The Cure pod deszczem. Na Open’’erze mocno wybrzmiały też gdyńskie akcenty

The Cure pod deszczem. Na Open''erze mocno wybrzmiały też gdyńskie akcenty

FOT. Urząd Miasta w Gdyni

Na Orange Main Stage padało tak mocno, że końcówka jednego z najważniejszych koncertów piątku musiała skończyć się wcześniej. Publiczność nie ruszyła się jednak sprzed sceny, a cały program Open’era toczył się dalej mimo deszczu i silnego wiatru. Tego dnia na festiwalu spotkały się Slowdive, The Cure i Martin Garrix, ale to nie był tylko wieczór dla fanów muzyki. W miasteczku festiwalowym pracowały też strefy NGO, Kids Zone, Fashion, Alter Kino i Dom Qultury, które dołożyły do programu wyraźny społeczny i kulturalny wymiar.

  • Deszcz nie zatrzymał koncertów na głównych scenach
  • W miasteczku festiwalowym ważne były nie tylko koncerty
  • Sny o Gdyni i kino dokładamy do festiwalowego programu

Deszcz nie zatrzymał koncertów na głównych scenach

Piątkowe granie zaczęło się od polskiego duetu Coals, który wyszedł na Alter Stage o 16:45. Piętnaście minut później na Tent Stage pojawiła się Zalia, a później tempo tylko rosło. Na Orange Main Stage najpierw zagrał Slowdive, a potem The Cure – zespół przygotował długi set oparty na największych utworach, lecz ulewa sprawiła, że koncert zakończył się wcześniej, niż planowali organizatorzy.

Pod sceną nie widać było jednak pośpiechu. Fani zostali na miejscu i słuchali do końca, mimo że pogoda dawała się we znaki przez cały wieczór. Finał głównej sceny należał do Martina Garrixa.

Równie dużo działo się na scenach pobocznych. Na Tent Stage zagrali m.in. Oki, Kaz Bałagane, Ethel Cain i Sofi Tukker. Na Alter Stage pojawili się Anna Calvi, Panda Bear & Sonic Boom, Bokka oraz japoński DJ ¥ØU$UK€ ¥UK1MAT$U. Flow Stage przejęli Hyphen Dash, Just Mustard, Sw@da & Niczos i Jehnny Beth. To właśnie ten układ scen sprawia, że Open’er nie kończy się na jednym muzycznym nurcie – tego samego wieczoru można było przejść od shoegaze’u do rapu, elektroniki i bardziej eksperymentalnych brzmień.

W miasteczku festiwalowym ważne były nie tylko koncerty

W godzinach 16:00–0:00 działały festiwalowe strefy tematyczne, a strefa NGO po raz kolejny zebrała ponad 30 organizacji pozarządowych. Wśród nich znalazły się także podmioty związane z Gdynią – Centrum Współpracy Młodzieży, Fundacja Gdyński Most Nadziei z kampanią „Odważni wygrywają”, Stowarzyszenie Halo Kultura oraz Pomorski Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Ostoja”.

„W czasie Ope’era próbujemy wniknąć gdzieś w tę tkankę ze sztuką” – mówi Anna Kraszewska ze Stowarzyszenia Halo Kultura, przedstawicielka pracowni No Dobra.

„Chodzi nam o edukację, żeby jak najwięcej wiedzy przepleść z zabawą” – podkreśla Natalia Nowotarska z Pomorskiego Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Ostoja”.

To ważna część całego festiwalu, bo wśród koncertów pojawia się przestrzeń na rozmowę o sztuce, zdrowiu, zwierzętach i działaniach społecznych. Dla osób, które przyjechały z dziećmi, szczególnie mocno wybrzmiała Kids Zone. Były tam m.in. żelowe malowanki, piaskowe pocztówki, analogowa fotobudka, metaloplastyka i marynarskie zawieszki, a obok działało Centrum Nauki Experyment z Gdyni.

Edukatorzy przygotowali program oparty na STEAM, czyli połączeniu nauki, technologii, inżynierii, sztuki i matematyki. W praktyce oznaczało to eksperymenty z konstrukcjami, budowanie z klocków, programowanie robotów, oglądanie przez binokular i zabawę światłem w ciemni. To jedna z tych festiwalowych stref, które pozwalają rodzinom odpocząć od scenicznego zgiełku bez wychodzenia z terenu imprezy.

Sny o Gdyni i kino dokładamy do festiwalowego programu

Dużym zainteresowaniem cieszyła się też wystawa „Sny o Gdyni: Harmonoise”, przygotowana z okazji stulecia miasta. To immersyjna instalacja autorstwa Sainera, czyli Przemysława Blejzyka, z muzyką Daniela Szlajndy. Projekt powstał w specjalnie dostosowanej przestrzeni festiwalowej i opiera się na patrzeniu na naturę przez malarstwo, kolor oraz nowe media. Odwołuje się do szerzej zakrojonego cyklu „Sny o Gdyni”, a jego punktem wyjścia jest wizja Juliana Rummla z 1934 roku – nowoczesna, odważna i wyraźnie skierowana ku otwartemu miastu.

W piątek odbyło się tam autorskie oprowadzanie po wystawie. To pokazuje, że Open’er coraz mocniej łączy muzykę z opowieścią o mieście i jego tożsamości, a nie tylko z samym koncertowym kalendarzem.

Do programu wróciło też kino. W Alter Kino można obejrzeć filmy o ludziach, którzy nie godzą się na zastaną rzeczywistość, o artystach zmieniających język kultury, o społecznościach walczących o swoje prawa i o pytaniach dotyczących wolności, pamięci, tożsamości oraz odpowiedzialności. W repertuarze są tytuły festiwalowe, dokumenty, fabuły i filmy muzyczne.

Przed uczestnikami został ostatni dzień imprezy. Na głównej scenie mają wystąpić Addison Rae, Teddy Swims, Jennie i Peggy Gou, a na pozostałych scenach zapowiedziano m.in. Sokoła, LP, Jade, Luvcat, Lordofona, Pinkpantherss, Tomory i Horsegirl.

na podstawie: Urząd Miasta Gdynia.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Gdyni). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.