Babie Doły dostaną dwa rodzinne domy dziecka. Miasto ma już finansowanie

Babie Doły dostaną dwa rodzinne domy dziecka. Miasto ma już finansowanie

FOT. Urząd Miasta w Gdyni

Na Babich Dołach podpisano umowę, która zamyka etap planów i otwiera drogę do budowy dwóch rodzinnych domów dziecka przy ul. Rybaków. W Gdyni chodzi nie tylko o nowe budynki, ale o miejsce, w którym dzieci mają dorastać w bardziej domowych warunkach, a po osiągnięciu pełnoletności nie trafią nagle w obce otoczenie. Projekt przewidziano też z myślą o dzieciach z niepełnosprawnościami, bo obiekty mają być dostępne i zaprojektowane bez barier. Koszt całego przedsięwzięcia przekracza 9,4 mln zł, a znaczną część pieniędzy zapewnią fundusze europejskie i budżet państwa.

  • Na Babich Dołach powstaną domy z myślą o długim pozostaniu pod jedną opieką
  • Europejskie pieniądze i rozwiązania, które mają służyć przez lata
  • Władze miasta i regionu mówią o zmianie, która wykracza poza samą budowę

Na Babich Dołach powstaną domy z myślą o długim pozostaniu pod jedną opieką

Za przedsięwzięcie odpowiada Laboratorium Innowacji Społecznych, a sam projekt jest wpisany do Gminnego Programu Rewitalizacji Miasta Gdyni 2030+. W jego ramach przy ul. Rybaków mają stanąć dwa nowoczesne rodzinne domy dziecka, czyli rozwiązanie bliższe domowi niż klasycznej placówce.

Najważniejsze jest jednak to, co dzieje się później. W założeniu młodzi mieszkańcy nie mają być wypychani z dnia na dzień po osiągnięciu pełnoletności – nadal będą mogli mieszkać z opiekunami, a budynki z czasem mają zmienić funkcję na rodzinne domy pomocy. To szczególnie istotne dla osób z niepełnosprawnościami, które mają pozostać w znanym i bezpiecznym otoczeniu, bez przymusowej przeprowadzki.

Budynki zaprojektowano zgodnie z zasadami uniwersalnego projektowania, więc mają być dostępne dla dzieci o różnych potrzebach. W praktyce oznacza to przestrzeń przygotowaną także dla tych, którzy wymagają szczególnego wsparcia na co dzień.

Europejskie pieniądze i rozwiązania, które mają służyć przez lata

Cała inwestycja została wyceniona na 9 440 679,59 zł. Gdynia pozyskała 5 610 000 zł z Funduszy Europejskich oraz 660 000 zł z budżetu państwa. Projekt będzie współfinansowany z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach programu Fundusze Europejskie dla Pomorza 2021–2027 i należy do przedsięwzięć strategii Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych Obszaru Metropolitalnego Gdańsk –Gdynia–Sopot.

W planie są też rozwiązania proekologiczne – gruntowe pompy ciepła, instalacje fotowoltaiczne oraz system retencji i ponownego wykorzystania wód opadowych. Do tego dochodzi pełne zagospodarowanie terenu: ciągi piesze, miejsca postojowe, zieleń, nasadzenia zastępcze, a także przyłącza i niezbędna infrastruktura techniczna. Nowe domy mają zostać wyposażone w meble i sprzęt, więc nie będzie to tylko sama bryła budynku, ale gotowe miejsce do życia.

Władze miasta i regionu mówią o zmianie, która wykracza poza samą budowę

Wiceprezydent Gdyni Rafał Geremek zwrócił uwagę, że to kolejna inwestycja rozwijająca usługi społeczne w mieście.

„To kolejna ważna inwestycja w rozwój usług społecznych w Gdyni” – podkreślił Rafał Geremek.

Dodał, że środki europejskie pozwolą stworzyć przestrzeń, w której dzieci wymagające pieczy zastępczej będą mogły dorastać w warunkach możliwie najbliższych domowi rodzinnemu. Zaznaczył też, że rozwijanie rodzinnych form pieczy zastępczej jest jednym z ważnych elementów deinstytucjonalizacji.

Tomasz Augustyniak mówił z kolei, że inwestycja nie kończy się na samym etapie budowlanym.

„Powstające przy ul. Rybaków rodzinne domy dziecka będą nie tylko nowoczesnym miejscem do życia, ale również inwestycją z myślą o przyszłości” – zaznaczył Tomasz Augustyniak.

Jak wyjaśnił, koncepcja zakłada możliwość przekształcenia obiektów w rodzinne domy pomocy. Dzięki temu osoby z niepełnosprawnościami po wejściu w dorosłość będą mogły zostać w dobrze znanym sobie miejscu.

Marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk podkreślił z kolei, że europejskie finansowanie powinno obejmować nie tylko wielkie inwestycje drogowe czy kolejowe, ale także zaplecze społeczne.

„Środki europejskie to nie tylko duże obiekty kubaturowe, linie kolejowe bądź autostrady i drogi szybkiego ruchu, ale także infrastruktura społeczna” – mówił Mieczysław Struk.

Właśnie w tym kierunku idzie teraz Gdynia – w stronę miejsc, które mają realnie zmieniać codzienność dzieci potrzebujących wsparcia i dawać im stabilność na dłużej niż tylko na jeden etap życia.

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Gdyni). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.