Bigos obywatelski i portowe bary. Tak jadano w przedwojennej Gdyni

Bigos obywatelski i portowe bary. Tak jadano w przedwojennej Gdyni

FOT. Urząd Miasta w Gdyni

W Muzeum Miasta Gdyni szybko zabrakło wolnych miejsc, bo opowieść o dawnych smakach przyciągnęła ludzi, których łączy ciekawość miasta. Podczas spotkania z Małgorzatą Sokołowską wróciły historie o restauracjach, karczmach, transatlantykach i lokalach, w których przed wojną krzyżowały się drogi zamożnych letników, marynarzy i stałych bywalców portu. Autorka książki o przedwojennej kuchni Gdyni pokazała, że za nazwami potraw stoją nie tylko przepisy, ale też konkretne miejsca i ludzie. Na końcu było jeszcze miejsce na pytania, wspomnienia i autografy.

  • Od starej karczmy po sale na transatlantykach
  • W muzeum padły nazwiska, wspomnienia i pytania o dawną Gdynię

Od starej karczmy po sale na transatlantykach

Podczas spotkania 8 lipca w Muzeum Miasta Gdyni Małgorzata Sokołowska opowiadała o książce „Bigos obywatelski, czyli wielki szlak kulinarny przedwojennej Gdyni”. To publikacja, która prowadzi przez bardzo różne oblicza miasta – od najstarszej karczmy działającej od 1429 roku, przez eleganckie restauracje odwiedzane przez letników, aż po portowe bary i knajpki, w których codzienność mieszała się z historiami ludzi z całego świata.

W książce znalazły się także opisy luksusowych sal restauracyjnych na transatlantykach. Ten wątek dobrze pokazuje, jak bardzo przedwojenna Gdynia była miastem ruchu i spotkań – nie tylko na lądzie, ale również na morzu. Zebrane w publikacji materiały pochodzą z badań, kwerend archiwalnych, rozmów i wspomnień osób związanych z Gdynią od pokoleń, więc to nie jest zwykły album z anegdotami, lecz szeroko udokumentowany obraz kulinarnej mapy miasta.

Na kartach książki widać też, że tytułowy „bigos obywatelski” nie jest tylko przewrotną nazwą. To jedna z potraw, która pojawia się w opowieści o dawnych zwyczajach stołowania się w mieście portowym. Z perspektywy czytelnika ważne jest jedno – ta książka nie ogranicza się do przepisów, ale pokazuje, jak jedzenie pomagało opisać społeczną różnorodność Gdyni.

W muzeum padły nazwiska, wspomnienia i pytania o dawną Gdynię

Na sali pojawili się przedstawiciele samorządu, w tym radny Dominik Aziewicz, przewodniczący Komisji Kultury Rady Miasta Gdyni, radna Joanna Zielińska i były wiceprezydent Gdyni Marek Stępa. Byli też ludzie ze środowiska akademickiego, przewodnicy miejscy oraz osoby, które od lat interesują się historią miasta. Taki skład publiczności dobrze pokazuje, że temat kulinarnej przeszłości Gdyni interesuje nie tylko pasjonatów książek, ale też tych, którzy na co dzień opowiadają o mieście innym.

Podczas prezentacji autorka łączyła obrazy dawnych lokali z losami ludzi, których historie zniknęły wraz z wojną i późniejszymi zmianami miasta. Był też czas na pytania i osobiste wspomnienia, więc spotkanie szybko wyszło poza samą promocję książki. Dla czytelników to cenna wskazówka – w takich publikacjach chodzi nie tylko o dawne menu, ale też o pamięć miejsc, które nie przetrwały na mapie Gdyni.

Małgorzata Sokołowska od lat pracuje na renomę autorki, która potrafi wydobywać z archiwów rzeczy pozornie rozsypane i składać z nich czytelną opowieść. W jej dorobku są m.in. „Encyklopedia Gdyni”, „Grabówek”, „Dni bezciastkowe. Gdynia w latach 1945-1956” i „Ulice Gdyni. O historii i patronach”. Nową książkę można kupić w Informacji Turystycznej przy ul. 10 Lutego 24, a także wypożyczyć w zbiorach Kaszubskiego Forum Kultury i Biblioteki Gdynia.

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Gdyni). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.