Nocne malowanie ulic w Gdyni. Linie wracają po zimie

Nocne malowanie ulic w Gdyni. Linie wracają po zimie

FOT. Urząd Miasta w Gdyni

Na gdyńskich ulicach pojawiają się świeże pasy, strzałki i symbole, choć większość kierowców widzi je dopiero rano. To jedna z tych miejskich prac, które nie rzucają się w oczy, ale mają bezpośredni wpływ na porządek ruchu i bezpieczeństwo. Zarząd Dróg Miejskich prowadzi odnowę oznakowania głównie nocą, tak by ograniczyć utrudnienia i zdążyć przed kolejnymi miesiącami intensywnej eksploatacji nawierzchni.

  • Nocne prace, które mają zniknąć z pola widzenia kierowców
  • Trwałość zależy od nawierzchni i zimy
  • Pięć kolorów i kilka technologii w jednym mieście

Nocne prace, które mają zniknąć z pola widzenia kierowców

Od połowy kwietnia Zarząd Dróg Miejskich odnowił już 4267 m² oznakowania poziomego. To efekt pozimowego odmalowania ulic, które rusza co roku, gdy tylko pozwala na to pogoda. Na jednej zmianie ekipy odświeżają średnio około 300 m², choć tempo zależy od zastosowanej technologii, powierzchni i zakresu robót.

Prace prowadzone są głównie późnym wieczorem i w nocy. To nie przypadek. Taki tryb pozwala ograniczyć korki i ułatwia pracę ekipom, które działają tuż przy jezdni. W wyjątkowych sytuacjach malowanie odbywa się także w ciągu dnia, ale tylko na drogach o mniejszym natężeniu ruchu.

ZDM podkreśla, że wszystko zależy od warunków atmosferycznych. Farba i masa muszą być nakładane przy temperaturze przy gruncie powyżej 5 stopni Celsjusza, najlepiej między 10 a 25 stopniami, bez opadów. W przeciwnym razie świeże oznakowanie nie trzyma się nawierzchni tak, jak powinno.

„W ogromnym stopniu wpływa ono na bezpieczeństwo uczestników ruchu. Dlatego zależy nam, aby gdyńskie ulice były czytelne dla wszystkich użytkowników dróg” – mówi Rafał Geremek, wiceprezydent Gdyni.

Apel o ostrożność w rejonie prowadzonych robót nie jest więc formalnością. W praktyce chodzi o zwykłą uważność za kierownicą, bo nocne ekipy często pracują tam, gdzie ruch nadal się toczy.

Trwałość zależy od nawierzchni i zimy

Miejska droga po zimie rzadko wygląda tak samo jak jesienią. Oznakowanie ściera się pod kołami, niszczeje od śniegu, soli i piasku, a czasem znika szybciej tam, gdzie ruch jest większy. Dlatego Gdynia stosuje różne rozwiązania, dopasowane do stanu nawierzchni i obciążenia ulic.

Najczęściej używana jest technologia cienkowarstwowa. Na drogach o średnim natężeniu ruchu taka warstwa zwykle utrzymuje się około roku. Na nowych lub wyremontowanych nawierzchniach, gdzie warunki na to pozwalają, stosuje się oznakowanie grubowarstwowe. Jest droższe, ale potrafi przetrwać nawet około trzech lat.

„Każdej wiosny konsekwentnie odnawiamy oznakowanie po okresie zimowym. Wykorzystujemy rozwiązania dostosowane do natężenia ruchu i rodzaju nawierzchni, tak aby oznakowanie było trwałe i dobrze widoczne” – zaznacza Michał Felon, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich.

Szczególną uwagę przykłada się do przejść dla pieszych i przejazdów rowerowych. Tam oznakowanie wzbogacane jest o związki chemiczne i mineralne, które poprawiają szorstkość oraz odblaskowość. Pomagają w tym także kulki szklane, dzięki którym pasy są lepiej widoczne po zmroku i w trudniejszą pogodę. Parametry muszą mieścić się w obowiązujących normach.

Pięć kolorów i kilka technologii w jednym mieście

Oznakowanie poziome to nie tylko białe linie. W Gdyni odnawia się także znaki w innych barwach, a każda z nich ma konkretne zadanie.

  • białe – linie i symbole,
  • czerwone – przejazdy i śluzy rowerowe,
  • niebieskie – miejsca dla osób z niepełnosprawnościami,
  • żółte – oznakowanie tymczasowe oraz miejsca dostaw,
  • zielone – miejsca do ładowania samochodów elektrycznych.

Tam, gdzie trzeba całkowicie usunąć stare oznakowanie, stosuje się różne metody. W grę wchodzą frezarki mechaniczne, chemia albo woda pod wysokim ciśnieniem. To właśnie ten ostatni sposób uznawany jest za najlepszy kompromis między skutecznością, kosztem i wpływem na nawierzchnię.

Pojawiają się też znaki nietypowe, wykonywane jako termoznaki lub premarki. To prefabrykowane oznakowanie termoplastyczne, nakładane przy użyciu gotowych szablonów „na gorąco”. Tak powstają między innymi piktogramy „Strefa Tempo 30” czy „Inne niebezpieczeństwa”, czyli poziome odpowiedniki znaków pionowych.

Do połowy maja odmalowano już ulice i odcinki w dzielnicach: Mały Kack, Działki Leśne, Kamienna Góra, Śródmieście i Orłowo. W dalszym harmonogramie są kolejne rejony Śródmieścia, a także odcinkowo Redłowo, Orłowo i Chwarzno-Wiczlino. Prace potrwają od maja do października, a obecny plan zakłada ich zakończenie w drugiej połowie października.

na podstawie: Urząd Miasta w Gdyni.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Gdyni). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.