÓWKA] PGE Basket Liga: Arka Gdynia ograła Legię 67:60. Trzecia kwarta zmieniła wszystko

[KOSZYKÓWKA] PGE Basket Liga: Arka Gdynia ograła Legię 67:60. Trzecia kwarta zmieniła wszystko

Dwadzieścia punktów różnicy w trzeciej kwarcie odwróciło ten mecz – AMW Arka Gdynia wygrała ją 29:9, a całe spotkanie z Legią Warszawa 67:60. Po niedzielnym starciu szóstej kolejki PGE Basket Ligi gdynianie zajmują czwarte miejsce z 10 punktami, natomiast warszawianie są na dziewiątej pozycji z dorobkiem 9 punktów.

To nie było jednak zwycięstwo, które gospodarze mogli spokojnie odliczać już od początku ostatniej odsłony. Choć przed nią mieli dwanaście punktów zapasu, Legia jeszcze postraszyła miejscowych. Ostatecznie kibice Arki dostali zarówno efektowny zwrot akcji, jak i nerwy niemal do ostatnich sekund. Spotkanie rozegrane 8 listopada o godzinie 11.30 miało dwa zupełnie różne oblicza – najpierw więcej powodów do zadowolenia mieli goście, później znacznie skuteczniej punktowali gdynianie.

Legia zbudowała przewagę przed wielkim zwrotem

Pierwsza kwarta należała do zespołu ze stolicy. Warszawianie zdobyli 24 punkty, pozwalając Arce na 17, i już po dziesięciu minutach mieli siedmiopunktową zaliczkę. Dla gospodarzy oznaczało to konieczność odrabiania strat. Sam dobry fragment nie wystarczał – potrzebowali też ograniczyć dorobek rywali, którzy otworzyli mecz swoją najskuteczniejszą kwartą tego dnia.

Druga odsłona przyniosła znacznie mniej punktów, ale nie zmieniła kierunku spotkania. Legia wygrała ją 15:14, dokładając jeszcze punkt do przewagi. Na półmetku było 31:39 z perspektywy Arki. Osiem punktów pozostawiało gospodarzom sporo możliwości, choć wynik jasno pokazywał, że to przyjezdni lepiej wykorzystali pierwsze dwadzieścia minut.

Gdyński zespół wciąż jest przy tym drużyną po dużej przebudowie. Przed sezonem dołączyli do niego między innymi Jaquan Lawrence, Shiloh Robinson, Mate Vučić, Jake O’Neil, Alex Stein i Kasper Suurorg. We wrześniu trener Mantas Cesnauskis mówił o analizie wcześniejszych słabości oraz własnych oczekiwaniach wobec zespołu. Niedzielny mecz przyniósł konkretny sprawdzian: trzeba było znaleźć odpowiedź na osiem punktów straty, a następnie obronić wypracowaną przewagę.

Najświeższe wiadomości z Gdyni czekają na stronie głównej twojagdynia.pl, a koncerty, spotkania i imprezy na najbliższe dni – w kalendarzu wydarzeń.

Kwarta 29:9 i trójka Garbacza na uspokojenie

Odpowiedź Arki była zdecydowanie mocniejsza, niż sugerował przebieg pierwszej połowy. W trzeciej kwarcie gospodarze zdobyli 29 punktów – niemal tyle, ile przez dwie wcześniejsze razem. Jednocześnie warszawianie dołożyli zaledwie dziewięć. Taki bilans całkowicie przestawił wynik: z ośmiopunktowej straty gdynian zrobiło się prowadzenie 60:48.

Właśnie ten fragment miał największy wpływ na rozstrzygnięcie. Arka nie tylko odrobiła zaległości, lecz także zbudowała zapas, z którego mogła korzystać podczas znacznie trudniejszej ostatniej kwarty. Różnica między trzecią a czwartą odsłoną była ogromna: po 29 punktach gospodarze zdobyli już tylko siedem. Legia odpowiedziała dwunastoma i ponownie nadała spotkaniu nerwowy charakter.

Goście zdołali zmniejszyć stratę do dwóch punktów, więc wcześniejsza przewaga nie dawała gdynianom poczucia bezpieczeństwa. Około dwudziestu sekund przed końcem Jakub Garbacz trafił jednak za trzy z rogu boiska. Jego rzut ustalił wynik na 67:60 i zakończył punktowanie w tym spotkaniu. To była akcja, po której miejscowi kibice mogli wreszcie odetchnąć.

W pomeczowych liczbach uwagę zwraca przede wszystkim różnica w asystach: Arka zanotowała ich 21, Legia 10. Gospodarze mieli też mniej strat – 11 wobec 16 przeciwników. Pod tablicami różnica była minimalna, bo zbiórki zakończyły się wynikiem 36:35 dla gdynian. Wskaźnik skuteczności rzutów również przemawiał za miejscowymi: 52 proc. wobec 47 proc. gości.

Dodatkową dobrą wiadomością był powrót Jarosława Zyskowskiego, który zdobył siedem punktów. Na początku października informowano o urazie kolana odniesionym w sparingu, artroskopii i rehabilitacji zawodnika. Jeszcze 6 listopada pozostawał bez występu w tym sezonie, choć jego powrót był już blisko. Dwa dni później dołożył swoją cegiełkę do wygranej.

Kapitan Kamil Łączyński podkreślał po meczu, że najważniejsze było doprowadzenie zwycięstwa do końca. Arka zrobiła to mimo trudnej czwartej kwarty, a w zestawieniu pięciu ostatnich bezpośrednich spotkań ma teraz trzy wygrane przy dwóch Legii. Dla Gdyni najistotniejszy pozostaje jednak bieżący efekt: zwycięstwo nad stołecznym zespołem i czwarte miejsce w ligowej tabeli.

AMW Arka GdyniaStatystykaLegia Warszawa
67Punkty60
K. Suurorg (13)Najlepiej punktującyD. Arguster (14)
36Zbiórki35
Vucic Mate (11)Top zbiórkiZ. Freemantle (9)
21Asysty10
Laczynski Kamil (7)Top asystyD. Arguster (4)
11Straty16
203PT %27
Garbacz Jakub (2)Top 3PTD. Arguster (1)
10Punkty w tabeli9
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły