Żeglarskie laury trafiły do Gdyni. Doceniono regaty i pracę z młodzieżą

Żeglarskie laury trafiły do Gdyni. Doceniono regaty i pracę z młodzieżą

FOT. UM Gdynia

W muzealnej sali zamiast szumu fal słychać było brawa, ale stawką pozostawało to samo – morze, ludzie i pamięć o tych, którzy potrafią wychowywać kolejne pokolenia żeglarzy. W Gdyni wręczono Nagrodę im. Kapitana Leszka Wiktorowicza, wyróżnienie łączące sportowy wynik z pracą edukacyjną. Tegoroczny werdykt rozdzielił uznanie między kapitana, który poprowadził zwycięski żaglowiec w The Tall Ships Races, i kapitan, która od lat stoi za największymi regatami świata. W tle była też postać patrona – człowieka, który uczynił z „Daru Młodzieży” pływającą szkołę charakterów.

  • W muzealnej sali morze zabrzmiało jak pamięć i zobowiązanie
  • Michał Bielski wygrał na morzu, gdzie liczył się każdy promień przewagi
  • Magda Makowska i medal za otwieranie regat na młode pokolenie
  • Kapitan Wiktorowicz nadal wyznacza żeglarski kierunek

W muzealnej sali morze zabrzmiało jak pamięć i zobowiązanie

To już 15. edycja nagrody, która w żeglarskim środowisku ma ciężar większy niż sam medal. Wyróżnienie imienia kapitana Leszka Wiktorowicza od początku trafia do osób, które nie tylko potrafią wygrać na wodzie, ale też budują morską świadomość młodych ludzi. Właśnie dlatego podczas gali w Muzeum Miasta Gdyni obok samorządowców i laureatów poprzednich lat pojawili się także przedstawiciele środowiska żeglarskiego oraz członkowie kapituły.

W jej skład weszli m.in. kpt. ż. w. Mariusz Wiktorowicz, Paweł Brutel, Arkadiusz Dzierżyński, kpt. Marek Padjas, adm. fl. Marek Brągoszewski i Waldemar Heflich, a funkcję sekretarza pełnił adw. Tomasz Kopoczyński. To właśnie ten zespół wskazał tegorocznych laureatów, a sama uroczystość miała wyraźnie symboliczny wymiar. W Gdyni takie chwile zawsze wybrzmiewają mocniej, bo miasto od lat żyje morzem nie tylko z nazwy.

Prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek podkreślała, że patron nagrody był postacią szczególnie ważną dla polskiego żeglarstwa.

“Granice na morzu są zawsze do pokonania. One są tylko wyzwaniami” – mówiła, przypominając o roli kapitana Wiktorowicza jako budowniczego i wieloletniego komendanta „Daru Młodzieży”.

Jej słowa dobrze oddały sens całej gali. Nie chodziło wyłącznie o sportowy sukces, ale o wpływ, jaki żeglarstwo ma na młodych ludzi, na ich samodzielność, dyscyplinę i umiejętność pracy w zespole.

Michał Bielski wygrał na morzu, gdzie liczył się każdy promień przewagi

Główna nagroda trafiła do kpt. Michała Bielskiego. Kapituła doceniła jego zwycięstwo w dwóch etapach regat The Tall Ships Races, osiągnięte na STS „Kapitan Głowacki” – najmniejszym żaglowcu klasy A w stawce. To właśnie ten detal nadaje sukcesowi dodatkową wagę. Na takim tle wygrywa się nie rozmiarem jednostki, lecz precyzją, odpornością i zgraną załogą.

W uzasadnieniu nagrody zwrócono uwagę, że determinacja i umiejętności zespołu potrafią odwrócić każdy układ sił. Bielski nie ukrywał wzruszenia. Podkreślał, że docenienie pracy ma dla niego ogromne znaczenie, zwłaszcza że od lat łączy żeglugę z działaniami edukacyjnymi.

“Świadomość, że moja dotychczasowa praca została tak doceniona, jest dla mnie niesamowitym wyróżnieniem” – mówił laureat.

Dodał też, że sukces w regatach był efektem wspólnego wysiłku całej załogi, a każda sekunda przewagi musiała zostać wywalczona. Za ten wynik otrzymał medal i 10 tys. złotych. W żeglarskim świecie to nie tylko nagroda za jeden sezon. To sygnał, że praca z młodzieżą i sportowy kunszt mogą iść ramię w ramię.

Magda Makowska i medal za otwieranie regat na młode pokolenie

Nagrodę specjalną otrzymała kpt. Magda Makowska. To pierwsza Polka i pierwsza kobieta, która pełni funkcję dyrektora The Tall Ships Races, czyli regat o międzynarodowej renomie i ogromnym znaczeniu dla żeglarstwa młodzieżowego. Kapituła wyróżniła ją za wieloletnią pracę w tym środowisku, sprawne prowadzenie imprezy oraz konsekwentne otwieranie jej na młodych uczestników.

Makowska mówiła o patronie nagrody jak o postaci niemal legendarnej. Wskazywała, że z jego idei sail trainingu czerpała od dawna, a sama nagroda ma dla niej szczególny ciężar symboliczny.

“Otrzymać wyróżnienie jego imienia to dla mnie naprawdę wielka rzecz” – podkreśliła.

Zwróciła też uwagę na nadchodzący jubileuszowy czas, ważny zarówno dla Gdyni, jak i dla samej historii The Tall Ships Races. W jej słowach wybrzmiało coś więcej niż osobista satysfakcja. To przypomnienie, że wielkie regaty nie żyją samą rywalizacją. Są też opowieścią o przekazywaniu doświadczenia, o budowaniu więzi między krajami i o wychowywaniu ludzi, którzy na morzu uczą się odwagi szybciej niż gdziekolwiek indziej.

Kapitan Wiktorowicz nadal wyznacza żeglarski kierunek

Leszek Wiktorowicz pozostaje jedną z najważniejszych postaci polskiego żeglarstwa. Był wychowawcą wielu pokoleń marynarzy, budowniczym i wieloletnim komendantem „Daru Młodzieży”, który poprowadził w historyczny rejs dookoła świata. Pod jego dowództwem Biała Fregata stała się ambasadorem Polski, a jednocześnie miejscem, w którym młodzi ludzie uczyli się odpowiedzialności, współpracy i pokory wobec morza.

Nagrodę ustanowili spadkobiercy kapitana, Gdynia, Stowarzyszenie Bractwo Kaphornowców oraz Press Club Polska. I właśnie dlatego każda kolejna edycja nie jest zwykłym ceremoniałem. To raczej coroczny sprawdzian pamięci o człowieku, który potrafił połączyć wielkie żeglarstwo z codziennym wychowaniem. W Gdyni ta tradycja wciąż ma moc, bo przypomina, że morze nagradza nie tylko odwagę, lecz także cierpliwość, pracę i szacunek do ludzi na pokładzie.

na podstawie: Urząd Miasta w Gdyni.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Gdynia). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.