Róża od św. Walentego – Gdynia wychodzi z kwiatem i słowem dla osób w kryzysie

W połowie lutego ulica może stać się miejscem nie dla romantycznych gestów, lecz dla prostego sygnału: ktoś potrzebuje wsparcia. W Gdyni akcja „Róża od św. Walentego” łączy wolontariuszy, osoby po doświadczeniu kryzysu i ośrodki pomocy, by przekazać kwiat i kilka wzmacniających słów. To gest, który ma przypomnieć, że troska o zdrowie psychiczne bywa równie ważna jak walentynkowe zwyczaje.
- Jak wygląda pomysł – od spotkania do róż i sentencji
- W Gdyni – praca klubów i Centrum Samopomocy przy sentencjach
Jak wygląda pomysł – od spotkania do róż i sentencji
Inicjatorzy opisują akcję jako prostą w formie, ale przemyślaną w treści. Grupy organizujące się przyjmują kilka podstawowych kroków, by wizyta była bezpieczna i wspierająca dla obdarowanych:
- Zorganizować spotkanie informacyjne dla osób chętnych, omówić ideę i przygotować harmonogram odwiedzin.
- Sporządzić listę miejsc i osób do odwiedzenia – np. pacjenci szpitala psychiatrycznego, uczestnicy klubów i domów samopomocy, centra zdrowia psychicznego, organizacje wspierające osoby w kryzysie.
- Zadzwonić do odwiedzanych placówek i ustalić termin wizyty.
- Przeprowadzić warsztaty przygotowawcze, podczas których powstają krótkie, wzmacniające sentencje i scenariusze rozmów.
- Zaangażować osoby, które same przeszły przez kryzys i mogą dzielić się nadzieją oraz doświadczeniem.
- Wręczyć różę, podarować kilka słów i poświęcić chwilę na rozmowę.
- Udokumentować relacje i refleksje w social mediach z użyciem hashtagów #ŚwiętyWalenty i #samopomoc.
Organizacja nie wymaga formalnego zaplecza – liczy się empatia, przygotowanie i umówione wizyty. To działanie o niskim progu wejścia, ale dużym znaczeniu symbolicznym.
W Gdyni – praca klubów i Centrum Samopomocy przy sentencjach
W mieście rolę koordynatora pełni Centrum Samopomocy. Przed wyjściem do placówek odbywają się spotkania klubowe i warsztaty, gdzie uczestnicy przygotowują słowa, które mają dodać siły. Jak tłumaczy dyrektor tej placówki, Piotr Harhaj, akcja ma podkreślić, że problem zdrowia psychicznego dotyka ludzi wokół nas i warto o nim mówić.
“kryzys to nie wyrok”
— Piotr Harhaj, dyrektor Centrum Samopomocy w Gdyni
W swojej krótszej wypowiedzi dodaje on, że inicjatywa ma przełamywać stereotypy związane z obchodami walentynek i kierować uwagę na relacje, które zostają z nami również poza jednorazowym gestem. W praktyce oznacza to przygotowanie sentencji i chwil autentycznej rozmowy, by pokazać, iż prośba o pomoc i dawanie nadziei mają sens.
“Warto o kryzysie rozmawiać, warto prosić o pomoc, dać nadzieję”
— Piotr Harhaj
Akcja ma swoje korzenie w Trójmieście i została zainicjowana przez Stowarzyszenie Świętego Walentego; dziś kontynuują ją środowiska skupione wokół Pomorskiej Koalicji na rzecz Zdrowia Psychicznego.
Jeżeli ktoś w Gdyni chce dołączyć lub potrzebuje wsparcia przy organizacji wizyty, może zgłosić się do Centrum Samopomocy – telefon kontaktowy to 723 235 024. Drobny gest i kilka słów w odpowiednim momencie potrafią zmienić przebieg czyjegoś dnia.
na podstawie: Urząd Miasta.
Autor: krystian

