Gdynia bez pośpiechu i bez patosu. Seniorzy nadają wystawie wyjątkowy rytm

Gdynia bez pośpiechu i bez patosu. Seniorzy nadają wystawie wyjątkowy rytm

FOT. UM Gdynia

Na ścianach galerii codzienność Gdyni zatrzymuje się na moment. Wystawa „Gdynia Główna” pokazuje miasto bez pośpiechu – w światłach, przejściach i twarzach, które zwykle znikają po jednym spojrzeniu. Małgorzata Szura Piwnik złożyła z takich scen portret nadmorskiego miasta, mocno osadzony w jego stuleciu i w haśle o tym, że wszystko zaczęło się od morza. Ekspozycja jest dostępna bezpłatnie, a zdjęcia można oglądać do 15 lipca w Galerii Gdyńskiego Centrum Filmowego.

  • Z codziennych kadrów składa się portret Gdyni
  • Seniorzy na plaży przywołują dawny kurort
  • Haiku i muzyka dopowiadają filmowy rytm wystawy

Z codziennych kadrów składa się portret Gdyni

Projekt „Gdynia Główna” powstawał z uważnej, wieloletniej obserwacji miasta. Fotografka patrzyła na rytm ulic, zmieniające się światło i zwykłe chwile, które na co dzień łatwo przeoczyć, a właśnie one budują charakter miejsca. Na zdjęciach ludzie nie są wyłącznie pojedynczymi bohaterami – stają się częścią większej opowieści o nadmorskiej Gdyni.

„Gdynia Główna” jest osobistym portretem miasta – mówi Małgorzata Szura Piwnik.

Wystawa dobrze wybrzmiewa w roku obchodów stulecia Gdyni. Przypomina, że morska tożsamość nie jest tu tylko hasłem z uroczystości, ale czymś, co wciąż przewija się przez codzienność miasta, jego przestrzenie i sposób patrzenia na nie.

Seniorzy na plaży przywołują dawny kurort

Największe zainteresowanie budzi seria portretów gdyńskich seniorów. To zdjęcia pełne energii, pogody ducha i lekkiego dystansu do samych siebie, zrealizowane w duchu fotografii ulicznej. W ich kadrze łatwo dostrzec echo przedwojennej Gdyni, kiedy miasto miało także wyraźnie kurortowy charakter.

„Portrety na plaży to była dla nich przygoda” – podkreśla Bożena Zglińska, dyrektor Centrum Aktywności Seniora w Gdyni.

Jak dodaje, nie wszyscy od razu byli zachwyceni artystycznym spojrzeniem, ale uczestnicy dobrze rozumieją sens całego przedsięwzięcia. Zglińska zaznacza też, że seniorzy są „odważni, kreatywni i gotowi do działania”, a ona sama może na nich liczyć. To właśnie ta energia najmocniej wybija się z serii, która zamiast upiększać rzeczywistość, pokazuje ją z bliska i bez sztucznego dystansu.

Haiku i muzyka dopowiadają filmowy rytm wystawy

Obok letnich, pełnych światła ujęć pojawiają się także kadry zimowe i jesienne. W tych zdjęciach dobrze widać, jak znane przestrzenie zyskują bardziej nostalgiczny, niemal filmowy ton – co szczególnie pasuje do Gdyni, określanej jako Miasto Filmu UNESCO. Wernisaż, który odbył się 30 czerwca, uzupełniła muzyka Marka Kuczyńskiego z płyty „13 lat 20 premier”.

Wybrane fotografie otrzymały jeszcze jeden komentarz – w postaci haiku autorstwa Joanny Klinger. Krótka forma nie zagłusza obrazów, tylko zostawia im miejsce na oddech i uważniejsze spojrzenie. Sama autorka wystawy od lat zajmuje się fotografią reporterską i uliczną, a jej prace były pokazywane w kraju i za granicą oraz publikowane między innymi w Leica Fotografie International, Eyeshot, Olympus Passion i National Geographic Polska.

na podstawie: Urząd Miasta Gdynia.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Gdynia). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.